| Sudan: Cywile ponoszą koszty wojny domowej |
|
|
|
| Wpisany przez TOMASZ32-VAD |
| sobota, 01 grudnia 2012 01:02 |
|
Tylko od początku listopada chartumskie lotnictwo zrzuciło już 330 bomb. Zginęło od nich 36 osób, głównie kobiet i dzieci, a 22 zostały ranne. Zniszczeniu uległo wiele domów i pól uprawnych. Bomby dosięgły także kościoła w Hebanie. Sytuacja jest dramatyczna. „W góry nie dociera żadna organizacja humanitarna. Ostatnią nadzieją dla tych ludzi pozostaje Kościół” – mówi bp Gassis. „Założony przez nas szpital jest jedyną placówką medyczną w okolicy. Pracują w nim siostry zakonne i czterech lekarzy. Przeznaczony był dla 80 pacjentów, a teraz leży w nim ponad 500 osób. Nie możemy zbudować nowych sal, bo brakuje nam materiałów i robotników” – opisuje sytuację hierarcha. „Moi księża przechodzą przez granicę do Sudanu Południowego, by odebrać zapasy i leki w obozie dla uchodźców w Yida. Podróż przez góry tam i z powrotem trwa 16 godzin i odbywa się pod ostrzałem rządowych bombowców” – mówi bp Gassis. Sudański biskup szuka pomocy na całym świecie. O problemach ludności Gór Nubijskich mówił m.in. w Dublinie, Londynie, Brukseli, Paryżu, Berlinie, Oslo, Luksemburgu, Waszyngtonie i Nowym Jorku. W Genewie wystąpił przed Komisją Praw Człowieka. „Proszę społeczność międzynarodową, by wymogła na rządzie w Chartumie zaprzestanie ataków bombowych na ludność cywilną oraz otwarcie korytarzy powietrznych i naziemnych, by do potrzebujących mogły dotrzeć żywność i leki”.
ŹRÓDŁO: |
Menu
Wiadomości
Statystyki








![]() | Dziś | 2000 |
![]() | Wczoraj | 2937 |
![]() | Ten tydzień | 27950 |
![]() | Poprzedni tydzień | 38703 |
![]() | Ten miesiąc | 43524 |
![]() | Poprzedni miesiąc | 118015 |
![]() | Ogólnie | 39054760 |














