"Jezusie, wracaj na krzyż" Drukuj
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
czwartek, 07 lutego 2013 09:47

Tytuł może w nas budzić poważne wątpliwości, może nawet ktoś poczuje się urażony, że ktoś chce wysyłać samego Syna Bożego znowu na krzyż. Jednak tak nie jest a moim zamiarem nie jest na pewno wysyłanie Jezusa na krzyż, nie jest też urażanie uczuć religijnych czy osądzanie kogokolwiek, ale zobrazowanie stosunku współczesnych ludzi do nauczania Jezusa, do postępowania wbrew Jego nauce. Niewątpliwie takie słowa można by było odnieść do tego wszystkiego co dzieje się obecnie na świecie a także w naszym kraju. Nie odbierajmy tego co napisałem jako urazy, ale jako motywację do otwarcia oczu na panoszące się wokół nas i na całym świecie zło. Nie bójmy się też stawać w prawdzie o naszym własnym często złym postępowaniu, ale niech będzie to mobilizacją do zwrócenia się ku Jezusowi, aby mógł nas leczyć z tych wszystkich chorób, upadków moralnych, nawet gdy to leczenie wiąże się z bólem, przykrością – trudno bowiem iść do konfesjonału i mówić o swoich grzechach, ale tylko w taki sposób możemy otrzymać miłosierdzie od Chrystusa, tylko w taki sposób możemy liczyć na zbawienie – UZNAJĄC się ZA WINNYCH NASZYCH GRZECHÓW a nie zwalając je na innych.

 

Analizując ludzkie zachowania, dążenie do niszczenia wartości chrześcijańskich, moralnych, które są sprzeczne z nauką Ewangeliczną oraz nauką Kościoła można jasno stwierdzić, że takie zachowania są jak takie właśnie hasło: "Jezusie wracaj na krzyż". Świadczą bowiem o odrzuceniu tego co pochodzi z nauczania Jezusa, Kościoła, który swoją naukę czerpie z nauczania Ewangelicznego oraz nauk ojców Kościoła, którzy należą do grona świętych, błogosławionych a którym wola Boża była objawiana. Nie musimy takich słów nawet wypowiadać ustami, one same się realizują w naszym życiu po przez konkretne zachowania, wydarzenia wynikające z naszej słabości, chęci dogadzania sobie, swojemu ciału siejąc zgorszenie wśród innych ludzi, często słabych, którzy ulegają jeszcze większemu złu niż my sami.

 

Jeśli ktoś ma wątpliwości czy taki tytuł nie jest właśnie takim odzwierciedleniem ludzkiego postępowania to wystarczy przyjrzeć się takim zjawiskom, zachowaniom jak aborcja, eutanazja, in vitro, niszczenie wartości rodziny po przez rozwody, domaganie się zrównania par homoseksualnych z małżeństwem oraz możliwość adopcji dzieci przez takie pary, pornografia, pedofilia, próby wywalenia krzyża z życia społecznego (szkół i innych miejsc publicznych), drwiny z tego co stanowi dla wierzących świętość a co stwarza niepotrzebne konflikty miedzy ludźmi, chciwość, nienawiść, zazdrość, wszelkie odmiany magii i okultyzmu oraz wiele innych gorszących form, które mają na celu niszczenie nauczania Jezusa, odrzucenie tej nauki w imię wygód, przyjemności, dobrej zabawy i które wprowadzają zło do naszego życia.

 

Warto też spojrzeć na te wszystkie wydarzenia przedstawiane przez media, szczególnie katolickie, ale nie tylko: co drugi news w mediach dotyczy zabijania, gwałtów, aborcji, pornografii, niszczenia rodziny na różne sposoby. Można tez cofnąć się w czasie i przypomnieć sobie wydarzenia z naszego kraju: walkę o krzyż pod pałacem, sprzeciw wobec koncertu Madonny, szczególnie w dniu święta Maryjnego, dewastacja świętych symboli kultu.

 

Obraz upadających wartości moralnych jest właśnie wysłaniem Jezusa na krzyż, każdy grzech jest przybijaniem Jezusa do krzyża. Jeśli więc stajemy się obojętni na to co się dzieje, jeśli w swoim postępowaniu nie uwzględniamy bliźniego a bardziej dążymy do tego, aby niszczyć innych w imię przyjęcia pewnych zachowań za naturalne, w imię wygód, przyjemności, pożądliwości to nie da się inaczej tego ująć jak po przez takie hasło. Tak jak za życia Jezusa wielu wołało :"ukrzyżuj go" uznając Jezusa za bluźniercę, jakiegoś szaleńca tak i w tych obecnych czasach wielu także swoim postępowaniem woła "Jezusie wracaj na krzyż, nie potrzebujemy twojej nauki". Któż bowiem idzie za nauką Jezusa, który jasno sprzeciwia się zabijaniu, nieczystości przedmałżeńskiej i seksualnej (pornografia itp), homoseksualizmowi, wszelkim formom magii (okultyzm, wróżbiarstwo i inne praktyki, religie, które maja na celu rozsiewanie zła i zniszczenia. Ileż to wniosków wpłynęło do sądów biskupich o unieważnienie małżeństwa? Ile sakramentalnych małżeństw się rozpadło z błahych powodów? Z jakich powodów? Czy sakrament już nic nie znaczy? Czy już nasza przysięga składana przed Bogiem jest wyrazem pustych, nic nie znaczących słów? Czy fundament jakim miał być w naszym życiu Jezus Chrystus tak szybko runął? A może to właśnie kwestia odrzucenia nauki Jezusa wpływa na takie właśnie postępowanie, na takie wydarzenia w naszym życiu?

 

Dlaczego piszę o tak drażniących sprawach? Dlaczego czytając takie rzeczy bardzo często czujemy się mocno urażeni? Ponieważ prawda nas boli, prawda która jest udziałem nas wszystkich. Dlatego, że te wszystkie wydarzenia, te zachowania są często obecne w naszym codziennym życiu a do których ciężko jest nam się przyznać. Ale warto pamiętać, że nie jesteśmy święci, że do świętości zostaliśmy powołani, ale aby ją osiągnąć potrzeba w naszym życiu obecności Boga, życia w oparciu o naukę Chrystusa i o własnych siłach nie jesteśmy tej świętości osiągnąć a tym bardziej po przez wyrzucenie z naszego życia tego, co się wiąże z nauką Chrystusa.

 

Akceptacja krzyża a więc tych wszystkich wydarzeń, tych naszych słabości, upadków, faktów ma nam pomagać w tej trudnej drodze. Spojrzenie na drugiego człowieka jako brata, siostry, którzy sa także bardzo słabi, atakowani przez zło jest kluczem i pomocą do osiągania świętości. Jeśli przeciwstawiamy się temu, jeśli odrzucamy naukę Chrystusa świadomie dążąc do zaspokajania swoich pożądliwości, wygód, pragnień to tak jakbyśmy głośno wypowiadali takie hasło, które gorszy nie tylko nas, ale także i innych.

 

Benedykt XVI rozpoczął w listopadzie ubiegłego roku wspaniałe dzieło - ROK WIARY. Ten czas ma nas przygotować do głębszego jej przeżywania, do jej odbudowywania, gdyż zło działa cały czas i niszczy w naszym życiu to co dobre, to co najważniejsze dla naszego zbawienia. Niech ten czas będzie naprawdę czasem walki o naszą wiarę, o nasze zbawienie a także zbawienie innych.

 

Niech ten czas będzie zwrotem w myśleniu o tym co Boże a nie o tym co niesie zło, zniszczenie. Walczmy o dobro rodziny, o każde poczęte życie, o nierozerwalność małżeństw i o ich właściwe znaczenie a więc aby rodzina była rodziną składającą się z kobiety i mężczyzny oraz jeśli Bóg obdarza to też dziećmi. Walczmy o te symbole i właściwy czas oraz formę przezywania świąt, aby w tak ważnych dniach nie odbywały się imprezy, które mają na celu niszczenie tego co dla nas jest święte. Walczmy o czystość przedmałżeńska i małżeńską - szczególnie rodzice niech zwracają uwagę młodym na tak ważne przezywanie swojego życia chrześcijańskiego pamiętając, że współżycie przed ślubem jest grzechem a pozwalając własnym dzieciom na takie nieprzemyślane decyzje sami stają się współwinni ich grzechu lub poważnych konsekwencji w przypadku poczęcia się dziecka - jak dobrze wiemy, często takie sytuacje sa rozwiązywane w sposób godzący w życie poczętego dziecka.

 

Teraz z pomocą nadchodzi tez okres Wielkiego Postu, w którym także mamy czas na przygotowanie się duchowo do przezywania najważniejszego święta chrześcijańskiego - ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO. Niech będzie to czas szczególny, inny od pozostałych, szczególnie w tym ROKU WIARY.

 

Niech te wszystkie dramatyczne wydarzenia, które miały i mają miejsce na świecie i tez w naszym kraju uczą nas i mobilizują do zmiany postępowania - zauważenia, że odrzucanie tego co jest zawarte w nauczaniu Jezusa, to co może budować nasze życie jest niszczone w bezmyślny sposób i prowadzi do większego zła, zniszczenia, zniewolenia a co idzie za tym - do potępienia.

 

Pomagajmy innym, aby budować świat na miłości a nie na nienawiści - inaczej świata nie zmienimy. Agresja, nienawiść, zazdrość, chciwość, pożądliwości ciała prowadzą nas do zła, do wielkich upadków i grzechów ciężkich. Módlmy się więc jedni za drugich, aby zło nie miało do nas dostępu. Wykorzystujmy wiedzę Kościoła, mądrość zawarta w nauce Chrystusa oraz bierzmy za wzór świętych, którzy w ciągu swojego ziemskiego życia szli pokazując nam jak można żyć zgodnie z wola Bożą. Oni wcale nie byli lepsi od nas, nie żyli też w lepszych czasach, oni po prostu pragnęli pełnić wole Boga, naśladować swojego Pana - JEZUSA CHRYSTUSA przyjmując to wszystko, co im Bóg dawał, z miłości do Chrystusa.

 

Brońmy się przed złem, aby sie nie stać jak Judasz, który za 30 srebrników sprzedał Jezusa, wydał Go na śmierć a potem się powiesił. 

 

NIECH TEN CZAS WIELKIEGO POSTU BĘDZIE DLA WSZYSTKICH CZASEM DUCHOWEGO PRZYGOTOWANIA I WIELKIEGO BŁOGOSŁAWIEŃSTWA, NIECH SPŁYNĄ NA WSZYSTKICH OBFITE ŁASKI ZA TO, ŻE WYKORZYSTALI TEN CZAS I ZWRÓCILI SIĘ KU TEMU, KTÓRY DAJE ŻYCIE - JEZUSOWI CHRYSTUSOWI.