Papież na Mszy: Jezus płacze nad światem, który zabija PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
czwartek, 19 listopada 2015 20:47

Cały świat jest dziś w stanie wojny, dla której nie ma usprawiedliwienia. Odrzucenie drogi pokoju powoduje płacz Boga, płacz Jezusa. Mówił o tym Papież Franciszek w homilii podczas czwartkowej Mszy w kaplicy Domu św. Marty.

 

Franciszek nawiązał tym samym do słów z Ewangelii św. Łukasza, w których czytamy, że gdy Jezus był już blisko Jerozolimy, zapłakał na jej widok. Zwrócił się wtedy do tego miasta znamiennymi słowami: „O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi. Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami” (Łk 19, 42).

 

 

„Także dziś Jezus płacze, ponieważ woleliśmy drogę wojny, drogę nienawiści, drogę nieprzyjaźni. Jesteśmy blisko Bożego Narodzenia. Będą światła, będzie świętowanie, przybrane choinki, także stajenki... Wszystko zafałszowane. Świat kontynuuje wojnę, podejmuje walki. Świat nie rozumie drogi pokoju” – mówił Papież.

 

Odczucia Franciszka wydają się być podobne do tych, jakie przeżywa w obecnych dniach większość ludzi na świecie. Ojciec Święty nawiązał do niedawnych obchodów rocznicowych związanych z II wojną światową i bomb zrzuconych na Hiroszimę i Nagasaki. Przypomniał, że on sam odwiedził w zeszłym roku ogromny cmentarz wojskowy w Redipuglia, gdzie pochowani są włoscy żołnierze polegli w I wojnie światowej. „To niepotrzebne masakry” – powtórzył Papież za Benedyktem XVI. Zadał też pytanie: „Co zostanie z wojny, z tej, którą przeżywamy teraz?”.

 

 

„Co pozostaje? Ruiny, tysiące dzieci bez możliwości nauki, tak wiele niewinnych ofiar. Tak wiele! I tak wiele pieniędzy w kieszeniach handlarzy bronią. Kiedyś Jezus powiedział: «Nie można dwom panom służyć – albo Bogu, albo mamonie». Wojna jest właśnie wyborem bogactwa. «Produkujmy broń, to nam się gospodarka nieco zrównoważy». I w ten sposób robimy nasze interesy. Jest takie okropne słowo u Pana: przeklęci! Bo On powiedział: «Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój!». Ci, którzy prowadzą wojnę, którzy powodują wojnę, są przeklęci, są przestępcami. Wojnę można uzasadnić, w cudzysłowie, tak wielu, bardzo wielu powodami. Ale kiedy cały świat, tak jak dzisiaj, jest w stanie wojny – na całym świecie, bo to jest wojna światowa w kawałkach: tu, tam i tam, wszędzie – to nie ma na to usprawiedliwienia. I Bóg płacze. Jezus płacze” – mówił Franciszek.

 

Kontynuując tę myśl Papież zauważył, że choć handlarze bronią wciąż intensywnie działają, to jednak jest wielu ludzi, którzy są posłańcami pokoju, zwłaszcza gdy pomagają innym, oddając dla nich swoje życie. Wskazał, że taką ikoną w naszych czasach jest Matka Teresa z Kalkuty. „Z cynizmem wielkich tego świata można by powiedzieć: co zrobiła ta kobieta? Straciła życie pomagając ludziom w umieraniu. Niezrozumiała jest droga pokoju...” – mówił Franciszek.

 

 

„Także i dla nas będzie dobrze, gdy poprosimy o łaskę płaczu nad tym światem, który nie rozpoznaje drogi pokoju, który żyje z wojny i z cynizmem mówi, że tego nie robi. Prośmy o nawrócenie serca. Właśnie u progu tego Jubileuszu Miłosierdzia naszą radością niech będzie łaska, by świat odnalazł zdolność do zapłakania nad swoimi zbrodniami, nad tym, co czyni prowadząc wojny” – powiedział Papież.

 

lg/ rv

 

źródło: