Benedykt XVI: musicie się zdobyć na „szaleństwo krzyża” PDF Drukuj Email
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
sobota, 15 września 2012 23:25

„Nie bój się mała trzódko, w tym znaku krzyża zwyciężysz” – powiedział Benedykt XVI w przemówieniu z okazji podpisania adhortacji apostolskiej. Miało to miejsce w ramach liturgii słowa w melchickiej bazylice św. Pawła w Harissie. Ojca Świętego podejmował melchicki patriarcha Grzegorz III Laham.


Nawiązując do dzisiejszego święta Podwyższenia Krzyża Papież przypomniał postać Konstantyna Wielkiego, którego matka św. Helena, odnalazła krzyż Chrystusa, a on sam wyprowadził chrześcijan z okresu prześladowań ku wolności. Zanim się to stało, kiedy był jeszcze pogrążony w nocy niewiary, miał widzenie krzyża i usłyszał głos: „W tym znaku zwyciężysz”. Za miesiąc przypadnie 1700. rocznica tej wizji – przypomniał Papież.



Benedykt XVI zauważył, że w świetle chwalebnego krzyża można interpretować całą adhortację apostolską, przypomina on bowiem, że cierpienia Chrystusa należy zawsze łączyć z Jego zmartwychwstaniem. „Bez tego wywyższenie krzyża oznaczałoby usprawiedliwianie cierpienia i śmierci”. Zgromadzenie synodalne, którego owocem jest adhortacja, było natomiast okazją do rozważenia cierpień chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie ukazało ono ich piękną postawę: wytrwałość i odwagę w wierze.



„Pochylając się nad obecną sytuacją Kościołów na Bliskim Wschodzie, Ojcowie synodalni mogli zastanowić się nad radościami i cierpieniami, lękami i nadziejami uczniów Chrystusa żyjących na tym obszarze. W ten sposób cały Kościół mógł usłyszeć krzyk niepokoju i dostrzec rozpaczliwe spojrzenie tak wielu mężczyzn i kobiet, znajdujących się w sytuacjach trudnych po ludzku i materialnie, przeżywających silne napięcia w lęku i niepokoju, i którzy chcą iść za Chrystusem – Tym, który nadaje ich życiu sens – ale którym często jest to uniemożliwiane. Jednocześnie Kościół mógł podziwiać to, co jest w Kościołach obecnych na tych ziemiach piękne i szlachetne. Jakże nie dziękować nieustannie Bogu za was wszystkich, drodzy chrześcijanie Bliskiego Wschodu! Jakże nie uwielbiać Go za waszą odwagę w wierze? Jakże Mu nie dziękować za płomień Jego nieskończonej miłości, który nadal podtrzymujecie, by trwał i był żarliwy na tych terenach, które jako pierwsze przyjęły Jego wcielonego Syna?” – mówił Benedykt XVI.



Papież podkreślił, że tamtejsi chrześcijanie muszą się zdobyć na „szaleństwo krzyża”, to znaczy przekształcać swoje cierpienia w wołanie miłości do Boga i miłosierdzia względem bliźniego. „Nie chodzi tu tylko o alegorię, ale o pilne wezwanie do podjęcia konkretnych działań, które upodabniają coraz bardziej do Chrystusa; działań podobnych do tych, które podejmował cesarz Konstantyn. Umiał on świadczyć i wyprowadzić chrześcijan z dyskryminacji, aby im pozwolić publicznie i swobodnie żyć wiarą w Chrystusa” – powiedział Benedykt XVI.



kb/ rv

 

ŹRÓDŁO:

BANER