Annuntio vobis gaudium magnum; Habemus Papam! PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
piątek, 22 marca 2013 12:21

Miniony i bieżący tydzień bogaty był w wydarzenia. Ich znaczenia nie jesteśmy jeszcze w stanie w pełni zrozumieć. Powoli będziemy wnikać w nie i odkrywać tajemnicze zamysły Boga. 13 marca Duch Święty z wielką mocą powiał i napełnił swoją mądrością serca i umysły kardynałów zebranych na konklawe w Kaplicy Sykstyńskiej. To On stał się Autorem niezwykłych wydarzeń, które zadecydują o nowym obliczu Kościoła Powszechnego.

 

Są w życiu pojedynczego człowieka chwile, kiedy wypełnia nas ‘radość wielka’ (gaudium magnum). Chwile wielkiej radości pojawiają się też w historii narodów, wspólnot, Kościoła. Kardynał protodiakon Jean-Louis Tauran ogłaszając z loggi Bazyliki Św. Piotra radosną wiadomość o wybraniu przez konklawe argentyńskiego kardynała Jorge Bergoglio Pasterzem Kościoła Chrystusowego, był wyraźnie poruszony, wyglądał jakby miał zawroty głowy. Myślę, że podobnie wyglądali Apostołowie w wieczerniku w dniu Zesłania Ducha Świętego. Eksplozja radości po ukazaniu się białego dymu nad Kaplicą Sykstyńską, a godzinę później po oznajmieniu przez kardynała protodiakon formuły: ‘mamy Papieża’ (habemus Papam), nastąpiła po raz trzeci, gdy francuski kardynał oznajmił, że nowy Papież zapożyczył swoje imię od św. Franciszka z Asyżu (qui sibi nomen imposuit Franciscum). Od tego dnia arcybiskup Buenos Aires kard. Jorge Bergoglio, zadziwiając wszystkich przyjętym imieniem, stał się Biskupem Wiecznego Miasta Rzymu i Ojcem całego chrześcijańskiego świata.

 

Prorok Izajasz przed wiekami zapisał proroctwo, jakby specjalnie na dzień wyboru Papieża Franciszka i dziś woła z radością: „Zabrzmijcie weselem, niebiosa! Raduj się, ziemio! Góry, wybuchnijcie radosnym okrzykiem! Albowiem Pan pocieszył swój lud, zlitował się nad jego biednymi” (Iz 49,8-15). Atmosfera radości i wesela na placu św. Piotra wśród dwustu tysięcy osób, które tu przybyły z całego świata, sięgała pod „niebiosa” i wypełniła przestrzeń całej ziemi; „Pan pocieszył swój lud, zlitował się nad jego biednymi!” W swoim proroczym słowie Izajasz, jakby skierował też w imieniu Boga specjalne przesłanie do Następcy św. Piotra: „Ukształtowałem cię i ustanowiłem przymierzem dla ludu, aby odnowić kraj, aby rozdzielić spustoszone dziedzictwa, aby rzec więźniom: Wyjdźcie na wolność! Marniejącym w ciemnościach: Ukażcie się! (Iz 49,8-15). Święty Franciszek, biedaczyna z Asyżu usłyszał  wśród ruin kościółka św. Damiana polecenie  Ukrzyżowanego Chrystusa: „Franciszku, idź i odbuduj mój Kościół, gdyż cały popada w ruinę!” Cóż za podobieństwo tych obu wezwań? Oby Papież Franciszek stał się św. Franciszkiem XXI wieku i wykonawcą Bożego nakazu sprzed wieków. Potrzeba dziś pilnie „odnowienia kraju” i „spustoszonego dziedzictwa”, którym jest Kościół.

 

Nowy Papież stał się wyrazistym znakiem dla Kościoła i dla świata. Wydaje się być duchowo bardzo bliskim bł. Janowi Pawłowi, poprzez swoją pokorną i głęboką wiarę, pogodę i uśmiech, poprzez ukochanie człowieka, zwłaszcza najmniejszego, bezradnego, samotnego, chorego. Dał temu wyraz w drugim dniu odwiedzając w rzymskim szpitalu argentyńskiego kardynała, oraz przed Mszą św. inaugurującą pontyfikat, na Placu św. Piotra, kiedy objął i ucałował niepełnosprawnego mężczyznę. Może bliskość duchowa z bł. Janem Pawłem zadecydowała, że to właśnie polski Papież w 2001 r. powołał Jorge Bergoglio do godności kardynalskiej. Obu tajemniczo wiąże ze sobą liczba 13, symbolizująca Matkę Najświętszą, zwłaszcza w tajemnicy znaku Fatimy. Ta liczba w przedziwny sposób pojawia się wielokrotnie w historii życia Karola Wojtyły, a następnie Jana Pawła II, od narodzin aż do śmierci. Liczba ‘13’ pojawia się także w ważnych wydarzeniach życia 76-letniego (7+6=13) Papieża Franciszka, Następcy  św. Piotra. Święcenia kapłańskie Jorge Bergoglio otrzymał dnia 13 (!) grudnia 1969 r., a gremium kardynalskie wybrało go Namiestnikiem Chrystusa w dniu 13 marca 2013 r. (1+3+0+3+2+0+1+3 = 13).

 

Wczesnym rankiem, następnego dnia po wyborze Ojciec Święty udał się do Bazyliki Santa Maria Maggiore, aby przed obrazem Opiekunki Ludu Rzymskiego (Salus Populi Romani) złożyć Jej uwielbienie i hołd, zawierzyć swój pontyfikat i prosić o wstawiennictwo na trudnej drodze papieskiej posługi Biskupa Rzymu. W dowód miłości oraz wdzięczności podarował Maryi wraz z modlitwą bukiet kwiatów. Kolejnego dnia, w piątek wieczorem, zatrzymał się w Grocie Matki Bożej z Lourdes w Ogrodach Watykańskich, aby znowu wyrazić Niepokalanej swoją miłość, przywiązanie oraz ufność, że będzie z nim przemierzała szlak papieskiego powołania.

 

Należy ufać, że poprzez orędownictwo Najświętszej Panny i wraz z Nią Papież Franciszek będzie pomagał wyjść światu z pułapki niewiary, zła, zagubienia ewangelicznych wartości, ale i niesprawiedliwości, nędzy materialnej i duchowej; będzie prowadził narody drogami Jezusa Chrystusa i Jego Matki. Po jednej stronie papieskiego herbu jest gwiazda – symbol Dziewicy Maryi.

 

Wszystkie gesty, wypowiedziane słowa, podjęte decyzje, którymi wypełnił pierwsze dni swojego pontyfikatu ukazują oblicze nowego Papieża. Jest w nim widoczna miłość i miłosierdzie. Namiestnik Chrystusa naznaczony jest charyzmatem miłosiernej miłości do człowieka, zwłaszcza najuboższego oraz do wszelkiego stworzenia. Odnajdujemy w takiej postawie upodobnienie się do Jezusa Chrystusa – króla i centrum wszechświata, który jest miłością. Kościół ubogi i dla ubogich…  program pontyfikatu…? Duch św. Franciszka pojawia się nieustannie w słowach wypowiadanych przez Ojca Świętego. Biedaczyna z Asyżu wciąż wołał do świata z bólem, determinacją i odwagą: „Miłość nie jest kochana!”  Czyżby ten Papież z „krańców świata” zamierzał walczyć ze współczesną cywilizacją, by miłość była kochana? By współczesny człowiek umiał ocenić rzeczywistość w świetle prawdy, że gdzie nie ma miłości, tam pojawia się nienawiść, gdzie życie przestaje być wartością, tam pojawia się cywilizacja śmierci? By uświadomić sobie, że nie wszystko, co człowiek wymyśla i tworzy jest postępem?

 

W jednej z homilii, jeszcze jako arcybiskup Buenos Aires, Jorge Bergoglio wołał: „Prawdziwy postęp to ten, który dokonuje się w sercu człowieka, czyli postęp szacunku dla innego człowieka, dla życia – dziś tak bardzo ważny, szacunku dla każdego człowieka, bez względu na to, czy on jest jeszcze w łonie matki, czy jest starcem, czy chorym…. Prawdziwy postęp dokonuje się w ludzkich sercach. Przecież ci ludzie, którzy żyli sto lat temu, nie byli mniej szczęśliwi, mimo że nie mieli telewizorów, komórek. Wcale nie byli mniej szczęśliwi. Dzisiaj człowiek nie jest bardziej szczęśliwy. Żeby człowiek mógł być szczęśliwy, potrzeba wzrostu duchowego, by umiał on wspaniałe zdobycze techniki czy wiedzy wykorzystać dla dobra człowieka, a nie dla zła, by miał szacunek dla każdego człowieka. Na tym polega rdzeń prawdziwego postępu”.

 

Swój papieski program Ojciec Święty Franciszek przedstawił bardzo zwięźle w homilii podczas Mszy św. inaugurującej pontyfikat: „Strzec Jezusa wraz z Maryją, strzec całego stworzenia, strzec każdej osoby, zwłaszcza najuboższej, strzec nas samych: to właśnie jest posługa, do której wypełniania powołany jest Biskup Rzymu, ale, do której wezwani jesteśmy wszyscy, aby zajaśniała gwiazda nadziei: Strzeżmy z miłością tego, czym Bóg nas obdarzył!... By jednak »strzec« musimy też troszczyć się o nas samych! Pamiętajmy, że nienawiść, zazdrość, pycha zanieczyszczają życie! Tak, więc strzec oznacza czuwać nad naszymi uczuciami, nad naszym sercem, gdyż z niego wychodzą intencje dobre i złe: te, które budują i te, które niszczą! Nie powinniśmy bać się dobroci, ani też wrażliwości!... Nie powinniśmy bać się dobroci, czułości!... Tylko ten, kto służy z miłością potrafi strzec!... Strzec stworzenia, każdego mężczyzny i kobiety, ze spojrzeniem czułości i miłości, to otworzyć perspektywę nadziei, to otworzyć promień światła pośród wielu chmur, to przynieść ciepło nadziei!”

 

Niech miłosierny Bóg przez ręce i serce Maryi obdarzy nas swoim błogosławieństwem, niech wleje w nasze serca nadzieję odnowy Kościoła i włączy nas z całym entuzjazmem i mocą w realizację Bożych zamysłów przez posługę Ojca Świętego Franciszka.

 

Serdecznie pozdrawiam

 

o. Ludwik

 

Wieruszów, 14-19 marca 2013

 

Poprawiony: piątek, 22 marca 2013 23:48