Biedny, ale bogaty PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
sobota, 18 listopada 2017 22:30

Bóg uczy i przypomina nam niezwykle ważną prawdę, którą powinien się kierować w swoim życiu każdy chrześcijanin.  Otaczający nas świat materialny sprawia, że mamy zniekształcony obraz Boga i całej sfery duchowej w naszym życiu, albo, co gorsze zanika on całkowicie. Nie możemy przez to nieść Jego Słowa naszym bliźnim. Ubóstwo jest zalecane wszystkim, każdy chrześcijanin ma być ubogi, każdy – ponieważ Chrystus był ubogi, gdyż to na nas, jako uczniach spoczywa obowiązek naśladowania Jezusa. Kiedy w Piśmie Świętym jest mowa o ubogim albo bogaczu, to nie chodzi tu o stan posiadania, ale o postawę duchową, o stan serca. Musimy w głębi naszego serca i sumienia odpowiedzieć sobie na ważne pytanie: „ Czy swojego stosunku do rzeczy materialnych nie stawiamy wyżej niż Boga?”


 

 

Pojęcie bogactwa należy też rozpatrzyć w dwóch odrębnych kategoriach. Spójrzmy na dwa słowa bogacz i bogaty, które z pozoru wydawać by się mogło znaczą to samo. Musimy jednak odróżnić stan posiadania od sfery duchowej, kiedy czytamy Pismo Święte widzimy, że nie trzeba wiele posiadać, aby być bogaczem. W Ewangelii wg. św. Łukasza znajdziemy tam następujące ostrzeżenia Chrystusa: „Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet, gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia”. „Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj!  Lecz Bóg rzekł do niego: "Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?" Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem”. Niektórzy mogą tu dojść do wniosku, że potępia On ludzi zamożnych. W jednym z czytań powiedział: „Czyńcie sobie ziemię poddaną”, lecz zaraz potem przestrzega, aby dobra ziemskie nie uczyniły z nas niewolników. Nie wolno nam jednak zaniedbać Boga, rodziny, przyjaciół.


Co to znaczy być ubogim? Odpowiedź znajdziemy już w samym słowie. To ten, kto pokłada ufność w Bogu, którego serce jest u – B o g a. Ubogi to człowiek, dla którego największymi wartościami są Bóg i życie wieczne. Ubóstwo podobnie jak bogactwo, nie polega na posiadaniu lub nie dóbr materialnych, ale na właściwym stosunku do nich. To rezygnacja z pragnienia nieustannego ich gromadzenia oraz uzależnianie od tego swojego życia. Pięknie ubóstwo zostało zinterpretowane przez św. Mateusza w Kazaniu na Górze „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie”. Kiedy spojrzymy na karty Pisma Świętego zauważymy, że Jezus od początku swojej publicznej działalności był złączony z ubogimi serdeczną więzią. Określenie "prosty lud" jest uproszczeniem, ale język jest niedoskonały - jak wszystko, co ludzkie. Ojciec Niebieski nawiązał za pośrednictwem swego Syna najpierw kontakt z prostaczkami, aby oni pierwsi dowiedzieli się, że ich kocha i posiądą królestwo niebieskie. Sam przymiotnik "ubogi" sugeruje, że tacy ludzie cieszą się u Boga szczególnymi względami. Nie obiecywał im królestwa niebieskiego, aby zdobyć ich poparcie. Nie chciał ich również niemądrze pocieszać, żeby pogodniej znosili swoją ziemską niedolę. Chrystus zapewniał ubogich, że Ojciec Niebieski stoi po ich stronie, choć w oczach mędrców tego świata, rządzących i możnych nie są nic warci. Nie obiecywał ubogim poprawy ich sytuacji socjalnej. Obietnica królestwa niebieskiego nie była warunkiem ich przemiany moralnej, Jezusowi chodziło przede wszystkim o zmiany zachodzące w ich sercu.


Kiedy możemy o sobie powiedzieć, że jesteśmy ubodzy w duchu? Żeby móc tak powiedzieć o sobie musimy żyć tak jak On, głęboko w stylu życia Jezusa. Jego życie opierało się na całkowitym zawierzeniu i zaufaniu miłości Ojca. Pokładał nieskończoną nadzieję, że Bóg Ojciec zatroszczy się o Jego potrzeby materialne. Powinniśmy zwrócić uwagę, że Chrystus niezależnie od tego, co miało miejsce w Jego życiu potrafił zawsze wszystko to przyjąć z pokorą i dziękować za wszystko. Ubóstwo jest, więc wolnością, jeśli umiemy cieszyć się tym, co mamy i dzielić z potrzebującymi. Kolejną cechą ubóstwa jest unikanie zbytku, nie gromadzenie majątku i wystrzeganie się nieumiarkowanego zysku. Syn Boży uczy nas, że największym naszym zyskiem jest Królestwo Niebieskie. Cóż, bowiem znaczy posiadanie wszystkich bogactw tego świata, wobec utraty duszy?


Istnieje jeszcze inny rodzaj bogactwa i ubóstwa duchowego, które nas wzbogaca - odwaga bycia chrześcijaninem. Ten, kto potrafi przyznać się do wiary w Jezusa i nieść swój krzyż przez życie z wiarą i miłością jest bogaty. Miłość do krzyża i bycie dumnym z niego sprawia, że nasze życie się przewartościowuje. Chrześcijańskie podejście oznacza, że od rzeczy materialnych nie zależy już nasze szczęście, a ich brak nas nie załamuje. Musimy mieć świadomość, że Bóg jest ponad wydarzeniami.


” Kto chce iść za Mną, niech się wyprze samego siebie, niech codziennie bierze swój krzyż i niech Mnie naśladuje (Łk 9,23)”. Jezus w tych słowach podkreśla, że Jego prawdziwi uczniowie, podążający za Nim, muszą być gotowi między innymi na szyderstwa, męczeństwo. Wzięcie krzyża i pójście za Chrystusem oznacza codzienną, wierność Jezusowi. Kiedy mówimy o codziennym przyjmowaniu krzyża, to chodzi o oddanie się Jezusowi i uczestniczenie w głoszeniu królestwa Bożego słowem i czynem. Nie można być chrześcijaninem bez akceptowania krzyża. To właśnie on uświęca nas i ubogaca.


Każdy moment, kiedy mamy więcej wolnego czasu niech to będzie czas naszego spotkania z Bogiem – takie wsłuchiwanie się w Jego głos. Musimy nie tylko słuchać, ale zadać sobie w tym okresie pytania, przed którymi może celowo uciekamy w wir codzienności. Póki żyjemy chcemy wziąć dla siebie z tego świata jak najwięcej, także w wymiarze duchowym. Tylko czy to wyjdzie nam na dobre?  Niech w tym czasie głęboko zapisze się myśl będąca jednocześnie przypomnieniem, że wszystkie dobre i szlachetne pragnienia mają swoje źródło w Bogu. Pamiętać też trzeba, że bogactwo człowieka nie kryje się w samych pragnieniach, ale także w wytyczanych przez niego celach czy wskazywanych ideałach. Zakotwiczmy, więc swoją duszę i serce w Jezusie Chrystusie na zawsze i nie zapominajmy, że chociaż bylibyśmy pod względem materialnym najbiedniejszymi ludźmi to duchowo będziemy bogaci. Ten rodzaj bogactwa płynący z czystego, pełnego bezinteresownej miłości serca przybliża nas do Królestwa Niebieskiego.

 

 

 

autor: Beata Fabiś

 

 


Poprawiony: sobota, 17 listopada 2018 20:57