Moja droga do Emaus Drukuj
Wpisany przez Beata   
sobota, 24 maja 2014 20:02

Jezus, chociaż jest niewidzialny nie przerwał swojej zbawczej działalności i posłał nam od Ojca Ducha Świętego. To właśnie przez Niego kontynuuje przekształcanie świata w Królestwo Boże. Duch Święty ma zdolność docierania do każdego człowieka.

 

 

Nie możemy zapomnieć, że we wszystkich sakramentach zmartwychwstały Pan oddziaływuje na nas uświęcającą mocą Ducha Świętego.

 

 

 

W Sakramencie Chrztu odradza nas duchowo, oczyszcza z grzechu pierworodnego i włącza do Kościoła. Z kolei Bierzmowanie jest to umocnienie nas swoim Duchem, abyśmy niczym pierwsi uczniowie - z radością i odwagą budowali Kościół. Jest to równoznaczne z budowaniem Królestwa Bożego, spoczywa na nas także jeszcze inne wielkie zadanie głoszenie wszystkim Dobrej Nowiny.

 

 

 

Podczas każdej Mszy Świętej, mocą Ducha Świętego Jezus przemienia chleb w swoje Ciało, a wino - w swoją Krew.  „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20,22-23) w tych słowach widać przebaczające działanie Chrystusa poprzez sakrament pokuty.

 

 

 

Przez całe życie towarzyszy nam zmartwychwstały Jezus, który idzie z nami tak, jak kiedyś szedł z uczniami podążającymi do Emaus. Od narodzenia aż do śmierci możemy przyjmować różne sakramenty, w których Jezus umacnia nas.

 

 

 

Tylko czy ja naprawdę chcę iść z Nim do Emaus? Czy w tej trudnej drodze chcę się wspierać się sakramentami świętymi i korzystać z pomocy Ducha Świętego i wzrastać duchowo?

 

 

 

 autor: Beata Fabiś

 

 

 

 

Poprawiony: sobota, 24 maja 2014 20:11