Papieska Msza: otworzyć się na poruszenia Ducha PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
piątek, 08 maja 2015 21:38

Duch Święty wzbudza pewien „ruch” w Kościele, co może wydawać się zamieszaniem, jednak jeśli jest on przyjęty w atmosferze modlitwy i dialogu, zawsze wzbudza między chrześcijanami jedność. Mówił o tym Papież podczas porannej Mszy w kaplicy Domu św. Marty. Franciszek sprawował liturgię w intencji swojej ojczyzny, jako że w Argentynie obchodzona jest dziś uroczystość Matki Bożej z Luján, patronki tego kraju.

 

W homilii Ojciec Święty komentował fragment z Dziejów Apostolskich, gdzie jest mowa o decyzji pierwotnego Kościoła co do chrześcijan pochodzenia pogańskiego. Zwrócił przy tym uwagę na szczerość i otwartość, z jaką ta sprawa była rozpatrywana, bez intryg i układów, za to w otwarciu na Ducha Świętego. A sprawa nie była prosta, bo wynikła z ostrego sporu między chrześcijanami przywiązanymi do prawa Mojżeszowego a Pawłem, który oponował przeciwko narzucaniu ochrzczonym żydowskich zwyczajów.

 

 

 

 

„Jak rozwiązują problem? Zbierają się i każdy po kolei wygłasza swój osąd czy opinię – mówił Franciszek. – Dyskutują, ale jak bracia, a nie wrogowie. Nie tworzą na boku sitw, by postawić na swoim, nie odwołują się do władz państwowych, by wygrać, nie zabijają, żeby zwyciężyć. Poszukują drogi modlitwy i dialogu. Właśnie ci, którzy mieli odmienne stanowiska, prowadzą dialog i dochodzą do porozumienia. To jest dzieło Ducha Świętego”.

 

Ostateczna decyzja, jak zaznaczył Papież, została zatem podjęta w zgodzie. I na tej podstawie na zakończenie owego „soboru” zostaje wysłany list do „braci pogańskiego pochodzenia”, którego treść jest owocem dzielenia się, znacznie odbiegającego od metod debatowania stosowanych przez różnych „siewców kąkolu”.

 

„W Kościele, w którym nie ma tego rodzaju problemów, wydaje mi się, że Duch nie jest zbytnio obecny – stwierdził Franciszek. – Ale także w Kościele, gdzie ciągle się dyskutuje, gdzie tworzą się sitwy i gdzie bracia zdradzają się nawzajem, nie ma Ducha! Duch sprawia nowość, zmienia sytuację, by iść dalej, tworzy nowe przestrzenie, daje mądrość, którą obiecał Jezus: «On was pouczy!». To porusza, ale również w ostateczności tworzy harmonijną jedność wszystkich”.

 

Na koniec Ojciec Święty skupił się na ostatnim fragmencie wspomnianego listu. Zawarte tam słowa są znakiem chrześcijańskiej zgody, którą tworzy nie zwyczajna dobra wola, ale Duch Święty.

 

„Tego właśnie uczy nas to czytanie, tego uczy pierwszy sobór ekumeniczny: «Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my». Taka jest formuła, gdy Duch nas wszystkich godzi. Teraz sprawujmy dalej tę Eucharystię prosząc Pana Jezusa, który będzie wśród nas obecny, aby nam zawsze posyłał Ducha Świętego, każdemu z nas. Aby Go posyłał Kościołowi, a Kościół by umiał być zawsze wierny poruszeniom Ducha Świętego” – zakończył homilie Papież.

 

tc/ rv

 

źródło: