Papież na audiencji: społeczeństwu trzeba ducha rodzinnego PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
środa, 07 października 2015 22:31

Papieskie katechezy środowe podczas rozpoczętego właśnie Synodu Biskupów będą związane z jego tematem „Powołanie i misja rodziny w Kościele i świecie współczesnym”. Zostaną poświęcone relacjom między rodziną a Kościołem, w perspektywie otwartej na dobro wszystkich – zapowiedział Papież na dzisiejszej audiencji ogólnej.

 

„Uważne spojrzenie na codzienne życie współczesnych mężczyzn i kobiet ukazuje od razu, że wszędzie trzeba silnej dawki ducha rodzinnego. Bowiem styl relacji – cywilnych, ekonomicznych, prawnych, zawodowych, obywatelskich – wydaje się bardzo racjonalny, formalny, zorganizowany, ale także bardzo „odwodniony», suchy, anonimowy. Czasami staje się nieznośny. Chociaż ma w swoich formach obejmować wszystkich, w rzeczywistości zostawia w samotności i odrzuceniu coraz więcej ludzi. Dlatego właśnie rodzina otwiera całemu społeczeństwu perspektywę znacznie bardziej ludzką: otwiera oczy dzieci na życie – i to nie tylko wzrok, ale także wszystkie inne zmysły – stanowiąc wizję ludzkich relacji budowanych na dobrowolnie zawartym przymierzu miłości” – powiedział Papież.

 

Ojciec Święty wskazał, że „rodzina wprowadza w potrzebę więzi wierności, szczerości, zaufania, współpracy, szacunku; uczy dotrzymywać danego słowa”. Wszyscy wiemy, że rodzina jest niezastąpiona w trosce o swych członków najmniejszych, najsłabszych, najbardziej zranionych. „Ten, kto w społeczeństwie realizuje takie postawy, przyswoił je sobie z ducha rodzinnego – podkreślił Franciszek. – Jednak, choć o tym wszystkim wiemy, nie nadaje się rodzinie należytej wagi ani też uznania czy wsparcia w organizacji politycznej i ekonomicznej współczesnego społeczeństwa”. Co więcej, społeczeństwo nie uczy się już od rodziny.

 

„Czasami chciałoby się powiedzieć, że nowoczesne społeczeństwo z całą swoją nauką i techniką nie potrafi przetłumaczyć tej wiedzy na lepsze formy współżycia obywatelskiego. Nie tylko organizacja życia wspólnego coraz bardziej grzęźnie w biurokracji całkowicie obcej podstawowym ludzkim więziom, ale wręcz obyczaje społeczne i polityczne często wykazują oznaki degradacji – agresywność, wulgarność, pogarda…– znajdujące się znacznie poniżej progu choćby minimalnej edukacji rodzinnej. W takiej sytuacji przeciwległe skrajności tego upodlenia relacji – to znaczy z jednej strony otępienie technokratyczne, a z drugiej mafijność czy nepotyzm – łączą się ze sobą i wzajemnie wspierają. To naprawdę paradoks. Kościół rozpoznaje dziś, właśnie w tym punkcie, historyczny sens swojej misji w odniesieniu do rodziny i autentycznego ducha rodzinnego. Rozpoczyna od uważnej rewizji życia, która dotyczy samego Kościoła. Można by rzec, że „«duch rodzinny» jest dla Kościoła konstytucją: tak chrześcijaństwo powinno się jawić i takim powinno być”  - powiedział Franciszek.

 

Przytaczając słowa św. Pawła z Listu do Efezjan: „Nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga” (Ef 2,19), Papież podkreślił: „Kościół jest i powinien być Bożą rodziną”. Przypomniał następnie, że Jezus, powołując Piotra, obiecał mu, że stanie się „rybakiem ludzi”. A do tego potrzebne są nowe sieci.

 

„Moglibyśmy powiedzieć, że dziś rodziny są jedną z najważniejszych sieci dla misji Piotra i Kościoła. Nie jest to sieć, która zniewala! Przeciwnie, wyzwala od złych wód opuszczenia i nieczułości, które topią wiele istot ludzkich w morzu samotności i obojętności. Rodziny dobrze wiedzą, czym jest godność poczucia, że jesteśmy dziećmi, a nie niewolnikami czy obcymi, albo tylko numerem dokumentu tożsamości. To od rodziny Jezus rozpoczyna swoje pielgrzymowanie między ludźmi, aby ich przekonać, że Bóg o nich nie zapomniał. To z rodziny Piotr czerpie siły do swojej posługi. Stąd Kościół, posłuszny słowu Nauczyciela, wychodzi łowić na głębi, będąc pewnym, że jeśli się tak stanie, to połów będzie cudowny. Oby entuzjazm ojców synodalnych, ożywionych Duchem Świętym, wzniecił poryw Kościoła porzucającego stare sieci i podejmującego połów, ufając w słowo swego Pana. Módlmy się o to intensywnie!” – powiedział Papież.

 

Pod koniec audiencji Ojciec Święty zwrócił się do pielgrzymów różnych języków. Wśród tych, którzy mówią po arabsku, pozdrowił szczególnie pochodzących z Bliskiego Wschodu, a wśród nich zwłaszcza grupę uchodźców z Iraku. Na Placu św. Piotra byli też Polacy.

 

„Serdecznie pozdrawiam polskich pielgrzymów. W sposób szczególny witam liczną grupę pracowników i wolontariuszy Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej, jak również zakonników i zakonnice, którzy w różnych stronach świata prowadzą duszpasterstwo polskiej emigracji. Kochani, jednoczy was duch wiary i miłości Chrystusa, którego z zaangażowaniem usiłujecie nieść wszystkim, którzy potrzebują waszego materialnego i duchowego wsparcia. Matce Bożej Różańcowej, patronce dnia dzisiejszego, zawierzam was i tych, którym służycie. Jej matczyna opieka niech będzie dla was źródłem pokoju i siły. Niech Bóg błogosławi wszystkich was tu obecnych i waszych najbliższych” – powiedział Ojciec Święty.

 

ak/ rv

 

źródło: