Papież na audiencji jubileuszowej: mamy obowiązek być misjonarzami Ewangelii PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
niedziela, 31 stycznia 2016 00:11

O zadziwiającym współdziałaniu miłosierdzia i misji, a także obowiązku każdego chrześcijanina do bycia głosicielem Ewangelii, mówił Franciszek podczas pierwszej specjalnej audiencji jubileuszowej. Tego typu spotkania z wiernymi będą odbywać się w ostatnią sobotę każdego miesiąca, aż do końca Roku Jubileuszowego.

 

Zwracając się do zebranych na Placu św. Piotra Rzymian i licznych pielgrzymów Papież podkreślił, że dzień po dniu coraz bardziej wchodzimy w głębię Roku Miłosierdzia. To Pan swoją łaską kieruje naszymi krokami, gdy przechodzimy przez Drzwi Święte. Wychodzi nam na spotkanie, by zawsze być z nami, pomimo naszych braków i słabości. A gdy jesteśmy słabi, możemy odczuć Jego przebaczenie i bliskość.

 

Ojciec Święty wskazał na ścisły związek między miłosierdziem i misją. Przytoczył także słowa św. Jana Pawła II z encykliki Dives in misericordia: „Kościół żyje swoim autentycznym życiem, kiedy wyznaje i głosi miłosierdzie (…) i kiedy ludzi przybliża do Zbawicielowych zdrojów miłosierdzia” (Dives in misericordia, 13.).

 

„Jako chrześcijanie mamy obowiązek być misjonarzami Ewangelii. Gdy otrzymujemy jakąś dobrą wiadomość lub gdy doświadczamy czegoś pięknego, jest czymś naturalnym, że odczuwamy potrzebę dzielenia się tym także z innymi. Odczuwamy w naszym wnętrzu, że nie możemy powstrzymać radości, która została nam dana. Chcemy przekazywać ją dalej. Wzbudzona radość jest tak wielka, że pobudza nas do tego, by ją głosić” – powiedział Papież.

To samo uczucie powinno nam towarzyszyć przy spotkaniu z Panem. Konkretnym tego znakiem jest radość, jaką odczuwamy wtedy, gdy głosimy Go innym.

 

„Czytając Ewangelię widzimy, że takie było właśnie doświadczenie pierwszych uczniów. Po pierwszym spotkaniu z Jezusem Andrzej poszedł i natychmiast powiedział o Nim swemu bratu Piotrowi (por. J 1, 40-42). To samo uczynił Filip wobec Natanaela (por. J 1, 45-46). Spotkanie Jezusa jest równoznaczne ze spotkaniem Jego miłości. Ta miłość nas przemienia i uzdalnia nas do przekazywania innym mocy, jaką nas obdarza. W pewnym sensie moglibyśmy powiedzieć, że w dniu Chrztu każdy z nas otrzymuje nowe imię, oprócz tego, które nadają nam mama i tata. A tym imieniem jest «Cristoforo - Krzysztof». Wszyscy jesteśmy «Cristoforami». Co to oznacza? «Niosący Chrystusa». To określa naszą postawę, postawę ludzi niosących radość Chrystusa, Jego miłosierdzie. Każdy chrześcijanin jest «Cristoforem», to znaczy niosącym Chrystusa!” – powiedział Franciszek.

Papież wskazał, że miłosierdzie, które otrzymujemy od Ojca, nie jest nam dane jako prywatne pocieszenie. Ma uczynić nas narzędziami, by dzięki nam także inni mogli otrzymać ten sam dar.

 

„Istnieje zadziwiające współdziałanie między miłosierdziem a misją. Życie miłosierdziem czyni nas misjonarzami miłosierdzia, a bycie misjonarzami pozwala nam wzrastać coraz bardziej w miłosierdziu Boga. Dlatego traktujmy poważnie nasze bycie chrześcijanami i starajmy się żyć jak ludzie wierzący, bo tylko w ten sposób Ewangelia może poruszyć ludzkie serca i otworzyć je na przyjęcie łaski miłości, na przyjęcie tego wielkiego Bożego miłosierdzia, które wszystkich przyjmuje” – powiedział Ojciec Święty.

lg/ rv

 

źródło: