Papież na czwartkowej Mszy: radość Pana jest naszą siłą PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
środa, 14 października 2015 20:16

Po przerwie związanej z papieską podróżą na Kubę i do USA Franciszek powrócił do codziennych Mszy publicznych sprawowanych w Kaplicy Domu św. Marty. W homilii wskazał na znaczenie radości Pana, która jest naszą siłą. To właśnie w Nim odnajdujemy naszą tożsamość. Papież nawiązał także do wspomnienia liturgicznego św. Teresy z Lisieux, szczególnie bliskiej Jorge Mario Bergoglio.

 

Ojciec Święty rozpoczął od spojrzenia na przesłanie z pierwszego czytania z Księgi Nehemiasza, by dotknąć problemu tożsamości chrześcijanina. Lud Izraela po długich latach deportacji wraca do Jerozolimy. Przyszedł zatem czas odbudowy zniszczonego miasta. Nawet wtedy, gdy lud przebywał w Babilonie, zawsze pamiętał o swojej ojczyźnie. Nehemiasz prosi pisarza Ezdrasza, by przed ludem odczytał Księgę Prawa. Naród był szczęśliwy, ale także płakał. Jak to wytłumaczyć? „Po prostu ten lud nie tylko odnalazł swoje miasto, w którym przyszedł na świat, miasto Boga. Ten lud słuchając Prawa odnalazł swoją tożsamość i dlatego był radosny i płakał” – mówił Franciszek.

„Ale płakał z radości, płakał bo odkrył swoją tożsamość, odnalazł tę tożsamość, która przez lata deportacji została nieco utracona. To długa droga. «Nie smućcie się – mówił Nehemiasz – bo radość Pana jest waszą siłą». To jest radość, którą daje Pan, gdy odnajdujemy naszą tożsamość. A nasza tożsamość gubi się w drodze, gubi się w tak wielu naszych deportacjach lub samodeportacjach, gdy robimy sobie gniazdo tutaj, gniazdo tam... ale nie w domu Pana. Odnaleźć swoją tożsamość” – mówił Papież.

 

Papież zastanawiał się zatem w jaki sposób można odnaleźć własną tożsamość. „Kiedy utraciłeś coś, co było twoje, twój dom, coś, co było twoje własne, przychodzi na ciebie tęsknota. I ta tęsknota sprowadza cię z powrotem do domu” – mówił Franciszek. Dodał też, że to właśnie ta nostalgia sprawiała, iż ludzie byli szczęśliwi i płakali z radości. Nostalgia za własną tożsamością sprawiła, że mogli ją ponownie odnaleźć.

 

„Jeśli na przykład jesteśmy najedzeni, nie odczuwamy głodu. Jeśli jest nam wygodnie, spokojnie tam, gdzie jesteśmy, nie odczuwamy potrzeby, by pójść gdzieś indziej. I ja pytam siebie, i byłoby dobrze, byśmy dziś wszyscy zadali sobie to pytanie: «Czy jestem spokojny, szczęśliwy, czy nie potrzebuję niczego, mówiąc duchowo, w moim sercu? Czy moja tęsknota jest wygaszona?». Popatrzmy na ten szczęśliwy lud, który płakał i był radosny. Serce, w którym nie ma nostalgii, nie zna radości. A radość naprawdę jest naszą siłą: radość Boga.  Serce, który nie wie, czym jest nostalgia, nie może świętować. I cała ta droga, która zaczęła się przed laty, kończy się świętem” – powiedział Papież.

 

Franciszek przypomniał, że lud radował się, bo zrozumiał słowa, które były mu głoszone. Odnalazł tę tęsknotę, którą odczuł, i która dała mu siłę do tego, by iść dalej.

 

„Zapytajmy się o naszą tęsknotę za Bogiem. Czy jesteśmy zadowoleni, czy jesteśmy tak szczęśliwi, albo czy każdego dnia mamy to pragnienie, by iść dalej do przodu? Niech Pan da nam tę łaskę, by nigdy, nigdy, nigdy nie zagasła w naszych sercach tęsknota za Bogiem” – powiedział Franciszek.

 

lg/ rv

 

źródło: