Wtorkowa Msza papieska: o nawróceniu i jego udawaniu PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
wtorek, 03 marca 2015 20:58

Temu, kto nauczy się czynić dobro, Bóg hojnie przebacza każdy grzech. Nie przebacza jednak obłudy, czyli „udawanej świętości”. Mówił o tym Papież podczas porannej Mszy w kaplicy Domu św. Marty.

 

 

Mamy zarówno „malowanych świętych”, którzy nawet wobec nieba troszczą się, by na takich wyglądać, jak też „uświęconych grzeszników”, którzy niezależnie od wyrządzonego zła nauczyli się czynić jeszcze większe dobro. Nigdy nie było wątpliwości, kogo z nich woli Bóg – stwierdził Franciszek. W homilii odniósł się najpierw do słów Izajasza z pierwszego czytania liturgicznego: „Przestańcie czynić zło. Zaprawiajcie się w dobrem”. Prorok zachęca też do wzięcia w obronę sieroty i wdowy. Jak zaznaczył Ojciec Święty, do grupy tej można dziś zaliczyć również osamotnionych starców czy dzieci nie chodzące do szkoły, nie umiejące się przeżegnać. Jest to w gruncie rzeczy zachęta do nawrócenia.

 

 

 

„Jak jednak mogę się nawrócić? Zaprawiając się w dobrem – to jest nawrócenie – mówił Papież. – Brudu serca nie usuwa się tak, jak jakąś plamę, że idzie się do pralni i wychodzi czystym... To usuwa się działając: przemierzając inną drogę, odmienną od złej. «Zaprawiajcie się w dobrem», czyli nauczcie się drogi czynienia dobra. A jak czynić dobro? To proste! «Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, stawajcie w obronie wdowy». Pamiętajmy, że w Izraelu najbiedniejszymi i najbardziej potrzebującymi były sieroty i wdowy: oddajcie im sprawiedliwość, idźcie tam, gdzie są rany ludzkości, gdzie jest tyle bólu... I tak czyniąc dobro oczyścisz serce”.

 

 

A obietnica czystego serca, czyli takiego, któremu przebaczono, pochodzi od samego Boga. Jak zaznaczył Papież, nie jest On jakimś buchalterem grzechów wobec tych, którzy konkretnie kochają bliźniego.

 

 

„Jeśli to czynisz, jeśli idziesz tą drogą, na którą cię zapraszam – mówi nam Pan – to «choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją» – zacytował pierwsze czytanie Ojciec Święty. – Pewnie myślimy, że to jakaś przesada, ale to przecież prawda! Pan oferuje nam dar swojego przebaczenia. Pan hojnie przebacza. Nie tak, jak ktoś mówi: «Ja ci przebaczam aż dotąd, a potem zobaczymy». Nie! Pan przebacza zawsze wszystko! Wszystko! Ale jeśli chcesz, by ci przebaczono, masz rozpocząć drogę czynienia dobra. To jest dar!”

 

 

Przechodząc do dzisiejszej Ewangelii Papież zauważył, że mówi ona o grupie spryciarzy, którzy „mówią słuszne rzeczy, ale czynią odwrotnie”. Zaznaczył, że tak naprawdę „wszyscy jesteśmy cwani i zawsze znajdujemy sposób, by wydawać się bardziej sprawiedliwi, niż jesteśmy w rzeczywistości. To droga obłudy”.

 

 

„Tacy udają nawrócenie, ale ich serce to jeden fałsz: są kłamcami! – stwierdził Franciszek. – Ich serce nie należy do Pana: należy do ojca wszelkiego kłamstwa, do szatana. Na tym polega udawana świętość. Tysiąc razy bardziej Jezus wolał grzeszników, niż takich. Dlaczego? Bo grzesznicy mówili prawdę o sobie. «Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny» – powiedział kiedyś Piotr. A tamci nigdy czegoś takiego nie mówili. «Dziękuję Ci, Panie, że nie jestem grzesznikiem, bo jestem sprawiedliwy...». W drugim Tygodniu Wielkiego Postu mamy do przemyślenia i rozważenia te trzy słowa: zachętę do nawrócenia; dar od Pana w postaci wielkiego przebaczenia oraz pułapkę, to znaczy udawane nawrócenie z podjęciem drogi obłudy”.

 

 

tc/ rv

 

 

źródło: