Różaniec na Śląsku PDF Drukuj Email
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
sobota, 04 kwietnia 2015 13:15

Mieszkańcom Śląska różaniec towarzyszył od zawsze. Ta prosta modlitwa była odmawiana podczas ciężkiej pracy na roli, a potem w kopalniach. Kiedy górnicy szli pod ziemię na szychtę, ich żony brały do ręki różaniec i modliły się o szczęśliwy powrót mężów do domu.

 

Często podczas pracy na roli różaniec głośno odmawiali wszyscy obecni, zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Pani Róża Schlisch, zelatorka w zabrzańskiej parafii św. Anny, opowiada: „Pamiętam z dzieciństwa, jak podczas modlitwy przy zajęciach w gospodarstwie każdą Zdrowaśkę odmawiało się z dziewięcioma chórami anielskimi (z pierwszym chórem anielskim Zdrowaś Maryjo…, z drugim chórem anielskim Zdrowaś Maryjo itd.), a dziesiątą – z całym dworem niebieskim. W ten sposób, gdy ręce były zajęte pracą, liczono Zdrowaśki poszczególnych tajemnic”. Pani Róża wspomina, że do Żywego Różańca należała jej mama, a wcześniej babcia. Często przynależność do róż różańcowych przechodzi z pokolenia na pokolenie – z matek na córki, z ojców na synów.

 

Wielowiekowe Bractwa Różańcowe

 

Diecezja gliwicka powstała w 1992 r., obecnie liczy 160 parafii. W każdej istnieje Żywy Różaniec. Liczne Bractwa Różańcowe świadczą o tym, że różaniec towarzyszył Ślązakom od niepamiętnych czasów. Jedno z najstarszych bractw w diecezji gliwickiej istnieje w Boronowie

k. Lublińca. Powstało 13 lutego 1775 r. Należące do niego osoby każdego dnia odmawiają różaniec za zmarłych członków wspólnoty. W parafii do dziś zachowały się zabytkowe feretrony bractwa, które są używane podczas procesji. Na początku XX w. w wielu miejscowościach Śląska powstawały Bractwa Różańcowe, jak choćby w miejscowości Turze k. Raciborza. 15 lutego 1905 r. utworzono tam Arcybractwo Różańcowe, które również istnieje do dziś.

 

Pielgrzymki

 

Żywy Różaniec jest zwykle najliczniejszą wspólnotą modlitewną w parafiach naszej diecezji. Jego członkowie spotykają się raz w miesiącu (w pierwszą sobotę lub niedzielę) na wspólnym odmawianiu różańca, wymianie tajemnic oraz agapie. Często organizują pielgrzymki do miejsc związanych z kultem maryjnym, jak choćby w zabrzańskiej parafii św. Franciszka. Tam członkowie róż różańcowych w maju modlą się w sanktuarium Matki Bożej Królowej Polski w Szczyrku.

Tradycyjnie w drugą sobotę października odbywa się diecezjalna pielgrzymka Żywego Różańca do sanktuarium Matki Bożej Pokornej w Rudach. Jest to najliczniejsza pielgrzymka ze wszystkich, które przez cały rok przybywają do tego miejsca. Ten wyjątkowy dzień upływa na modlitwie, Mszy świętej, której zwykle przewodniczy biskup ordynariusz, oraz pikniku w parku obok sanktuarium. Cieszy fakt, że każdego roku pielgrzymów jest coraz więcej. W ubiegłym roku diecezja gliwicka drugi raz uczestniczyła w ogólnopolskiej pielgrzymce Żywego Różańca na Jasną Górę. Z całej diecezji do Częstochowy przyjechało prawie tysiąc osób.

 

Recepta na kryzys

 

Od kilku lat w diecezji dynamicznie rozwija się Różaniec Rodziców za Dzieci (w diecezji gliwickiej jest włączony w struktury Żywego Różańca). W niewielkiej parafii w Bobrownikach Śląskich takich róż istnieje ponad 20. Państwo Elżbieta i Bogdan Dubelowie z Zabrza o takiej modlitwie dowiedzieli się w 2014 r. „Wystarczyły dwa miesiące, aby powstały dwie pełne róże rodziców, a tworzy się kolejna – wyjaśnia pani Elżbieta. – Mamy listę członków róży oraz wypisane imiona wszystkich dzieci. Każdego dnia modlimy się właśnie w ich intencji. Jestem przekonana, że Różaniec Rodziców za Dzieci to niezwykle pożyteczna inicjatywa, a wystarczy niewielka zachęta, aby powstały takie róże”.

Wielu proboszczów podkreśla, że coraz trudniej zachęcić nowych ludzi, zwłaszcza mężczyzn i młodzież, do modlitwy różańcowej. W niektórych parafiach widać kryzys Żywego Różańca, którego członkami są coraz starsze osoby. Pani Krystyna Laszewska, zelatorka Żywego Różańca w gliwickiej parafii św. Jacka, miała podobny problem. Wówczas zapadła decyzja, aby modlić się o nowych członków. „Przez dziewięć tygodni chodziliśmy w tej intencji ze sztandarem na nowennę do Matki Bożej Nieustającej Pomocy do kościoła Podwyższenia Krzyża. Wkrótce zgłosiły się do nas 34 osoby, a dziś w naszej parafii istnieje osiem róż” – opowiada pani Krystyna.

Dla wszystkich członków Żywego Różańca ta modlitwa różańcowa jest nieodzowną częścią życia. Jest znakiem wspólnoty i wiary. Pani Róża wspomina, że 31 lat temu zawarła przymierze miłości z Matką Bożą: „Od tego czasu różaniec stał się wyrazem mojej miłości do Maryi, stał się poniekąd moim życiem. Jestem przekonana, że podobnie myśli każdy, kto bierze do ręki różaniec”.

 

Autor jest moderatorem Żywego Różańca w diecezji gliwickiej.

 

 

AUTOR: Ks. Waldemar Packner

 

 

ŹRÓDŁO: