Chrystus Królem PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
niedziela, 22 listopada 2015 23:00

Uroczystość Chrystusa Króla jest dniem przybliżającym nas do końca Okresu Zwykłego, do rozpoczynającej się po nim I Niedzieli Adwentu. Dzisiejsza uroczystość jeszcze raz pokazuje nam Jezusa, jako Tego, który przez swą drogocenną Krew otworzył nam Niebo i dał życie wieczne. Zadajmy sobie pytanie: „Jakie jest to królestwo, któremu poświęcamy dzisiaj tak dużo uwagi?” Jednoznaczną odpowiedź Chrystusa znajdziemy w usłyszanej Ewangelii.

 

Królestwo Boże nazywane jest Chrystusowym. Kiedy spojrzymy na nie od strony Bóstwa Jezusa jest i będzie ono królestwem wiekuistym, spoglądając z drugiej strony – człowieczeństwa Jezusa jest i będzie królestwem, w którym mamy udział. Objawił siebie, jako Tego, który królestwo powołuje i realizuje całym swoim życiem, którego znakiem jest krzyż. Właśnie krzyż jest królewskim tronem Chrystusa, jest symbolem zwycięstwa naszego Zbawiciela.

 


 

Królestwo to, jak mówi sam Jezus, nie jest z tego świata i ma charakter duchowy. Jest to królestwo prawdy i życia, świętości i miłości. Pełny obraz tego królestwa znajdziemy w Jezusie Chrystusie, który poprzez całkowite wypełnienie Bożej woli nam je ukazał.

 

Kiedy Jezus żył na ziemi, nikt nie uważał Go za króla, ani o to Go nie podejrzewał. Bardzo wiele miejsca w swoim przesłaniu Chrystus poświęcał Królestwu Bożemu. Dopiero przed Piłatem wyznał, że jest królem, gdyż był to moment, kiedy już nikt nie mógł mieć wątpliwości co do absolutnej odmienności Jego Królestwa. Wyznanie Jezusa stało się przedmiotem kpin i szyderstwa.

 

Jezus nigdy nie zgodził się na to, aby Mu nałożono prawdziwą, złotą koronę królewską i dano do ręki złote berło, żeby Go odziano prawdziwym królewskim płaszczem z purpury, ale przyjął bez protestu koronę z cierni, trzcinę zamiast berła i strzęp czerwonego żołnierskiego płaszcza. Zamiast korony chwały, przyjął koronę hańby. Korona z cierni przemawiała o wiele mocniej niż złoto, a żołnierski płaszcz nasiąknięty Jego krwią był o niebo cenniejszy niż najszlachetniejsza purpura królewska.

 

Mimo tego, że Jezus jest królem, to musimy pamięć, że jest to król który nie przyszedł po to, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.

 

Chrystus jest Królem Wszechświata – całego kosmosu, gdyż prawda, którą On sam jest i którą objawia, jest ostatecznie Prawdą o Trójjedynym Bogu. Tylko ten Król mógł sobie pozwolić na koronę hańby, bo też tylko Jego nie można pozbawić chwały, jaką miał u Ojca od początku, zanim świat powstał.

 

Jego Królestwo jest pośród nas. Mimo naszych ludzkich ułomności i grzeszności Chrystus ciągle przychodzi, by się nam objawiać. Dlatego w Modlitwie Pańskiej mówimy: „Przyjdź królestwo Twoje”. Jeśli prawdziwie kochamy Pana, to zaraz po tym wezwaniu dodajemy: „Bądź wola Twoja”.

 

Bóg nakazuje nam też szukać tego królestwa. Mamy w swoim życiu najpierw zabiegać o nie, a potem o sprawy doczesne, gdyż jest to rzeczywistość, która nie przeminie. Chrystus jest prawdziwym Królem wszelkiego stworzenia. Do naszego grzesznego świata, ma przyjść królestwo Jezusowe. Czy będąc ludźmi wierzącymi prawdziwie znamy Chrystusa?

 

Nie wolno nam zapomnieć, że Jezus Chrystus, nasz Pan pragnie, zostać Królem naszych serc. Ale pamiętajmy, że Królestwo Boże rozpoczyna się  tam, gdzie w nas kończy się królestwo grzechu. Jezus przebywa w człowieku Sobie oddanym, to w nim zamieszkuje i obdarza bogactwem swoich łask.

 

Przeróżne są sposoby współpracy z Jezusem w rozszerzaniu Jego królestwa. Jeśli prawdziwie chcemy naśladować Chrystusa Króla i budować Jego Królestwo, to najważniejszym jest nasze świadectwo życia chrześcijańskiego.

 

Czy żyjąc w obecnych czasach znajdziemy w sobie dość wiary, siły i odwagi, aby świadczyć o Jezusie i Jego Królestwie?

 

 

 

autor: Beata Fabiś

 

 

 


Poprawiony: wtorek, 24 listopada 2015 18:02