Papież o Fatimie, migrantach i korzeniach Europy PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
poniedziałek, 14 września 2015 18:36

Aktualne problemy Europy, zwłaszcza sprawa migrantów, zdominowały wywiad, którego przy okazji niedawnego spotkania z biskupami Portugalii, przybyłymi do Watykanu z wizytą ad limina, Papież udzielił Radiu Renascença. W rozmowie z portugalską rozgłośnią katolicką Franciszek wyraził też pragnienie odwiedzenia tego kraju, w którym nigdy dotychczas nie był, nie licząc przesiadki przed laty na lotnisku w Lizbonie w drodze z Ameryki Południowej do Rzymu.

 

 

 

 

„Chcę pojechać do Portugalii na stulecie objawień w Fatimie. W roku 2017 przypada też 300 lat od znalezienia figury Matki Bożej w Aparecidzie w Brazylii i obiecałem, że tam wtedy będę. Ale do Portugalii również chciałbym się udać i byłoby to łatwiej, bo wystarcza jeden dzień albo dwa. Pragnę pielgrzymować do Maryi, która jest Matką i Jej obecność towarzyszy ludowi Bożemu. Nie wymaga Ona rzeczy nadzwyczajnych. Prosi zawsze, byśmy dbali o rodzinę, zachowywali przykazania, modlili się za ludzi zdezorientowanych, za grzeszników, którymi jesteśmy wszyscy, ja pierwszy. A objawia się dzieciom. To ciekawe – szuka zawsze dusz pełnych prostoty” – powiedział Papież.

 

Mówiąc o zjawisku emigracji Ojciec Święty podkreślił, że to „wierzchołek góry lodowej”. Ludzie uciekają przed wojną czy głodem, ale u podstaw leży zły, niesprawiedliwy system społeczno-gospodarczy, w którego centrum nie stoi, jak być powinno, człowiek. Trzeba sięgać do samych przyczyn. Gdy jest to głód, należy dawać pracę, inwestować. A w przypadku wojny – dążyć do przywrócenia pokoju. W wywiadzie dla portugalskiej rozgłośni katolickiej Papież zwrócił też uwagę na spadek liczby urodzin w takich krajach europejskich, jak Portugalia czy Włochy. Jeśli nie rodzą się tam dzieci, przybywają na ich miejsce imigranci.

 

Franciszka zapytano także o brak zainteresowania mieszkańców Europy jej problemami, o czym świadczy chociażby niska frekwencja na wyborach. Dlaczego tak się dzieje?

 

„Bo ludzi są rozczarowani. Po części z powodu korupcji, po części ze względu na małą wydajność czy zawarte już uprzednio porozumienia. A jednak Europa może i powinna – potwierdzam to, co mówiłem już w Strasburgu – wypełniać swoją rolę, czyli odzyskać swoją tożsamość. To prawda, że Europa popełniła błąd. Nie policzkuję jej za to, ale jej to przypominam. Kiedy miała wyrazić swą tożsamość, nie chciała uznać, że w jej największej głębi są chrześcijańskie korzenie. Tu zbłądziła. Owszem, w życiu wszyscy popełniamy błędy. Jest jeszcze czas, by powrócić do swej tożsamości” – podkreślił Franciszek.

 

ak/ rv

 

źródło: