| Piątek pierwszego tygodnia Wielkiego Postu |
|
|
|
| Wpisany przez Beata |
| czwartek, 14 marca 2019 23:31 |
|
Dobrze o tym opowiada historia, którą opisał holenderski redemptorysta o. Dankelman. W pewnej parafii młody wikary wygłaszał kazanie o pojednaniu. Do swoich słuchaczy skierował następujące słowa:
„Moi drodzy! Wiecie, że słowo Boże domaga się wprowadzenia w czyn. Nie możemy uczestniczyć w Eucharystii, jeżeli nasze życie jest niezgodne z Ewangelią. A ja jestem pewien, że w murach tej świątyni roi się od spraw, które nas dzielą i jest w nas wiele urazów, a nawet nienawiści. Dopóki one trwają, nie jesteśmy godni brać udziału we Mszy Świętej. Dlatego proszę was: idźcie do domu. Niech każdy z was pogodzi się najpierw ze swoim bliźnim!”.
Czy słowa Jezusa o pojednaniu są nie do spełnienia w dzisiejszym świecie? Są trudne, to prawda, ale jeśli pozwolimy, aby nienawiść istniała w naszym życiu, to doprowadzimy do momentu, w którym niemożliwe będzie wspólne życie. A do nienawiści nie trzeba wiele. Nienawiść nie potrzebuje instrukcji, wystarczy ją tylko sprowokować. Błogosławiona Natalia Tułasiewicz, beatyfikowana w 1999 roku w gronie 108 polskich męczenników poległych za wiarę podczas II wojny światowej, mówiła:
Do życia miłością wobec każdego człowieka – nawet tego, który wobec nas zawinił – zachęca nas dzisiaj Jezus w Ewangelii. W naszym życiu nie może być rozdźwięku pomiędzy zachowywaniem dwóch przykazań – miłości Boga i człowieka. Jeśli będziemy zachowywać nawet wszystkie przepisy liturgiczne czy posty, a jednocześnie będziemy „pielęgnować” w sobie nienawiść do drugiego człowieka, to nasza pobożność będzie tylko zewnętrzna i bardzo płytka. Oddzielenie tych dwóch przykazań miłości Boga i człowieka jest tragedią. Gdy kochamy Boga, nie miłując bliźniego, lub kochamy bliźniego, nie miłując Boga, jednakowo zdradzamy naukę Chrystusa.
Wezwanie z dzisiejszej Ewangelii jest bardzo aktualne. Nie można bowiem wejść prawdziwie i szczerze do miejsca, gdzie oddaje się cześć Bogu, bez pojednania z drugim człowiekiem. W symboliczny sposób przedstawia to tablica, którą możemy zobaczyć, wchodząc na teren ekumenicznej wspólnoty w Taizè. Są tam wyryte słowa:
Pojednanie i przebaczenie wobec tych, którzy wobec nas zawinili, to konkretny przejaw chrześcijaństwa. Przebaczenie to coś więcej niż tylko gest - przebaczenie to postawa, to papierek lakmusowy naszej wiary. I tego nie ma w żadnej innej religii. Myślę, że świat powinien rozpoznawać chrześcijan nie po figurowaniu w księgach czy kartotekach parafialnych, ale przede wszystkim po miłości wobec każdego… I to jest najtrudniejsze, chociaż możliwe.
autor: o. Łukasz Baran CSsR Duszpasterz w Parafii św. Józefa i Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Toruniu (Toruń – Bielany)
|
| Poprawiony: czwartek, 14 marca 2019 23:42 |
Menu
Wiadomości
Statystyki








![]() | Dziś | 6315 |
![]() | Wczoraj | 6779 |
![]() | Ten tydzień | 29444 |
![]() | Poprzedni tydzień | 26874 |
![]() | Ten miesiąc | 6315 |
![]() | Poprzedni miesiąc | 118015 |
![]() | Ogólnie | 39017551 |






Piątek, 15 marca 2019 roku








