Pamięć o Bogu Drukuj
Wpisany przez Beata   
niedziela, 04 maja 2014 14:28

Dążący do ciągłej pamięci o Bogu, powinien przyzwyczaić się do nieustannego rozmyślania tą jedną formułą, odrzucając wszelką różnorodność myśli. Nie będzie w stanie przy niej trwać, jeśli nie uwolni się od wszelkich trosk i kłopotów cielesnych” .

 

 

 

„Dla zdobycia stałej pamięci o Bogu nieprzerwanie miejcie przed oczyma wzór modlitwy: Boże wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu. Kto bowiem nieustannie wzywa swego Obrońcy, ten z całą pewnością doznaje Jego nieprzerwanej obecności.

 

 

Dla wszystkich, których dręczy zły duch, werset ten stanowi jakby niezdobyty mur, nieprzebity pancerz i mocną tarczę. Chroni on od rozpaczy, gdy ogarnie nas opieszałość i trwoga duchowa, przygnębi smutek lub opanują złe myśli. Przypomina zarazem, że Ten, którego wzywamy, nieustannie widzi naszą walkę i znajduje się blisko wołających o pomoc” .

 

 

„Kto bowiem we wszystkim tęskni za pomocą, dowodzi, iż nie tylko w sprawach ciężkich i smutnych, lecz również w pomyślnych i radosnych nie obejdzie się bez Bożej opieki” .

 

 

„Staraj się pamiętać o Bogu, który zawsze na ciebie patrzy. Powiedz swej duszy: „Jeśli lękasz się, by twych występków nie ujrzeli inni grzesznicy, podobni do ciebie, to o ileż bardziej powinnaś bać się Boga, który widzi wszystko? Z takiej świadomości zrodzi się w duszy bojaźń Boża. Jeśli ją zachowasz, będziesz niewzruszony pośród namiętności. I we wszystkim, co czynisz, pamiętaj o Bogu, który widzi każdą twoją myśl, a nigdy nie zgrzeszysz” .

 

 

„Bez pamięci o Bogu nie może być prawdziwego poznania. Bez niej poznanie jest nieprawdziwe” . „Pamięć o Bogu jest trudem, jaki podejmuje serce, by wytrwać w pobożności. Kto natomiast zapomina o Bogu, oddaje się namiętnościom i traci duchową wrażliwość” .

 

 

„Tego rodzaju ciągła pamięć pobudzająca serce niby oścień, skłania je do nieustannego uwielbienia Pana, do ukorzenia się i dziękczynienia ze skruszoną duszą. Przynagla też do gorliwości, do odwzajemniania się Panu właściwym sposobem życia i postępowania, oraz praktykowaniem wszelkiej cnoty według Jego woli” .

 

 

„Kiedy przez pamięć o Bogu zamkniemy wszystkie drogi rozpraszania się rozumu, zaczyna on wymagać od nas koniecznie jakiegoś czynu, który zadowoliłby potrzebę jego działania. Dla całkowitego wypełnienia tego celu należy mu dać słowa: „Panie Jezu”, jako jedyne zajęcie. Niech w głębi swego wnętrza zawsze rozważa wyłącznie to słowo, aby nie zwrócić się ku wyobrażeniom”.··„Gdy owo chwalebne i bardzo upragnione Imię, poprzez żarliwość serca, nieustannie pozostaje w naszej pamięci, tworzy w nas zdolność miłowania Jego dobroci do tego stopnia, że nic nie jest w stanie już temu przeszkodzić. Umysł nie jest w stanie, nawet gdyby go zmuszać, wciąż trzymać się pamięci o Panu Jezusie, jeśli dusza poruszana jest gniewem, podniecana pijaństwem albo nękana ciężkim przygnębieniem. Gdy bowiem umysł zaciemniony jest gwałtownymi namiętnościami, traci właściwą sobie wrażliwość. Dlatego pragnienie nie ma gdzie wycisnąć swojej pieczęci, aby umysł mógł nieść niezatarty znak medytacji. Nasza pamięć ulega stwardnieniu pod wpływem gwałtownych namiętności. Jeżeli natomiast umysł jest wolny od tych namiętności, to nawet, jeśli wskutek zapomnienia zostaje mu na krótki czas odjęty upragniony przedmiot, natychmiast powraca do właściwego mu działania i żarliwie odnajduje to bardzo upragnione i zbawcze zajęcie” .

 

 

„Dusza, gdy chce wiele mówić, nawet, jeśli wypowiada tylko rzeczy dobre, rozprasza swą pamięć ulatującą przez te drzwi, z których wydostaje się tyle słów. Dlatego zostaje odtąd pozbawiona stosownych pojęć i wystawia bez ładu, dla kogo bądź, natłok swych myśli. Nie ma,  bowiem Ducha Świętego, który mógłby zachować ją od złudnych wyobrażeń”.··„Pamięć, bowiem, która dzięki stonowaniu głosu zachowuje żarliwość, przygotowuje serce, by wydawało myśli łagodne i pełne skruchy” .

 

 

„Kto pragnienie oczyścić swe serce, niech nieustannie rozpala je pamięcią o Panu Jezusie, przyjmując to, jako jedyne zajęcie i stałą praktykę” .

 

 

„Człowiek, który kocha cnotę, przez pamięć o Bogu potrafi wciąż niszczyć to, co w jego sercu ziemskie. W ten sposób ogień dobrej pamięci powoli pochłania zło”.

 

 

 

autor: ks.Józef Pierzchalski SAC

 

 

 

 

 

źródło:

 

 

 

 

 

 

 

Poprawiony: niedziela, 04 maja 2014 14:31