Franciszek do osób konsekrowanych: musimy uniżyć się jak Jezus, stając się sługą, aby służyć PDF Drukuj Email
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
poniedziałek, 02 lutego 2015 20:53

Charyzmat każdej rodziny zakonnej jest strzeżony zarówno przez posłuszeństwo, jak i mądrość. Te dwa elementy pozwalają na dostosowanie reguł do wymagań danej epoki. Papież Franciszek mówił o tym na uroczystej Mszy w bazylice watykańskiej z udziałem osób konsekrowanych. Liturgiczne święto Ofiarowania Pańskiego jest bowiem obchodzone w Kościele jako Światowy Dzień Życia Konsekrowanego. Dodatkowej wagi dzisiejszym obchodom dodaje fakt, iż wpisują się one w trwający właśnie Rok Życia Konsekrowanego, ogłoszony przez Franciszka.

 

Nawiązując do czytań liturgicznych Papież przywołał obraz Maryi podążającej z Jezusem w ramionach do świątyni. „Ramiona Matki są jak schody, którymi Syn Boży do nas zstępuje, schody uniżenia się Boga” – zaznaczył Ojciec Święty.

 

„Możemy ten ruch rozważać w sercu, wyobrażając sobie ewangeliczną scenę, jak Maryja wchodzi do świątyni z Dzieciątkiem na ręku – mówił Papież. - Matka Boża podąża, ale to Syn idzie przed Nią. Ona Go niesie, ale to On Ją niesie na tej drodze Boga przychodzącego do nas, abyśmy mogli iść do Niego. Jezus przemierzył tę naszą drogę i wskazał nam «drogę nową i żywą», którą jest On sam. Także dla nas, osób konsekrowanych, otworzył On pewną drogę”.

 

Franciszek zauważył, że Ewangelia pięciokrotnie podkreśla posłuszeństwo Maryi i Józefa wobec „Prawa Pańskiego”. Jezus nie przyszedł, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Ojca; i to, jak powiedział, było Jego „pokarmem”.

 

„Tak więc ten, kto idzie za Jezusem, podąża drogą posłuszeństwa, jakby naśladując Jego uniżenie, utożsamienie swojej woli z wolą Ojca, i to aż do unicestwienia i upokorzenia samego siebie – mówił Papież. - Dla osoby konsekrowanej postępowanie naprzód oznacza uniżenie się w służbie. Pójście drogą Jezusa, który «nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem». Uniżyć się, stając się sługą, aby służyć. Ta droga przybiera formę reguły, naznaczonej charyzmatem założyciela. Niezastępowalną regułą dla wszystkich jest zawsze Ewangelia, ale Duch Święty w swej nieskończonej kreatywności wyraża ją także w różnych regułach życia konsekrowanego, jednak wszystkie rodzą się z pójścia za Jezusem, z tej drogi uniżenia na służbie. Poprzez to «prawo», jakim jest reguła, osoby konsekrowane mogą osiągnąć mądrość, która nie jest czymś abstrakcyjnym, ale dziełem i darem Ducha Świętego, a widocznym tego znakiem jest radość”.

 

Franciszek wspomniał, że młodzi ludzie, jakimi byli Maryja z Józefem, podążali za prawem Pana, szli drogą posłuszeństwa. A On przemienił ich posłuszeństwo w mądrość poprzez działanie swojego Ducha Świętego.

 

„Niekiedy Bóg może obdarzyć darem mądrości młodego człowieka, ale zawsze na drodze posłuszeństwa i uległości Duchowi Świętemu. To posłuszeństwo i uległość nie są czymś teoretycznym, także one zależą od porządku Wcielenia Słowa: uległość i posłuszeństwo założycielowi, uległość i posłuszeństwo konkretnej regule, uległość i posłuszeństwo przełożonemu, uległość i posłuszeństwo Kościołowi. Chodzi o konkretną uległość i posłuszeństwo – podkreślił Ojciec Święty. - Poprzez wytrwałe podążanie w posłuszeństwie dojrzewa mądrość osobista i wspólnotowa, a w ten sposób możliwym się staje także dostosowanie reguł do czasów: prawdziwe dostosowanie do wymagań danej epoki jest bowiem w istocie dziełem mądrości, kształtowanym w uległości i posłuszeństwie. Ożywienie i odnowienie życia konsekrowanego zachodzą poprzez wielkie umiłowanie reguły, a także poprzez zdolność do kontemplacji i słuchania starszych zgromadzenia. W ten sposób depozyt, charyzmat każdej rodziny zakonnej jest strzeżony zarówno przez posłuszeństwo, jak i mądrość”.

 

Franciszek zaznaczył, że to właśnie dzięki posłuszeństwu i mądrości uchronimy się przed przeżywaniem życia konsekrowanego na sposób light. Sprowadziłoby się to do karykatury życia religijnego, realizowanego w pójściu za Chrystusem bez wyrzeczenia, w modlitwie bez spotkania, życiu braterskim bez komunii, posłuszeństwie bez zaufania, miłości bez transcendencji.

 

Na zakończenie Ojciec Święty zauważył, że osoby konsekrowane prowadzą ludzi do Jezusa, ale by stać się przewodnikami innych, same muszą się Mu dać najpierw poprowadzić.

 

bz/ rv

 

 

ŹRÓDŁO:

BANER