| Śmierć Chrystusa |
|
| Wpisany przez TOMASZ32-VAD |
| sobota, 30 marca 2013 03:16 |
|
Życie składamy w ręce osoby, która obdarowuje nas ciepłem, czułością, miłością. Umieranie jest dobre, gdy otacza nas miłość. Na Golgocie Jezus jest otoczony czułą, wspierającą miłością Ojca. W ciemności oddaje życie Ojcu. Z ciemności, którą przeżywa z Ojcem, która wypełniona jest miłością Ojca. Ciemności potrzeba przeżywać z Bogiem, aby mogły one zaowocować światłością.
W ciemności nie widzimy światła; to czas, stan nieobecności światła. Czas bólu, zmagań, odczuwania osamotnienia i samotności, a nawet doświadczanie bycia porzuconym przez Boga. W ciemności, będącej świątynią rozdziera się w nas serce, to, co najbardziej wrażliwe, czułe i piękne. Ciemność uderza w serce, raniąc je. I z tego zderzenia, poranienia, gdy serce woła "Ojcze", wyłania się światłość.
Wszystko, co dał nam Ojciec, powróci do Niego. Bóg jest naszym życiem. "W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy". Nie ma życia poza Bogiem. Jezus oddał życie. Oddał życie ziemskie, aby żyć w Nim. Wzruszająca jest postawa Józefa, członka Sanhedrynu. "Poprosił o ciało Jezusa". Naraża się swoich ziomkom, Żydom. Jako członek Sanhedrynu wchodzi w otwarty konflikt z Najwyższą Radą Żydowską, kapłanami, uczonymi w Piśmie. Można i trzeba prosić o ciało Pana.
ŹRÓDŁO: |