Audiencja ogólna: Wielki Tydzień jest historią miłości PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
środa, 23 marca 2016 23:57

Boże Miłosierdzie wpisane w obchody Triduum Paschalnego stało w centrum papieskiej katechezy podczas audiencji ogólnej. W ten sposób Franciszek przygotowywał wiernych do pełnego przeżycia Wielkiego Czwartku, Piątku i Soboty jako wydarzeń pozwalających na coraz głębsze wchodzenie w tę szczególną tajemnicę naszej wiary.

 

Ojciec Święty zaznaczył, że w ciągu tych trzech dni wszystko mówi nam o miłosierdziu, ponieważ ukazuje, jak daleko może posunąć się miłość Boga. Klucz do zrozumienia tego daje nam św. Jan Ewangelista w słowach: „Jezus umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował” (J 13,1). Bóg naprawdę oddaje się cały za każdego z nas i w niczym się nie oszczędza.

 

Papież podkreślił, że tajemnica, którą adorujemy w Wielkim Tygodniu, to wspaniała historia miłości, która nie zna przeszkód. Męka Pańska trwa aż do końca świata, gdyż jest to historia uczestniczenia w cierpieniach całej ludzkości i nieustanna obecność w osobistych wydarzeniach każdego z nas. Tak więc Triduum Paschalne jest pamiątką dramatu miłości Jezusa, który daje nam pewność, że nigdy nie będziemy opuszczeni w życiowych próbach.

 

Odnosząc się do Wielkiego Czwartku Franciszek skupił się na ustanowieniu przez Chrystusa Eucharystii, co było antycypacją Jego ofiary na Golgocie. Aby uczniowie mogli zrozumieć ożywiającą Go miłość, umył im nogi, dając im po raz kolejny przykład, jak sami powinni czynić.

 

„Eucharystia to miłość, która staje się służbą. Jest to wspaniała obecność Chrystusa, który pragnie nakarmić każdego człowieka, zwłaszcza zaś najsłabszych, aby uczynić ich zdolnymi do drogi świadectwa pośród doznawanych na świecie trudności. I nie tylko! Dając się nam na pokarm, Jezus zaświadcza, że mamy nauczyć się dzielić z innymi tym pokarmem, aby stał się prawdziwą komunią życia z wszystkimi potrzebującymi. On się nam daje i wymaga, byśmy w Nim trwali, ażeby czynić to samo” – powiedział Papież.

 

Franciszek podkreślił, że kulminacyjnym wydarzeniem miłości Boga jest Wielki Piątek.

 

„Śmierć Jezusa, który na krzyżu powierza się Ojcu, aby dać zbawienie całemu światu, wyraża miłość ofiarowaną aż do końca, aż do końca i bez końca. Jest to miłość, która ma objąć wszystkich, nikogo nie wykluczając. Jest to miłość rozciągająca się na wszystkie czasy i każde miejsce: niewyczerpalne źródło zbawienia, z którego każdy z nas grzeszników może zaczerpnąć. Jeśli Bóg ukazał nam swoją najwyższą miłość w śmierci Jezusa, to także i my, odrodzeni przez Ducha Świętego, możemy i powinniśmy miłować się nawzajem” – powiedział Franciszek.

 

I wreszcie Wielka Sobota, która, jak wskazał Ojciec Święty, jest dniem milczenia Boga. Takim dniem ciszy powinna też pozostać i dla nas.

 

„Jezus złożony w grobie dzieli z całą ludzkością dramat śmierci. Jest to milczenie, które przemawia i wyraża miłość jako solidarność z ludźmi od zawsze opuszczonymi, do których dociera Syn Boży, wypełniając pustkę, jaką jedynie nieskończone miłosierdzie Boga Ojca może wypełnić. Bóg milczy, ale ze względu na miłość. W tym dniu miłość, ta miłość milcząca, staje się oczekiwaniem na życie w zmartwychwstaniu. Pomyślmy o Wielkiej Sobocie. Dobrze nam zrobi pomyśleć tu o milczeniu Maryi, która uwierzyła i która w ciszy oczekiwała na zmartwychwstanie. Matka Boża powinna być dla nas ikoną tej Wielkiej Soboty. Pomyślmy, jak Maryja przeżywała Wielką Sobotę w oczekiwaniu. Jest to miłość, która nie wątpi, ale pokłada nadzieję w słowie Pana, aby się ujawniło i zajaśniało w dniu Paschy” – powiedział Franciszek.

 

Jak zauważył Papież, to wszystko jest wspaniałą tajemnicą miłości i miłosierdzia. Nasze słowa są ubogie i nie potrafią wyrazić jej w pełni. Z pomocą może nam przyjść doświadczenie pewnej mało znanej mistyczki, która zapisała wspaniałe karty o miłości Chrystusa.

 

„Nazywała się Juliana z Norwich, była niepiśmienna. Ta dziewczyna miała wizje męki Jezusa, a następnie, gdy stała się rekluzą, opisała prostym językiem sens miłości miłosiernej. Mówiła tak: «Wówczas nasz dobry Pan zapytał mnie: Czy jesteś rada, że cierpiałem za ciebie? Odpowiedziałam: Tak, dobry Panie, dzięki składam Tobie, tak, dobry Panie, bądź błogosławiony. Wówczas Jezus, nasz dobry Pan, rzekł: Jeśli ty jesteś rada, ja jestem rad także. Radością, szczęściem, niekończącym się weselem moim jest, że cierpiałem mękę za ciebie; a gdybym mógł cierpieć bardziej, to bym to zrobił». To jest nasz Jezus, który każdemu z nas mówi: «Jeśli mógłbym jeszcze bardziej cierpieć za ciebie, to bym to zrobił»” – powiedział Ojciec Święty.

 

Franciszek zaznaczył, że te słowa Juliany z Norwich pozwalają nam zrozumieć ogromną, nieograniczoną miłość, jaką Pan ma wobec każdego z nas. Zachęcił też, byśmy dali się ogarnąć tym miłosierdziem, które wychodzi nam na spotkanie, zwłaszcza w tych dniach, gdy wpatrywać się będziemy w mękę i śmierć Pana Jezusa w oczekiwaniu na Jego zmartwychwstanie.

 

lg/ rv

 

źródło: