Franciszek: mimo doznawanych trudności budujmy lepszy świat PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
niedziela, 13 listopada 2016 23:29

Do budowania lepszego świata, pomimo trudności i smutnych wydarzeń, które znaczą życie osobiste i społeczne zachęcił Papież Franciszek. Mówił o tym w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański. Nawiązując do kończącego się dzisiaj w diecezjach całego świata Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia apelował zarazem, by trwać mocno w Bogu, który nigdy nie opuszcza swych dzieci.

 

 

 


„Trwać mocno w Panu, kroczyć w nadziei, pracować na rzecz budowy lepszego świata, pomimo trudności i smutnych wydarzeń, które znaczą życie osobiste i społeczne, jest tym, co naprawdę się liczy. Do pełnienia tego powołana jest wspólnota chrześcijańska, by wyjść naprzeciw «dnia Pana» - mówił Franciszek. - Właśnie w tej perspektywie, pragniemy umiejscowić zobowiązanie wypływające z tych miesięcy, w których przeżywaliśmy z wiarą Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia, który dzisiaj kończy się w diecezjach całego świata, zamknięciem Drzwi Świętych w kościołach katedralnych. Rok Święty z jednej strony pobudził nas do kierowania naszego wzroku ku wypełnianiu Królestwa Bożego, z drugiej zaś do budowania przyszłości na tej ziemi, pracując na rzecz ewangelizowania teraźniejszości, tak aby stała się ona czasem zbawienia dla wszystkich”.

 

 

Nawiązując do niedzielnej Ewangelii w której wybrzmiewają słowa Jezusa o czasach ostatecznych i świątyni jerozolimskiej, z której „nie zostanie kamień na kamieniu” Papież zwrócił uwagę, że ludzkie budowle, nawet te najświętsze, są przemijające i nie należy pokładać w nich naszego bezpieczeństwa. „Myśleliśmy, że rzekome pewniki były ostateczne, a potem okazały się ulotnymi! Z drugiej strony, wiele problemów wydawało się być bez wyjścia, a później zostały przezwyciężone!” - mówił Franciszek.

 

Przypomniał zarazem, że Jezus wie, iż zawsze są ludzie spekulujący na ludzkiej potrzebie bezpieczeństwa dlatego też przestrzega przed wieloma fałszywymi mesjaszami, aby nie dać się sterroryzować i zdezorientować przez wojny, rewolucje i katastrofy, bo także i one należą do realiów tego świata. „Historia Kościoła pełna jest przykładów ludzi, którzy znosili straszliwe cierpienia i udręki z pogodą ducha, bo mieli świadomość tego, że mocno tkwią w rękach Boga. On jest wiernym i troskliwym Ojcem, który nigdy nie opuszcza swoich dzieci" - podkreślił Ojciec Święty w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański.

 

 

bz/ rv

 

źródło:


 

Poprawiony: niedziela, 13 listopada 2016 23:35