Franciszek na Mszy we wtorek: pokora to cnota, a nie teatr PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
wtorek, 29 listopada 2016 20:52

To maluczkim, a nie uczonym i mędrcom, Pan objawia tajemnicę zbawienia. Mówił o tym Papież podczas porannej Mszy we wtorek w kaplicy Domu św. Marty. Podjął także problem bojaźni Pańskiej, która, jak wyjaśnił, nie jest lękiem, lecz pokorą. Nawiązał do słów z Ewangelii Łukasza, czytanych w dzisiejszej liturgii: „Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom»”.

 

 

 

 

 

Idąc za myślą ewangelisty Franciszek podkreślił, że Bóg na pierwszym miejscu stawia tych, którzy potrafią zrozumieć Jego tajemnice, a nie mądrych i uczonych. Podobną myśl znajdujemy w pierwszym czytaniu z Księgi Proroka Izajasza. Mówi ono o małej różdżce, która wyrośnie z pnia Jessego, a nie o wielkiej armii, która przyniesie wyzwolenie. Maluczcy są także głównymi bohaterami Bożego Narodzenia.

„Potem, w czasie Bożego Narodzenia, zobaczymy tę maleńkość, coś niepozornego: dziecko, stajnię, mamę, tatę... Małe rzeczy. Wielkie serca, ale postawa maluczkich. I na tej odrośli spocznie Duch Pański, Duch Święty, bo ten mały kiełek będzie miał moc maluczkich i bojaźń Pana. Będzie chodził w bojaźni Pana. Bojaźń Pańska to nie jest lęk, o nie! To żyć przykazaniem, które Bóg dał naszemu ojcu Abrahamowi: «Chodź w mojej obecności i bądź nienaganny». Pokorny. To jest pokora. Bojaźń Pańska jest pokorą” – powiedział Papież.

 

Franciszek wskazał, że tylko maluczcy są w stanie w pełni zrozumieć, czym jest pokora i bojaźń Boża. Jest to dla nich możliwe dlatego, że chodzą przed Panem z przekonaniem, iż to On daje im siłę, by iść naprzód. I to jest właśnie prawdziwa pokora, która nigdy nie jest pustym gestem teatralnym.

„Żyć pokorą, pokorą chrześcijańską, to znaczy mieć tę bojaźń Pana, która – powtarzam – nie jest lękiem, lecz znaczy: «Ty jesteś Bogiem, ja jestem człowiekiem, idę w ten sposób naprzód, z małymi sprawami mojego życia, ale chodząc w Twojej obecności i starając się być nienagannym». Pokora jest cnotą maluczkich, prawdziwa pokora, a nie pokora trochę teatralna. Nie, taka nie! To nie pokora kogoś, kto mawiał: «Jestem pokorny, ale dumny z tego, że taki jestem». Nie, to nie jest prawdziwa pokora. Pokora maluczkich to postawa takich, którzy chodzą w obecności Pana, nie oczerniają innych, zwracają uwagę tylko na służbę, czują się najmniejszymi... I tam jest siła!” – powiedział Franciszek.

 

Ojciec Święty nawiązał także do Maryi, która, gdy dowiedziała się, że Bóg powierzył Jej swojego Syna, udała się do swej krewnej Elżbiety, nie mówiąc co się stało. Podobnie w dzisiejszej Ewangelii Jezus zwraca się do uczniów: „Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie”.

„Patrząc na Jezusa, który rozradował się, że Bóg objawia swą tajemnicę pokornym, możemy prosić dla nas wszystkich o łaskę pokory, łaskę bojaźni Bożej, chodzenia w Jego obecności starając się by być nienaganni. I w ten sposób, z taką pokorą, możemy czuwać na modlitwie, być czynni w braterskiej miłości i z radością głosić chwałę” – powiedział Ojciec Święty.

 

lg/ rv

 

źródło:


 

Poprawiony: wtorek, 29 listopada 2016 23:32