UJRZELIŚMY PANA! Drukuj
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
niedziela, 07 kwietnia 2013 03:17

św. Tomasz

 

CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ – PRAWDZIWIE ZMARTWYCHWSTAŁ! Pozdrawiają się  tak chrześcijanie w okresie Wielkanocnym. Ale czy rzeczywiście wierzymy w to? Bo daje się słyszeć inny głos... JEŻELI NA RĘKACH JEGO NIE ZOBACZĘ ŚLADU GWOŻDZI I RĘKI MOJEJ NIE WŁOŻĘ W BOK JEGO, NIE UWIERZĘ. Tak bowiem jako pierwszy powątpiewał Tomasz Apostoł. Jako pierwszy ale nie ostatni. Bo i dziś nie milknie zwątpienie niedowiarków. Przyjrzyjmy się Tomaszowi. Imię TOMASZ wywodzi się z języka aramejskiego od słowa TOMA, w języku greckim - DIDYMOS, i tłumaczy się jak „bliźniak”. W Biblii imię to występuje 11 razy i jest wspominane głównie u ewangelistów oraz raz w Dziejach Apostolskich. Natomiast św. Jan 3 razy pisze: Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany DIDYMOS.

 

Z samej Biblii nie dowiadujemy się nic o jego pochodzeniu i jego losach po odejściu Pana. Kilku informacji dostarcza nam Tradycja oraz Ojcowie Kościoła. Według niej  Tomasz ewangelizował Daleki Wschód, tereny Partów i Indii, gdzie w Kalaminie miał ponieść śmierć męczeńską. 
Gdy słyszymy o Tomaszu Apostole zaraz przychodzi nam na myśl nadawany dziś przydomek NIEWIERNY, i głównie z tą historią kojarzymy jego postać.
Różnie też się interpretuje znaczenie przydomku DIDYMOS (bliźniak), jedni bowiem uważają, że miał brata bliźniaka Eleazara lub siostrę Lidię. Jednak tak naprawdę nic niewiadomo o jego rodzinnym pochodzeniu. Zaś przydomek ten może mieć znaczenie głębsze. Hebrajski odpowiednik imienia TOMA oznacza „coś podwójnego i coś bliźniaczego”, i taki właśnie był sam Tomasz. Chodził bowiem z Jezusem, słuchał Jego nauki, był świadkiem dokonywanych przez Niego cudów, a przed wskrzeszeniem Łazarza, gdy Jezus dowiedział się o śmierci przyjaciela i postanowił udać się do Betanii, Tomasz dał dowód głębokiej wiary i lojalności względem swojego Mistrza, mówiąc: Chodźmy i my, aby razem z Nim umrzeć!  A w czasie Ostatniej Wieczerzy to na jego pytanie o drogę, w którą miał udać się Pan, Jezus odpowiada: JA JESTEM DROGĄ I PRAWDĄ I ŻYCIEM!  Ale kiedy wszystko, co zapowiadał Jezus w czasie swojej trzy letniej działalności, o Męce, Śmierci i Zmartwychwstaniu, urzeczywistnia się i Pan przychodzi do swoich,  swoi Go nie przyjmują, niedowierzają i zdaje się im że to zjawa. A Tomasz, bliźniak czyli ten podwójny, który wcześniej z wiarą chciał iść na śmierć z Jezusem, teraz niedowierza powstaniu z martwych swego Pana i domaga się dowodu. Tu właśnie objawia się BLIŻNIACZA PODWÓJNOŚĆ, bo przez trzy lata był blisko Syna Bożego, zapowiadanego przez Proroków Mesjasza i wierzył w Niego, a teraz w jednym momencie zupełnie zwątpił... żył przy Bogu, ale jakby zupełnie Go nie poznał!
   
 

 

Zmartwychwstały Jezus gani swoich uczniów, nie tylko samego Tomasza, bo tylko św. Jan wspomina o jego niedowiarstwie, natomiast pozostali ewangeliści piszą o Jedenastu, którzy albo zwątpili albo bali się, że widzą ducha.
 Chrystus stanąwszy pośród uczniów po ośmiu dniach, pokazuje swoje przebite ręce i bok niedowierzającemu Tomaszowi, a ten upada przed nim, podobnie jak i my w czasie Eucharystii podczas Przeistoczenia, gdy kapłan podnosi Przenajświętsze Ciało, i wyznaje jako pierwszy: PAN MÓJ I BÓG MÓJ!  
Dopiero teraz, gdy ZOBACZYŁ – UWIERZYŁ!, że Ten,  umęczony straszliwie, a w końcu zawieszony na drzewie Krzyża, Jezus Nazarejczyk, prawdziwie jest ZMARTWYCHWSTAŁYM BOGIEM!
Łatwo jest potępić Tomasza, że potrzebował dowodu aby uwierzyć. Ale warto jest sobie postawić pytanie: czy ja bym uwierzył? Gdyby na przykład, nagle przybiegł mój brat, mąż lub żona, albo szef w pracy i oznajmił z radością, że widział Zmartwychwstałego Jezusa – dał byś temu wiarę? Mało tego, że domagałbym się dowodu, ale pomyślałbym również, że ta osoba nie czuje się chyba najlepiej?!
Bardzo trudno jest w dzisiejszym świecie uwierzyć w coś, na co się nie ma dowodów. Różni naukowcy doszukują się dowodów na istnienie Pana Boga, inni z kolei dowodzą, że go nie ma, w sądach do rozpatrywania różnych spraw koniczne są tzw. dowody zbrodni, banki wymagają od kredytobiorców poświadczenia, że będą w stanie spłacić zaciągany kredyt... jednym słowem wszędzie konieczne są jakieś dowody.
A Jezus mówi: SZCZĘŚLIWI, KTÓRZY NIE WIDZIELI, A UWIERZYLI! I zdanie to nie dotyczyło wyłącznie Tomasza, ale i nas dziś żyjących!
Wielkanocne Orędzie zwane EXULTETEM, nawołuje aby ZABRZMIAŁY DZWONY GŁOSZĄCE ZBAWIENIE ponieważ KRÓL TAK WIELKI ODNOSI ZWYCIESTWO!      
A w Wielkanocnej Sekwencji śpiewamy: ZMARTWYCHWSTAŁ JUŻ CHRYSTUS, PAN MÓJ I NADZIEJA!

 

..........


 

A l e  c z y  w i e r z y s z  w  t o  ?

 

ZOBACZ MOJE RĘCE I WSADŹ PALEC W MÓJ BOK,
I NIE BĄDŻ NIEDOWIARKIEM LECZ WIERZĄCYM.

 


AUTOR:  br. Damian

 

ŹRÓDŁO: