Franciszek: nie przyjmujmy mentalności menadżera, ale sługi PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
niedziela, 26 kwietnia 2015 20:37

W Kościele potrzeba nie mentalności menadżera, ale sługi  - Papież Franciszek mówił o tym w rozważaniu przed południową modlitwą maryjną okresu wielkanocnego. Pielgrzymom z całego świata, przybyłym na plac św. Piotra, wskazał przykład Dobrego Pasterza, który oddał swe życie za owce. Ojciec Święty podkreślił, że jest to najwyższy wyraz miłości jaką Bóg obdarzył człowieka.

 

 

 

 

„W otwartej opozycji do fałszywych pasterzy, Jezus przedstawia się jako jedyny i prawdziwy pasterz ludu. Zły pasterz myśli o sobie i wyzyskuje owce; dobry pasterz myśli o owcach i oddaje za nie samego siebie. W odróżnieniu od najemnika, Chrystus-Pasterz jest zatroskanym przewodnikiem, który uczestniczy w życiu swej owczarni, nie szuka swoich korzyści, nie ma innych ambicji niż tylko prowadzenie, pielęgnowanie i chronienie swoich owiec. A to wszystko za najwyższą cenę, za ofiarę własnego życia – mówił Franciszek. - W postaci Jezusa, Dobrego Pasterza, kontemplujemy Opatrzność Bożą, ojcowską troskę o każdego z nas. Nie zostawia nas samymi. Konsekwencją tej kontemplacji Jezusa prawdziwego i dobrego Pasterza jest okrzyk głębokiego podziwu, jaki znajdujemy w drugim czytaniu dzisiejszej liturgii: «Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec...». To naprawdę miłość zaskakująca i tajemnicza, ponieważ dając nam Jezusa jako pasterza, który poświęcił swoje życie za nas, Ojciec dał nam to wszystko, co największe i najwartościowsze mógł nam dać! Jest to miłość najwznioślejsza i najczystsza, ponieważ nie jest motywowana żadną koniecznością, nie jest uzależniona od żadnych kalkulacji, nie jest zależna od jakiegoś interesownego pragnienia wymiany. Wobec tej miłości Boga odczuwamy ogromną radość i otwieramy się na wdzięczność, za to, co darmo otrzymaliśmy”.

 

 

Papież podkreślił, że nie wystarczy tylko podziwiać Dobrego Pasterza i Mu dziękować, trzeba Go także naśladować. „Zwłaszcza ci, którzy mają w Kościele misję prowadzenia - księża, biskupi, papieże - są wezwani do tego, by nie przyjmować mentalności menadżera, ale sługi, na wzór Jezusa, który ogołacając samego siebie zbawił nas swoim miłosierdziem” – podkreślił Ojciec Święty.

 

bz/ rv

 

źródło:

Poprawiony: niedziela, 26 kwietnia 2015 21:05