Birma: wizyta prezydenta USA przynosi nadzieję na dalsze zmiany PDF Drukuj Email
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
poniedziałek, 19 listopada 2012 22:18

„Przyjazd Baracka Obamy jest bardzo pozytywnym znakiem dla Birmy i na pewno stanie się zachętą do kontynuacji reform zmierzających ku demokracji i wolności religijnej” – uważa sekretarz generalny episkopatu tego kraju, abp Charles Maung Bo.

Prezydent USA odwiedził Birmę po raz pierwszy w historii. W marcu zeszłego roku po blisko 50 latach rządów wojskowych do władzy w tym kraju doszli cywile. Prezydent Thein Sein zalegalizował opozycję i zapowiedział demokratyzację kraju. W „nagrodę” w lipcu tego roku Obama pozwolił amerykańskim firmom na inwestycje w Birmie. Podczas dzisiejszej wizyty spotkał się zarówno z prezydentem tego kraju Theinem Seinem, jak i liderką opozycji Aung San Suu Kyi. Mówił też m.in. o wolności wyznania.

Biskupi podkreślają wyjątkowo przyjazne przyjęcie Obamy przez władze i społeczeństwo Birmy. Mają nadzieję, że jego wizyta przyczyni się do „pozytywnych zmian na poziomie społecznym i politycznym, w zakresie edukacji i opiece zdrowotnej”, a także wolności religijnej. „Sądzę, że rząd zmierza we właściwym kierunku, jeśli chodzi o delikatną kwestię wolności. Znakiem dobrej woli była amnestia przyznana 518 więźniom z okazji tej wizyty” – powiedział abp Bo.

Obecnie krajem wstrząsają poważne konflikty na tle etnicznym. „Nie sądzę, by przyjazd amerykańskiego prezydenta natychmiast wpłynął na te kwestie – ocenia arcybiskup Rangunu. – Mamy do czynienia ze złożonymi sytuacjami. Punktem wyjścia jest pojednanie; musimy zacząć leczyć rany, które nadal krwawią, i wprowadzać pokój w kraju”.

mz/ rv, fides

 

ŹRÓDŁO:

BANER