Papieskie przemówienie powitalne w Kolombo: potrzeba leczenia dawnych ran PDF Drukuj Email
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
wtorek, 13 stycznia 2015 16:32

W powitalnym przemówieniu Franciszek podziękował za serdeczne przyjęcie. Podkreślił, że jego wizyta w Sri Lance ma charakter duszpasterski.

 

„Jako powszechny Pasterz Kościoła katolickiego przybyłem, by spotkać się z katolikami tej wyspy, dodać im otuchy i modlić się z nimi – powiedział Ojciec Święty. – Najważniejszym punktem wizyty będzie kanonizacja bł. Józefa Vaza, którego przykład chrześcijańskiej miłości i szacunku dla wszystkich ludzi, bez względu na pochodzenie etniczne czy religię, dziś nadal inspiruje nas i poucza. Ale moja wizyta ma także wyrazić miłość i troskę Kościoła wobec wszystkich mieszkańców Sri Lanki i potwierdzić pragnienie wspólnoty katolickiej, by aktywnie uczestniczyć w życiu tego społeczeństwa”.

 

Papież nawiązał do trudnej historii tego kraju:

 

„Nieustanną tragedią naszego świata jest to, że tak wiele wspólnot toczy między sobą wojny. Niezdolność do pogodzenia różnic i nieporozumień, tak starych jak nowych, doprowadziła do napięć etnicznych i religijnych, którym często towarzyszą wybuchy przemocy. Sri Lanka przez wiele lat zaznawała okropności wojny domowej, a obecnie dąży do umocnienia pokoju i uleczenia ran tamtych lat. Nie jest łatwym zadaniem przezwyciężyć gorzkie dziedzictwo niesprawiedliwości, wrogości i nieufności, jakie pozostawił konflikt. Można tego dokonać jedynie zwyciężając zło dobrem (por. Rz 12, 21) oraz kultywując te cnoty, które sprzyjają pojednaniu, solidarności i pokojowi. Proces leczenia musi też obejmować dążenie do prawdy, nie po to, aby otwierać stare rany, ale jako niezbędny środek krzewienia sprawiedliwości, uzdrowienia i jedności” – stwierdził Franciszek.

 

Ważną rolę mają tu do odegrania wyznawcy różnych religii. „Aby ten proces odniósł sukces, wszyscy członkowie społeczeństwa muszą współpracować; wszyscy muszą mieć głos – wyjaśnił Papież. – Wszyscy muszą być wolni w wyrażaniu swoich trosk, potrzeb, aspiracji i lęków. Co najważniejsze, muszą być gotowi wzajemnie się akceptować, szanować uzasadnione odmienności i uczyć się żyć jak jedna rodzina. Zawsze, kiedy ludzie słuchają siebie pokornie i otwarcie, ich wspólne wartości i aspiracje stają się bardziej widoczne. Różnorodność nie jest już postrzegana jako zagrożenie, lecz jako źródło ubogacenia. Droga do sprawiedliwości, pojednania i harmonii społecznej staje się coraz wyraźniej widoczna. Dlatego wielkie dzieło odbudowy musi obejmować poprawę infrastruktury i zaspokajanie potrzeb materialnych, ale także, co nawet ważniejsze, promowanie godności ludzkiej, poszanowanie praw człowieka i pełne włączenie każdego członka społeczeństwa. Mam nadzieję, że przywódcy polityczni, religijni i kulturalni Sri Lanki, mierząc każde swe słowo i działanie dobrem oraz wypływającym z niego uleczeniem, wniosą trwały wkład do materialnego i duchowego postępu narodu Sri Lanki”.

 

ak/ rv

 

 

ŹRÓDŁO:

BANER