Audiencja ogólna: Jezus uczy otwarcia na potrzebujących PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
środa, 15 czerwca 2016 20:21

Każdy z nas jest żebrakiem, bo zawsze potrzebujemy zbawienia. Jednakże każdy z nas, i to codziennie, z żebraka musi się stawać uczniem Chrystusa, by wychwalać wspaniałe dzieła Pana – mówił Franciszek na audiencji ogólnej.

 

Papież rozważał dziś Boże Miłosierdzie, omawiając uzdrowienie niewidomego w Jerychu. Ewangelia św. Łukasza podaje, że ów człowiek był żebrakiem, bo ze względu na swoje upośledzenie był zdany na łaskę innych ludzi. Siedział na skraju drogi, mijały go tłumy, lecz on był osamotniony. Ulica, która może być miejscem spotkania, dla niego była miejscem osamotnienia.

 

„Jest to smutny obraz człowieka usuniętego na margines, zwłaszcza na tle miasta Jerycha, pięknej, bujnej oazy na pustyni. Wiemy, że właśnie do Jerycha dotarł lud Izraela na zakończenie długiej wędrówki z Egiptu: to miasto jest bramą do Ziemi Obiecanej. Przypomnijmy słowa, które Mojżesz wypowiedział przy tej okazji: «Jeśli będzie u ciebie ubogi któryś z twych braci, w jednym z twoich miast, w kraju, który ci daje Pan, Bóg twój, nie okażesz twardego serca wobec niego ani nie zamkniesz swej ręki przed ubogim swym bratem. Ubogiego bowiem nie zabraknie w tym kraju, dlatego ja nakazuję: Otwórz szczodrze rękę swemu bratu uciśnionemu lub ubogiemu w twej ziemi» (Pwt 15,7.11). Jakże jaskrawy jest kontrast między tym zaleceniem Prawa Bożego a sytuacją opisaną w Ewangelii” – powiedział Papież.

Franciszek zauważył, że obecność żebraka krępuje przechodniów, zwłaszcza, gdy zaczyna on wołać do Jezusa, prosząc Go o pomoc. Zamiast okazać mu współczucie, usiłują go uciszyć, jakby nie miał prawa głosu.

 

„Ileż to razy nam, kiedy widzimy ludzi na ulicy – potrzebujących, chorych, głodnych – przeszkadza ich obecność? Ileż to razy czujemy niesmak w obecności tak wielu uchodźców i uciekinierów? Jest to pokusa, wszyscy ją mamy, nieprawdaż? Wszyscy, ja również. Dlatego Słowo Boże nas poucza. Obojętność i wrogość odbierają nam wzrok i słuch, nie pomagają nam zobaczyć braci i rozpoznać w nich Pana. Obojętność i wrogość. Niekiedy obojętność i wrogość prowadzą do agresji i obelg: «Wyrzućcie ich stąd, przesuńcie ich gdzie indziej». To jest agresja. To właśnie miało miejsce, kiedy niewidomy z Ewangelii zaczął krzyczeć. «Odejdź stąd. Nic nie mów, przestań krzyczeć!»” – powiedział Franciszek.

 


Papież zwrócił uwagę, że niewidomy w odróżnieniu od tłumu patrzył na świat oczami wiary. To mu pozwoliło dostrzec w mijającym go Jezusie paschalne przejście Pana. Dlatego nie daje się uciszyć, ale coraz usilniej woła do Jezusa, który w końcu odpowiada na jego prośbę i każe przyprowadzić go do siebie.

 

„Czyniąc tak, Jezus bierze niewidomego, który był na skraju drogi, i umieszcza go w centrum uwagi swoich uczniów i tłumu. Pomyślmy i my, jak to było, kiedy znajdowaliśmy się w trudnej sytuacji, również w stanie grzechu, a Jezus wziął nas za rękę i wyciągnął nas, kiedy znajdowaliśmy się poza drogą zbawienia. (...) Jezus zobowiązuje wszystkich do uświadomienia sobie, że dobre głoszenie pociąga za sobą umieszczenie w centrum swojej drogi tego, kto został z niej wykluczony. (...) Przejście Pana jest spotkaniem miłosierdzia, które wszystkich jednoczy wokół Niego, aby umożliwić rozpoznanie, kto potrzebuje pomocy i pociechy. Również w naszym życiu Jezus przechodzi obok nas, a kiedy przechodzi i zdaję sobie z tego sprawę, odbieram to jako zachętę, by zbliżyć się do Niego, by być lepszym, by bardziej być chrześcijaninem, by pójść za Jezusem” – powiedział Ojciec Święty.

Również w słowie do Polaków Papież nawiązał do tematu katechezy. Prosił nas, byśmy wyciągnęli wnioski z rozważanej dziś Ewangelii.

 

„Witam polskich pielgrzymów. Kochani, na drodze naszego ziemskiego pielgrzymowania często możemy spotkać ludzi, którzy z różnych powodów zostali zepchnięci na margines społeczny i – często bez słów – wołają o ratunek, pomoc, odrobinę zainteresowania, współczucia, gestu solidarności i włączenia w życie społeczne. Niech nam nigdy nie zabraknie wrażliwości i chęci wyjścia naprzeciw tym osobom, aby nasze słowa i czyny były skutecznym znakiem miłosierdzia Bożego. Z serca błogosławię Wam i Waszym rodzinom! Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus".

 

kb/rv

 

źródło: