Droga Neokatechumenalna - droga do pogłębiania naszej wiary PDF Drukuj Email
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
środa, 14 listopada 2012 13:43

Na temat Drogi Neokatechumenalnej wiemy już wiele, w sieci na jej temat także jest wiele artykułów, pism i dokumentów Kościoła wraz z podstawowymi takie jak zatwierdzenie Drogi przez Stolicę Apostolską. Zarówno papież bł. Jan Paweł II jak i obecny papież Benedykt XVI uznali Drogę jako szczególne miejsce i dzieło, gdzie można po przez życie wspólnotowe budować naszą wiarę, kształtować nasze życie chrześcijańskie, odkrywać znaczenie sakramentów, szczególnie znaczenie chrztu.

 

Ja pragnę tylko podkreślić znaczenie jakie Droga może mieć dla zwykłego człowieka, człowieka, który żyjąc z dala od Boga lub będąc w poważnym kryzysie wiary może ja na nowo odbudowywać, może czerpać z tego źródła wiedzy i doświadczenia upadków, śmierci zrzucać szaty starego człowieka, aby przywdziać szaty człowieka - dziecka Boga, które będzie szło w kierunku właściwym a więc pełniąc wolę Boga.

 

Mimo, że na temat Drogi krąży tez wiele negatywnych opinii to warto się zastanowić czy rzeczywiście warto się na nich opierać?

Ja osobiście mogę stwierdzić, że nie warto, nawet, gdy jakieś opinie mogą zawierać ziarna prawdy - a więc ukazujące prawdę o błędach, jakie mogły mieć miejsce w sprawowaniu Eucharystii czy Liturgii a które to błędy Stolica Apostolska starała się wyeliminować, poprawiając wcześniej zatwierdzone ustalenia i wydając nowe, które mają już znacznie bardziej poprawny schemat sprawowania Eucharystii i Liturgii.

 

Jednak nie tylko samo sprawowanie Eucharystii czy Liturgii jest ważne na Drodze. Równie ważne jest przeżywanie tego życia wspólnotowego a więc życia w relacji z innymi ludźmi, braćmi, którzy doświadczają lub doświadczali podobnych trudnych sytuacji, kryzysów, upadków a którzy w gronie wspólnotowym mogą się tym doświadczeniem dzielić i korzystać z pomocy wspólnoty oraz Kościoła aby swoje życie odbudowywać.

 

Mając za sobą ok 10 lat obecności we wspólnocie katechumenalnej mogłem doświadczać czym jest naprawdę ten dar Kościoła. Może dla niektórych wspólnota neokatechumenalna nie była dobrym miejscem, gdzie czuli się dobrze, może brakowało czegoś co utrudniało wchodzenie w relacje z innymi, korzystanie z tego daru, ale dla mnie był to czas błogosławiony, czas kiedy mogłem otrzymywać ogromną pomoc duchową i nie tylko duchową - wsparcie ze strony braci, wspólne przeżywanie czasu Eucharystii czy Liturgii dodawało sił i nadziei, że życie nie jest takie złe na jakie wygląda, że drugi człowiek nie jest na tyle zły na jakiego wygląda, że jest taki sam jak ja - słaby, skłonny do wielu negatywnych zachowań, do egoizmu, pozbawiony wartości.

 

Także na Drodze mogłem odkrywać znaczenie czystości przedmałżeńskiej, znaczenia sakramentów, poznawałem Słowo Boże, którego do tej pory nie rozumiałem a które potrafi przemieniać życie człowieka nadając mu wartości.

 

Ten Rok Wiary jest czasem, kiedy możemy analizować swoje doświadczenie wiary, swoja relację z Bogiem oraz z bliźnimi. To tez czas na szukanie odpowiedzi na wiele pytań związanych z naszym życiem. Wiele osób przeżywa bardzo trudne chwile, bardzo trudne doświadczenia, cierpienia. Może właśnie ten czas jest tym właściwym na odkrywanie znaczenia życia wspólnotowego, może warto przy swoich problemach życiowych, duchowych zastanowić się głęboko, czy taką pomocą nie będzie dla nas jakaś wspólnota Kościoła, która może nam pomóc.

Ja takiej pomocy doświadczyłem w sytuacji tez bardzo trudnej dla mnie i gdyby nie pomoc Kościoła może teraz mógłbym leżeć gdzieś na ulicy z butelka piwa w ręce. Bóg wskazał mi miejsce, wskazał mi drogę, która prowadziła właśnie do Kościoła i tutaj nastąpiła przemiana. Czy na lepsze? Na pewno tak, chociaż kłopoty z życia nie zniknęły, ale znacznie inaczej można je przezywać, rozwiązywać mając pomoc niż samemu walcząc z czymś co nas przerasta i prowadzi do większych upadków, do większęgo grzechu.

 

Ten kto myśli, że przez bycie w Kościele staje się lepszym od innych jest w błędzie, ale ten kto myśli, że dzięki obecności w Kościele może się nawrócić i może zmienić swoje życie na lepsze - mówi prawdę. Nie stajemy się lepsi po przez samo bycie w Kościele, stajemy się lepsi po przez osobistą relację z Bogiem a Kościół pomaga w tym procesie nawracania się, zmianie kierunku, w tym powrocie do Boga i za to warto dziękować Bogu - że daje nam Kościół jako ogromna pomoc.

Można być w Kościele i niczego nie doświadczać, żadnej przemiany, żadnej relacji z Bogiem czy z bliźnim, możemy przychodzić do Kościoła zupełnie w innym celu niż ten właściwy i nie zmienimy wtedy naszego życia i relacji z Bogiem. Dopiero wtedy, gdy sami stajemy w prawdzie o sobie samy, gdy patrzymy na siebie jako grzesznika i pragniemy pojednać się z Bogiem, gdy zmieniamy swoje widzenie drugiego człowieka jako równie słabego co ja, wtedy możemy odmienić nasze życie

 

My jednak jako ludzie, jako dzieci Boga jesteśmy wciąż tacy sami. Bóg nie robi między nami różnicy, kocha nas jednakową miłością nawet mimo poważnych upadków, grzechów i takiej też miłości uczyłem się będąc we wspólnocie. Jedni może się tego nauczą, zrozumieją sens bycia na Drodze, inni - może znajda podobne doświadczenia w innych wspólnotach, warto jednak korzystać z tych darów Kościoła, gdyż sami, w obliczu ogromnych pokus zła nie będziemy w stanie sobie z tym poradzić i stopniowo nasza relacja z Bogiem może się psuć, możemy popadać w w coraz większe grzechy. Warto to sobie przemyśleć i w sytuacjach trudnych, gdy sobie nie radzimy, gdy nasze życie wydaje się być bez sensu, gdy załamujemy się całkowicie skorzystać z pomocy Kościoła. Nasze życie ma sens, tylko trzeba zobaczyć w nim obecność Boga, zrozumieć, że tylko z Bogiem możemy pokonywać problemy a Kościół jest narzędziem, które ma służyć naprawie naszego życia, naszej relacji z Bogiem, naszemu nawróceniu się.

 

Zbliża się Adwent – czas, kiedy w niektórych parafiach będą głoszone katechezy początkowe Drogi Neokatechumenalnej dla wszystkich, którzy, chcieliby poznać sens życia wspólnotowego, dla wszystkich, którzy czuja potrzebę słuchania Słowa Bożego i doświadczenia tej przemiany życia, zobaczenia jak Chrystus może to nasze życie zmieniać. Może warto się wybrać na takie katechezy, może warto zaryzykować czas i wysłuchać świadectw braci z Drogi niż poświęcać go na inny cel, który może nie przyniesie nam poprawy sytuacji. Jezus Chrystus jest naprawdę wspaniałym lekarzem a życie wspólnotowe naprawdę wiele pomaga.

 

Poprawiony: środa, 14 listopada 2012 13:55