14 Dniowa Droga Krzyżowa : Stacja VII PDF Drukuj Email
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
piątek, 18 marca 2016 10:01

Jezus po raz drugi upada pod krzyżem

 

 

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i Błogosławimy Tobie... Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył

 

 

 

Jezus upada po raz drugi pod ciężarem krzyża. Upada ze zmęczenia, z ogromnego cierpienia jakiego doświadczył, ale musi się podnieść, musi iść dalej aby wypełnić misję powierzoną przez Ojca – do końca chce być posłuszny. Nadal jest biczowany i popędzany i nikt nie pomaga mu w tej krzyżowej drodze. Mógłby postąpić tak jak wielu z nas – postawić się i nie iść dalej, leżeć pod tym krzyżem. Czy wypełniłby wtedy wolę Ojca? Na pewno nie, lecz nie tylko na wypełnieniu woli Ojca zależało Jezusowi. Drugim ważnym celem Jezusa było wybawienie ludzi od śmierci – z miłości, aby ukazać nie tylko Swoją miłość względem człowieka, ale wielką miłość Boga do człowieka. Podnosi się i idzie dalej.

 

 

Ile razy my upadamy. Chyba trudno policzyć. Czy upadamy pod ciężarem krzyża? Raczej pod ciężarem naszych grzechów i nie prędko chcemy się z tych upadków podnosić. Czy tak jest dla nas lepiej?

 

Wielu mężczyzn, czasami nawet kobiety fascynuje się walkami bokserskimi, szczególnie wtedy, gdy walczyć a nasz wielki faworyt. Czekamy tylko aż położy na deski swojego rywala, ostro dopingujemy. Czasami nasz faworyt wygrywa, czasami przegrywa. Jak to w sporcie.

 

Z nami jest podobnie – w codziennym życiu obrywamy niezłe lanie, jesteśmy nokautowani przez grzech, przez pokusy złego i gdy upadamy – nie chcemy się podnosić. Lepiej leżeć i nic nie robić niż powstać i pójść dalej. Leżenie czyli to trwanie w grzechu czyni nas ludźmi niby szczęśliwymi: jak będę leżał to nikt nic mi nie zrobi, można żyć w grzechu, najwyżej wyspowiadam się w święta lub nawet przed sama śmiercią a teraz trzeba korzystać z życia. A jak nie zdążysz się wyspowiadać? Jeśli nie zdążysz pojednać się z Bogiem i odejdziesz w stanie grzechu, może nawet bardzo ciężkiego? Warto zastanowić się nad tym czy będę mógł liczyć na zbawienie? Miałem możliwość, miałem szansę, ale wolałem upaść i leżeć a nie wstać i pójść za Jezusem. Jeśli trwamy w grzechu, jeśli odrzucamy krzyż nie możemy powiedzieć: „Jezus jest moim Panem”. Aby Jezus mógł być naszym Panem potrzebujemy nawrócenia, pojednania się z Bogiem, uznania siebie za grzesznika – wtedy możemy pójść za Jezusem, wtedy możemy powiedzieć, że Jezus jest moim Panem, gdyż wiemy, że Jezus czeka na mnie na Golgocie.

 

 

INTENCJE MODLITEWNE:

Za nas wszystkich, abyśmy potrafili walczyć z grzechem, abyśmy mieli siłę powstać i pójść dalej – na Golgotę niosąc swój często ciężki krzyż czyniąc to dla Chrystusa, za tych którzy nie widzą w krzyżu swego wybawienia, którzy upadając tkwią dalej w grzechu – aby Bóg dał im siły do powstania, aby otworzył im oczy i mogli zobaczyć Chrystusa, który ich poprowadzi przez ta drogę krzyżową ucząc akceptacji krzyża, sensu cierpienia, dodając sił i wiary do walki z grzechem.

 

MODLITWA:

Boże wejrzyj na wszystkich ludzi, błądzących i szukających drogi powrotnej do Ciebie, upadających i nie mogących się podnieść i pomóż nam walczyć a naszymi grzechami, pokusami, dodawaj nam sił i wiary do powstania i pójścia za Tobą na Golgotę, naucz nas akceptować cierpienie, powstawać z upadków z nadzieją, że walka z grzechem doprowadzi nas do zbawienia.

 

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

 

Poprawiony: czwartek, 24 marca 2016 04:46