Franciszek na Anioł Pański: tutaj wiara uczyniła cuda! PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
niedziela, 02 października 2016 19:49

Na zakończenie Mszy w Baku za przyjazd Następcy św. Piotra do małej trzódki wiernych w Azerbejdżanie podziękował prefekt apostolski ks. Vladimír Fekete SDB. Słowacki duchowny zwrócił m.in. uwagę, że do dziś w tym kraju zbiera się owoce pielgrzymki jego poprzednika św. Jana Pawła II. Natomiast miejscowi parafianie złożyli swój dziękczynny dar. Był to dywan z utkanym wizerunkiem ich kościoła.

 

Następnie Franciszek odmówił z zebranymi modlitwę Anioł Pański. W poprzedzającym ją krótkim rozważaniu przywołał m.in. postać św. Jana Pawła II i jego homilię, którą w tym właśnie mieście Papież Polak wygłosił 23 maja 2002 r.

 

 

„W tej celebracji eucharystycznej złożyłem dzięki Bogu razem z wami, ale także za was: tutaj wiara po latach prześladowań uczyniła cuda. Chciałbym przypomnieć licznych odważnych chrześcijan, którzy ufali Panu i byli wierni w niepowodzeniach. Podobnie jak to uczynił św. Jan Paweł II, do was wszystkich kieruję słowa apostoła Piotra: „Wam (...), którzy wierzycie, cześć!” (1 P 2, 7)” – powiedział Franciszek.

 

 

 

Pozdrawiając serdecznie wszystkich wiernych mieszkających w tym kraju, Papież zachęcił ich, by dawali radosne świadectwo wiary, nadziei i miłości, zjednoczeni między sobą i ze swymi duszpasterzami. Szczególe podziękowania skierował do przyjmującej go Rodziny Salezjańskiej i do Sióstr Misjonarek Miłosierdzia.

 

Po błogosławieństwie Franciszek w spontanicznych słowach zauważył, że ktoś może powiedzieć, iż Papież traci tak wiele czasu, by przyjechać do liczącej 700 osób małej trzódki w kraju liczącym 2 mln ludzi. Przypomniał jednak, że także w Jerozolimie Duch Święty zstąpił na małą wspólnotę zamkniętą w wieczerniku, która była na peryferiach ówczesnego świata i żyła w lęku. „Papież traci czas tak, jak tracił go Duch Święty w tamtych czasach” – powiedział Franciszek. Zalecił też, aby ta wspólnota nie zapominała o Matce, która była w Wieczerniku, i aby pamiętała, że ma być miejscem braterskiej miłości. „Odwagi! Do przodu!” – zachęcał zebranych po włosku i po angielsku Ojciec Święty.

 

Bezpośrednio z kościoła Niepokalanego Poczęcia  Najświętszej Maryi Panny Franciszek przeszedł do znajdującej się tuż obok rezydencji salezjanów na obiad i chwilę odpoczynku.

 

lg/ rv

 

źródło:


 

Poprawiony: poniedziałek, 03 października 2016 19:57