| Bachledówka |
|
|
|
| Wpisany przez TOMASZ32-VAD |
| wtorek, 30 października 2012 19:10 |
|
Minęło 12 lat od mojego niemal rocznego pobytu w tym urokliwym, kiedyś pustkowiu, dziś odwiedzanym w ciągu roku przez tysiące turystów i pielgrzymów, którzy wracając z Bachledówki zadają sobie wciąż trudne pytanie: <Który z kościołów na Podhalu jest piękniejszy – na Krzeptówkach, czy na Bachledówce?> Mój roczny pobyt w 2000 roku miał na celu spokojne przygotowanie się do egzaminów z teologii przed święceniami kapłańskimi.
Pierwszy dzień pobytu na Bachledówce od świtu wypełniony był słonecznym światłem. Grań całych Tatr - od Bielskich, poprzez Wysokie aż po Zachodnie, lekko przymglona, była jednak dostatecznie wyraźna, by móc rozpoznać poszczególne szczyty. Kotlinę Orawską i Nowotarską wypełniały morza mgieł, ponad które sterczały masywy Babiej Góry i Pilska od płn-zachodu, a dalej ku wschodowi - Gorce z Turbaczem, Prehyba i Pieniny.
Wybudowana co dopiero bacówka na pobliskiej polanie postarzała się też o 12 lat. Kasia z Ratułowa, sprzedająca oscypki, dziś powinna mieć już około 30 lat. Lubiłem przesiadywać przy szałasie i próbowałem po góralsku gwarzyć z nią na temat wyrobu owczych serów i innych przysmaków, ale Kasia wolała mi zadawać tysiące pytań, dotyczących swojego umiłowanego (nie znałem go!) i małżeństwa z nim, które mieli za kilka miesięcy zawrzeć. A bachledowski proboszcz, lękając się o moje śluby czystości, wciąż upominał, żebym szałas omijał z daleka. Po tym epizodzie pozostało mi jedynie zaproszenie na góralskie wesele Kasi, z którego oczywiście nie skorzystałem.
Jeszcze popołudniu pierwszego dnia, podczas trzygodzinnej przerwy w programie rekolekcyjnym, wybrałem się do szkoły w Czerwiennem. Ze zdziwieniem patrzyłem na nowoczesny kompleks budynków, z wyróżniającą się potężną salą gimnastyczną, na miejscu drewnianej góralskiej chaty, w której za moich czasów mieściła się czerwieniańska szkoła podstawowa nr 2 i w której przez dwa miesiące byłem zatrudniony na dwóch etatach: katechety szkolnego oraz przedszkolnego. Moja przyjaźń ze szkołą i z Dziełem Integracji Dzieci Niepełnosprawnych, które tu się zrodziło, pozostała trwałym elementem w moim życiorysie. Powrót na tygodniowe rekolekcje stał się też powrotem do wydarzeń i wspomnień sprzed 12 lat.
„Okoliczności” sprawiły wówczas, że w Roku Jubileuszowym 2000 Siostra Halina „od Białych Misiów”, Stowarzyszenia na Rzecz Osób Niepełnosprawnych z Łazisk Górnych zabrała mnie na pielgrzymkę do Ojca Świętego. Wykorzystując audiencję w Castel Gandolfo, zawiozłem Janowi Pawłowi list od innych dzieci – ze Szkoły w Czerwiennem. Gdy Bóg pragnie zrealizować jakiś swój zamysł, to stwarza niezwykłe układy i konfiguracje wydarzeń.
Tak było i tym razem. Tekst listu do Papieża, który dobrze znał Bachledówkę i Czerwienne był następujący:
„Kochany Ojcze Święty! W Roku Wielkiego Jubileuszu, który jest czasem szczególnej łaski i Bożego Miłosierdzia, w roku kanonizacji błogosławionej Faustyny, Apostołki Bożego Miłosierdzia, Szkoła Podstawowa Nr 2 w Czerwiennem, która nosi imię Prymasa Tysiąclecia, Sługi Bożego Kardynała Stefana Wyszyńskiego, ofiaruje Tobie dar miłosierdzia - powołane w styczniu 2000 roku przy naszej Szkole: „Dzieło Integracji Dzieci Niepełnosprawnych – Tacy Sami”. Pragniemy w dzieciach – tych najmniejszych, zapomnianych, tak często – odrzucanych, dostrzegać Chrystusa i z miłością realizować Jego słowa: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40). Uruchomiliśmy już klasę integracyjną. Małgosia, Marco, Paulinka i Seweryn są pierwszymi dziećmi niepełnosprawnymi w naszej szkole.
17 czerwca 2000 r. przyszła z Watykanu odpowiedź:
„Jego Świątobliwość Jan Paweł II dziękuje serdecznie za list z kwietnia br. oraz za szczególny dar jubileuszowy w postaci Dzieła Integracji Dzieci Niepełnosprawnych przy Szkole Podstawowej Nr 2, im. Prymasa Tysiąclecia Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Czerwiennem Górnem ‘Tacy sami’.
Ojciec Święty wyraża uznanie dla tej szlachetnej inicjatywy, mającej na celu szerzenie integracji osób niepełnosprawnych ze społeczeństwem i propagowanie postaw ich społecznej akceptacji, a równocześnie stwarzanie im warunków dla pełnego rozwoju osobowego. Szkoła, jako instytucja, która nie tylko kształci, ale również wewnętrznie kształtuje człowieka od jego najmłodszych lat, jest miejscem najbardziej sposobnym do realizacji tych celów. Dzieci i młodzież, współprzeżywając z osobami niepełnosprawnymi ich codzienne doświadczenia, smutki i radości, niepowodzenia i sukcesy, podejmując wspólną pracę, zabawę i modlitwę, nabierają tej szczególnej wrażliwości, z której rodzi się szacunek dla każdej osoby ludzkiej bez względu na jej fizyczne czy psychiczne ograniczenia.
Jego Świątobliwość prosi Boga, aby w roku Wielkiego Jubileuszu szczególnie obdarowywał Uczniów, Nauczycieli i wszystkie osoby zaangażowane w Dzieło Integracji swoimi łaskami, napełniał serca prawdziwą radością i ubogacał je swymi darami. Wszystkim też udziela swego Apostolskiego Błogosławieństwa”.
Wróciłem do Wieruszowa i wciąż myślę, jak mogło dojść do tego, że obdarował mnie Bóg łaską uczestniczenia w wydarzeniach na styku wydarzeń ziemskich i ‘nie z tej ziemi’. O wielu nawet nie wspomniałem, a były przecież ogólnopolskie konkursy, wystawy, pielgrzymki dzieci do Ludźmierza, a przede wszystkim spotkania z niezwykłymi ludźmi, o sercach wypełnionych miłością, zwłaszcza do tych, którzy wymagają pomocy innych, do inaczej sprawnych. Bogu dzięki, że istnieją jeszcze ludzie wrażliwi i kochający. Bogu dzięki, że z nieba wspierają ich ludzie święci – Jan Paweł, Polski Papież i Stefan Prymas Tysiąclecia, których obecność na Bachledówce i w Czerwiennem zaowocowała tak obficie.
Niechaj Matka Boża Jasnogórska z Bachledówki, poprzez obecność w tym miejscu wielkich, polskich świętych i przez ich ręce błogosławi wszystkich, którzy będziecie czytać ten felieton.
Serdecznie pozdrawiam.
autor : o. Ludwik
Wieruszów, 28 października 2012 |
Menu
Wiadomości
Statystyki








![]() | Dziś | 3488 |
![]() | Wczoraj | 3579 |
![]() | Ten tydzień | 20754 |
![]() | Poprzedni tydzień | 25740 |
![]() | Ten miesiąc | 88766 |
![]() | Poprzedni miesiąc | 138236 |
![]() | Ogólnie | 38981987 |






Po wielu latach zdecydowałem się pojechać na Bachledowkę – na doroczne, tygodniowe rekolekcje zakonne. Wieczorem, w 29 niedzielę zwykłą, dotarliśmy na miejsce. Było już ciemno. Wzniesienia Pogórza Gubałowskiego subtelnie zarysowane w świetle księżyca, dobiegającego drugiej kwadry, rozgwieżdżone niebo, i rozsypane po ciemnych wzniesieniach świetliste punkty domostw i przysiółków… Od strony Bańskiej zjechaliśmy do Czerwiennego, by następnie wspiąć się Drogą Prymasa Tysiąclecia na wierzchołek Bachledówki (947 m n.p.m.). Droga poszerzona i wyasfaltowana, przybyło wiele nowych i obszernych domów, w budowie wielki hotel... Na rekolekcje przybyło ok. 40 paulinów, w większości znanych mi, chociaż wciąż mam trudności z rozpoznaniem imion, nazwisk i miejsc pobytu zakonnych współbraci.
W drugim dniu pobytu Bachledówka i całe Pogórze oraz Tatry spowite zostały chmurami. Świat jakby skurczył się do najbliższego, wypełnionego mgłą i ciszą otoczenia. Nawet szczyt bachledowskiej świątyni z mozaiką Matki Boskiej Częstochowskiej na frontonie, sprowadzoną z Włoch, został przymglony.
Wszystko, co działo się później i nadal się dzieje, to wydarzenia nieprawdopodobne. Rozwiązana przez władze gminne szkoła nadal istnieje i wciąż się rozwija. Tuż po rozwiązaniu w nieoczekiwany, cudowny sposób szkoła została przejęta przez Stowarzyszenie Przyjaciół Szkół Katolickich. Błogosławieństwa z nieba - Patrona, Sł. Bożego Kard. Stefana Wyszyńskiego oraz Ojca Świętego, który zanim został błogosławionym stał się kolejnym Patronem rozrastającego się kompleksu szkolnego – są znakiem obecności Boga w małej podhalańskiej wiosce liczącej tylko ośmiuset mieszkańców. Oprócz szkoły podstawowej utworzono tu także gimnazjum integracyjne i szkołę specjalną, przysposabiającą do pracy. Liczba uczniów wzrosła ze 106 w roku 2000 do 300 w roku bieżącym, w tym 80 dzieci niepełnosprawnych, dowożonych do Czerwiennego z całego Podhala.








