| Chrześcijanie chcą pozostać w Iraku |
|
|
|
| Wpisany przez Beata |
| niedziela, 16 grudnia 2018 20:39 |
|
Szok i inspiracja – tak przewodniczący komisji ds. migrantów przy Episkopacie Anglii i Walii określa emocje, które towarzyszyły mu podczas pobytu w północnym Iraku. Zwraca on uwagę, że dzięki raportom w mediach, mamy pewną świadomość tego, jak zniszczona została Niniwa. Zaszokowała go jednak skala dewastacji i to, że w praktyce świat nie zdaje sobie z niej sprawy. Bp McAleenan podkreśla też, że inspirujące dla niego było widzieć Kościół znajdujący się w awangardzie pomocy i wsparcia materialnego dla tego bliskowschodniego serca chrześcijaństwa.
W wywiadzie dla portalu Crux brytyjski hierarcha wskazuje, że chrześcijanie są wdzięczni za to, że mogą wracać do odbudowywanych domów. Wciąż żywe są w nich obawy, że koszmar może się powtórzyć. Brak pewności i gwarancji bezpieczeństwa nie zniechęca ich jednak do pracy i pozostania na Równinie Niniwy. Biskup pomocniczy Westminsteru bez wahania potwierdza, że chrześcijanie nie chcą opuszczać Iraku. „To ich kraj, nalegają, by mogli zostać, być częścią społeczeństwa i wnosić wkład w jego rozwój” – mówi bp McAleenan.
Hierarcha zwraca też uwagę, że na miejscu nie ma żadnych cywilnych struktur będących w stanie zapewnić odpowiednią pomoc. Dlatego rolę tę spełnia Kościół, a w szczególności stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie oraz Rycerze Kolumba. Trzeba nalegać na rząd w Bagdadzie, aby ustanowił np. federalną policję i armię, która byłaby odpowiedzialna za utrzymywanie ładu w państwie. Jak na razie ta funkcja powierzona jest różnorakim milicjom, które oczywiście kierują się swoją wizją prawa i porządku – mówi bp Paul McAleenan.
źródło:
|
Menu
Wiadomości
Statystyki








![]() | Dziś | 2038 |
![]() | Wczoraj | 3202 |
![]() | Ten tydzień | 10489 |
![]() | Poprzedni tydzień | 26874 |
![]() | Ten miesiąc | 105375 |
![]() | Poprzedni miesiąc | 138236 |
![]() | Ogólnie | 38998596 |














