Papież na Anioł Pański: tylko Chrystus może zaspokoić nasz głód PDF Drukuj Email
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
niedziela, 23 sierpnia 2015 17:58

Nic na tym świecie nie zdoła zaspokoić naszego głodu nieskończoności. Potrzebujemy Jezusa, trwać w Jego obecności i karmić się Jego słowami - mówił Ojciec Święty w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański. Franciszek nawiązał do dzisiejszej Ewangelii, a zatem do końcowego fragmentu mowy Jezusa o Chlebie Życia, wygłoszonej nazajutrz po rozmnożeniu chleba i ryb.

 

„Na zakończenie tej mowy gaśnie wielki entuzjazm z poprzedniego dnia ponieważ Jezus powiedział, że jest chlebem, który zstąpił z nieba i ma dać swoje ciało jako pokarm, a swoją Krew jako napój, odnosząc się w jasny sposób do ofiary ze swego życia – mówił Franciszek. – Te słowa wywołują rozczarowanie wśród ludzi, wydają się być nie godne Mesjasza, mało tryumfalne. Niektórzy bowiem widzieli w Jezusie Mesjasza, który miałby mówić i działać w sposób zapewniający sukces swej misji. Ale na tym właśnie polegał ich błąd w rozumieniu misji Mesjasza. Nawet uczniowie nie byli w stanie zaakceptować tego niepokojącego języka Mistrza i dzisiejszy fragment wspomina o ich trudnościach: «trudna jest ta mowa – mówili – kto jej może słuchać?»”

 

Zdaniem Papieża uczniowie bardzo dobrze rozumieli słowa Jezusa i dlatego nie chcieli ich słuchać. Oni ze swą mentalnością znaleźli się w kryzysowej sytuacji. Franciszek zauważył, że słowa Jezusa zawsze mają taki efekt, również względem nas, kiedy wypominają nam na przykład światowość czy mentalność tego świata.

 

„Jezus daje klucz do pokonania tej trudności – stwierdził Franciszek. – Składa się on z trzech elementów. Po pierwsze, Jego boskie pochodzenie: On zstąpił z nieba i wejdzie «tam, gdzie był przedtem». Po drugie, Jego słowa można zrozumieć tylko dzięki pomocy Ducha Świętego, Tego który «daje życie». To właśnie Duch Święty pozwala nam dobrze zrozumieć Jezusa. Po trzecie, prawdziwa przyczyna niezrozumienia jego słów to brak wiary: «Wśród was są tacy, którzy nie wierzą» (w 64.). Od tego czasu «wielu uczniów odeszło od niego» (w. 66). W obliczu tych dezercji, Jezus nie odwołuje i nie łagodzi swoich słów, lecz przeciwnie zmusza do podjęcia wyboru: być z Nim albo odejść od Niego. Mówi do Dwunastu: «Czyż i wy chcecie odejść»”.

 

Papież zauważył, że dla Piotra była to jednak okazja do wyznania wiary w imieniu apostołów: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego”.

 

„Nie mówi: gdzie pójdziemy?, ale: do kogóż pójdziemy? Podstawowym problemem nie jest odejść lub opuścić podjęte dzieło, ale, do kogo pójść. Na podstawie tego pytania Piotra możemy zrozumieć, że wierność Bogu to wierność osobie, z którą decydujemy się iść tą samą drogą. Tą drogą jest Jezus. Nic na tym świecie nie zaspokoi naszego głodu nieskończoności. Potrzebujemy Jezusa, trwać w Jego obecności i karmić się z Jego stołu, Jego słowami życia wiecznego. Wierzyć w Jezusa oznacza uważać Go za centrum swego życia, za Tego, kto nadaje sens memu życiu. Chrystus nie jest jakimś dodatkiem, lecz chlebem żywym, niezbędnym pokarmem” – powiedział Ojciec Święty.

 

Na zakończenie rozważania Franciszek zachęcił zebranych, by w chwili ciszy, zastanowili się, kim jest Chrystus dla nich, czy starają się Nim przebywać i czytać codziennie fragment Ewangelii, aby poznać Jezusa.

 

 

kb/ rv

 

 

ŹRÓDŁO:

BANER