„Ziemia ujrzała swego Zbawiciela” PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
poniedziałek, 25 grudnia 2017 23:20

„Ziemia ujrzała swego Zbawiciela” – tak pięknie właśnie liturgia wyraża niezwykłą treść misterium Narodzenia Pańskiego. To, co stało się tamtej nocy w Betlejem jest zarazem początkiem wielkiego, cudownego procesu dokonywanego przez Boga w ludziach. Kiedy widzimy bezbronne Dzieciątko w żłóbku, spotykamy samego Chrystusa. Spoglądamy już teraz na wszystkie sprawy, swoje i świata, z perspektywy Boga, który jest stałym mieszkańcem ziemi. Obecność Boga, zarazem Człowieka w naszych sercach jest owocem Bożego Narodzenia.

 

 

 

 

 


 

Ta niezwykła noc niesie dla nas wszystkich ważne przesłanie. Dziecina, która rodzi się z Maryi Dziewicy, wkrótce zmartwychwstanie i poprzez cud Eucharystii trwa przez wieki. To dzięki niemu każdy człowiek ma możliwość pełnego uczestnictwa w cudzie, który został zapoczątkowany w Noc Betlejemską.

W Boże Narodzenie należy duchowo otworzyć się na nadzieję, kiedy rozważa się chwałę Bożą ukrytą w ubóstwie Dzieciątka owiniętego w pieluszki i leżącego w żłobie. Malutki Jezus został celowo umniejszony do bezsilności nowonarodzonego Dziecka i poprzez przybranie ludzkiej postaci chce być także naszym towarzyszem na krętych drogach życia. Gdy zobaczymy bezbronnego Boga – Człowieka, leżącego w ubogim żłóbeczku dostrzeżemy wyciągnięte ku nam ręce. Jego dłonie nie chcą niczego nam zabrać, lecz jedynie dawać. Przyjęcie tego paradoksu — paradoksu Bożego Narodzenia — to odkrycie Prawdy, która czyni nas wolnymi, Miłości, która przemienia istnienie. W Noc Betlejemską Zbawiciel stał się jednym z nas, aby stać się towarzyszem na zdradliwych drogach historii. To także czas wielkiej radości, która rozprasza wszelkie ciemności i smutki. Bóg powinien nam być bliski i dlatego jego przyjście jest powodem wielkiej radości. Z niej trzeba czerpać siły na następne dni i miesiące. Prawdziwa, bowiem radość to ta wewnętrzna, pełna pokoju i równowagi. Pan przyszedł, i to do każdego z nas.

 


„Narodzenie oznacza rozpoczęcie wędrówki ku Ojcu, a żyć oznacza przebywać dzień po dniu, godzina po godzinie odcinki drogi powrotnej, wiodącej do własnego domu” - tak o Bożym Narodzeniu, w jednym ze swoich orędzi na Boże Narodzenie mówił św. Jan Paweł II. Podkreślał, że narodziny Pana są niejako przypomnieniem, iż to Bóg jest Dawcą życia i kiedyś do Niego wrócimy, tak jak to uczynił Jezus. Dlatego trzeba to swoje życie dobrze wykorzystać.

 


Chrystus, poprzez swoje przyjście na świat w ubogiej grocie, pokazał, co tak naprawdę liczy się w życiu. Nie są to z pewnością wspaniałe domy, pieniądze. Wielką wartością samą w sobie, którą szczególnie ukazuje Boże Narodzenie jest rodzina. Nie ma prawdziwego, pełnego dojrzewania i przeżywania po chrześcijańsku życia bez rodziny. Tak często jej nie doceniamy. Przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że po prostu jest – nie dbamy o nią. Święta Rodzina przypomina nam, że nawet w najtrudniejszych chwilach kochająca się rodzina jest mocna i przetrwa wszystko. Nie można w to wątpić. Zatem drugim przesłaniem dzisiejszej uroczystości jest wszechmocna miłość, która powinna być praktykowana, na co dzień w każdej rodzinie. Życie przepełnione miłością staje się nie tyle łatwiejsze, co bardziej dojrzałe, po prostu Boże.

 


Świąt Bożego Narodzenia nie można spędzić bez Chrystusa. Pamiętajmy, że jest to czas wyznawania oraz wzmacniania swojej i innych wiary. Więc w tym szczególnym czasie z prawdziwą wiarą i miłością w naszych sercach „pójdźmy wszyscy do stajenki, do Jezusa i Panienki, powitajmy Maleńkiego i Maryję, Matkę Jego”.

 

 

 

 

autor: Beata Fabiś

 


Poprawiony: wtorek, 26 grudnia 2017 17:08