Papież Franciszek: żyjemy w wolności, czy tęsknimy za „czosnkiem i cebulą” niewoli? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
środa, 31 grudnia 2014 21:02

Dar, za który dziękujemy, czyli Jezus jest zarazem motywem naszego rachunku sumienia u końcu roku. Żyjemy prawdziwie, jak dzieci Boże, czy wciąż jesteśmy niewolnikami? Jesteśmy wolni, czy też żyjemy zgodnie z logiką świata, czyniąc to, co diabeł wmawia nam, że leży w naszym interesie? – te pytania Papież Franciszek postawił na nieszporach uroczystości Świętej Bożej Rodzicielki Maryi z adoracją eucharystyczną i dziękczynnym Te Deum za miniony rok. W czasie liturgii w Bazylice Watykańskiej Ojciec Święty wezwał do odnowy duchowej i moralnej oraz przypomniał, że trzeba bronić biednych, a nie bronić się przed nimi. 

 

 

 

 

Dziękczynienie i prośba o przebaczenie, te dwie postawy powinny nam towarzyszyć u końca roku, który wskazując na upływający czas, przypomina wszystkim zapominaną prawdę, że jest czas rodzenia i umierania – mówił Franciszek. Wskazał, że dziękczynienie uczy pokornego dostrzegania w naszym życiu darów, jakie otrzymaliśmy od Boga, a zarazem usposabia do prośby o przebaczenie. 




Franciszek przypomniał, że Bóg posłał swojego Syna, by nas wyzwolił. „Byliśmy dziećmi, ale idąc za głosem szatana staliśmy się niewolnikami. Nikt inny nie może nas wyswobodzić z tej niewoli, tylko Jezus, który stał się człowiekiem i umarł na krzyżu, by nas wyzwolić” – mówił Papież. Stąd też, jak wskazał, musimy się zastanowić nad tym, jak żyjemy. „Żyjemy jak dzieci, czy jak niewolnicy? Żyjemy jak ludzie ochrzczeni w Chrystusie, namaszczeni Duchem Świętym, wykupieni, wolni? Czy też żyjemy zgodnie z logiką świata, zepsuci, czyniąc to, co diabeł wmawia nam, że leży w naszym interesie?” – pytał Franciszek. 




Ojciec Święty wskazał, że paradoksalnie człowiek obawia się wolności, mniej lub bardziej świadomie wybiera zniewolenie. „Wolność napawa nas strachem, ponieważ stawia przed nami czas i czyni nas odpowiedzialnymi za to, by przeżyć go dobrze. Natomiast zniewolenie redukuje czas do «chwil» i w ten sposób czujemy się bezpieczniej, a to sprawia, że przeżywamy chwile oderwane od przeszłości i przyszłości. Innymi słowy, niewola zabrania nam w pełni i realnie przeżywać teraźniejszość, ponieważ wyzuwa ją z przeszłości i zamyka na przyszłość, na wieczność. Zniewolenie sprawia, że przestajemy wierzyć w to, że możemy marzyć, pragnąć, pokładać nadzieję” – mówił Franciszek. Przypomniał, że łatwiej było Izraelitów wyprowadzić z Egiptu, niż wykorzenić Egipt z ich serc. Kiedy nadszedł czas próby wspominali z nostalgią, jak jedli „czosnek i cebulę”, zapominając, że działo się to w niewoli. 




Jako biskup Rzymu, Franciszek przeprowadził rachunek sumienia dotyczący tego miasta zbudowanego, jak podkreślił, na świadectwie męczenników oraz krwi Apostołów Piotra i Pawła. Pytał, czy wspólnota kościelna Wiecznego Miasta jest solą i światłem oraz zaczynem dla Rzymu? Nawiązując do potężnego skandalu korupcyjnego, który dotknął włoską stolicę Franciszek apelował o duchową i moralną odnowę, a także o nowe zaangażowanie w budowanie bardziej sprawiedliwego i solidarnego miasta. W tym kontekście przypomniał o konieczności troski o biednych i potrzebujących. „Trzeba ogromnej i codziennej postawy chrześcijańskiej wolności, by mieć odwagę głosić, że w naszym mieście trzeba bronić biednych, a nie bronić się przed biednymi; trzeba służyć ubogim, a nie wykorzystywać ich” – podkreślił Papież. 




Przywołał też świadectwo rzymskiego diakona. Kiedy poproszono św. Wawrzyńca, by ukazał największe skarby Kościoła, ten przyprowadził ze sobą ubogich. „Kiedy w mieście dba się o biednych i słabych, kiedy wspiera się ich i dostrzega w społeczeństwie wówczas okazują się oni skarbem Kościoła i społeczeństwa. Kiedy jednak społeczeństwo lekceważy biednych, prześladuje ich, widzi w nich przestępców, wpycha w ramiona mafii, to wówczas takie społeczeństwo ubożeje, pogrążając się wręcz w nędzy. Traci wolność wybierając «czosnek i cebulę» niewoli, niewoli własnego egoizmu, niewoli strachu przed drugim. Takie społeczeństwo przestaje być chrześcijańskie” – mówił Franciszek. Na zakończenie zachęcał, by prosić Boga o łaskę kroczenia w wolności i obronienia się przed nostalgiczną tęsknotą za niewolą. 




bz/ rv

 

 

źródło: