O głupich pannach i nocnych zakupach Drukuj
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
czwartek, 21 lutego 2013 03:58

"W nocy wierzyć w światło"
Juliane Hechter

 

Mówią, że człowiek dojrzały jest wyrazisty. Że dobrze się z takim żyje, bo jest przewidywalny. Wiemy, czego się po nim możemy spodziewać. Mądry, albo głupi. Jak te panny z Jezusowej przypowieści. Myślałem długo, nie raz jeden, do której piątki się zaliczam. Na myśleniu się skończyło. Dziś wiem, że nie o identyfikację z którąkolwiek z tych piątek chodzi. Najważniejszy jest Oblubieniec. I lampa, która w każdej chwili gotowa jest świecić.

 

A jeśli już przy lampach jesteśmy to.... Mądrzy i głupi bywamy czasem, głupi i mądrzy. Może dlatego tak mało wyraziści są czasami chrześcijanie. Wiem też, że jak do spowiedzi pójdę, to lampa rozjaśnia ciemności. A "oliwy" (czyt. "łaski") w sklepie się nie kupi, w środku nocy. Może dlatego te panny, którym oliwa się wypaliła i które nie zaopatrzyły się w zapasy - są do bólu głupie... Łaski Bożej kupić się nie da. A bez łaski nigdy nie znajdziemy drogi w ciemnościach, które gęstnieją bezczelnie na naszych drogach i ścieżynkach.

 

O "wyrazistość" Cię dzisiaj Panie proszę. O klarowność, przejrzystość, o "oliwę" do lampy. I żebym po nocach głupio nie łaził, szukając sklepów z "oliwą". Daj mi łaskę, by w nocy uwierzyć w światło. W konfesjonale i przy konfesjonale mądrzeć, wyrazistym się stając, na przyjście Oblubieńca być wciąż gotowym...

 

AUTOR:  Ks. Rafał J. Sorkowicz SChr

 

ŹRÓDŁO:  http://www.sorkovitz.blogspot.com