Świętego Stanisława, biskupa i męczennika, Głównego Patrona Polski – uroczystość PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
wtorek, 07 maja 2019 20:27

Środa, 08 maja 2019 roku


III Tydzień Wielkanocny, Rok C


Kiedy wchodzimy do katolickiej świątyni, jedną z pierwszych rzeczy, jaką dostrzegają nasze oczy, jest centralnie położony ołtarz. Ołtarz to kamienny stół, na którym sprawowana jest Najświętsza Ofiara – Eucharystia. Według starożytnej Tradycji Kościoła, w mensie ołtarza umieszcza się relikwie męczennika. Ołtarz jest symbolem nie tylko krwawej ofiary Chrystusa na drzewie Krzyża, lecz także ofiary z życia danego męczennika. Ołtarz symbolizuje zatem również więź pomiędzy męczennikiem a samym Chrystusem.

 

Patron naszej ojczyzny św. Stanisław, biskup i męczennik, dobrze rozumiał słowa zapisane przez autora Dziejów Apostolskich:


Uważajcie na samych siebie i na całe stado, nad którym Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną krwią (Dz 20, 28).


Św. Stanisław urodził się ok. 1030 roku w Szczepanowie w Małopolsce. Święcenia kapłańskie przyjął w 1060 roku, a dwanaście lat później, po śmierci biskupa Lamberta, około 1072 roku został biskupem Krakowa. Dał się poznać jako gorliwy i bezkompromisowy pasterz. Święty popadł w konflikt z polskim władcą Bolesławem Śmiałym (Szczodrym). Do dziś przyczyny zaistniałego konfliktu nie są do końca jasne. Historycy podają kilka możliwych powodów.


Biskup Stanisław krytykował ówczesnego władcę Korony Polskiej za jego niemoralny sposób życia. Biskup Krakowa brał w obronę poddanych króla przed surowością i brutalnością jego rządów. Jedna ze znanych historii opowiada o tym, jak król Bolesław Śmiały ze swymi rycerzami udawał się na wyprawy wojenne. W trakcie ich trwania i nieobecności rycerzy w domach rodzinnych przez kilka miesięcy lub nawet kilka lat dochodziło do sytuacji, w których żony rycerzy dopuszczały się niewierności – zdrady swych mężów z innymi mężczyznami, wskutek czego zachodziły w ciąże z kochankami. Rycerze, mając świadomość tego, że są zdradzani przez osoby, które kochają, nie chcieli opuszczać domostw i udawać się wraz z królem na niebezpieczne podboje sąsiednich królestw. Król, aby zaradzić powstałemu kryzysowi, wymyślił surową karę. Nakazał odbierać poczęte ze zdrady dzieci i oddawać je na wykarmienie samicom psa, równocześnie szczenięta miały być odebrane ich matkom i oddane do wykarmienia przez kobiety, które wykazały się niewiernością.



Ten poniżający i uwłaczający ludzkiej godności sposób karania podwładnych króla, spotkał się z krytyką ze strony krakowskiego biskupa. Biskup miał udać się na Wawel i upomnieć króla. Czyn ten nie mógł obejść się bez konsekwencji. Biskupa oskarżono o spisek przeciw królowi i państwu. I tu podania nie są jednoznaczne. Jedna z wersji mówi, że rano 11 kwietnia 1079 roku biskup Stanisław udał się do kościoła św. Michała na Skałce w Krakowie, aby celebrować Eucharystię. W trakcie jej trwania do kościoła wtargnęli rycerze króla Bolesława (lub on sam) i zamordowali biskupa Krakowa. Jego ciało zostało wywleczone przed kościół i tam poćwiartowane.

Czego uczy nas przykład jednego z głównych patronów naszej ojczyzny? W nim spełniają się słowa Chrystusa z Ewangelii według św. Jana:


Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza. Najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają. […] Życie moje oddaję za owce (por. J 10, 11-15).

Święty Stanisław nie bał się stawać po stronie najsłabszych i uciśnionych, nie lękał się mówić prawdy i stać po stronie Ewangelii, nawet jeśli wiązało się to z koniecznością zapłacenia najwyższej ceny – ceny życia. Święty Paweł Apostoł w Liście do Rzymian stawia pytanie:



Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? (Rz 8, 35)

Nie wiemy, czy św. Stanisław bał się śmierci. Wiemy, że pozostał wiernym pasterzem, broniącym swego stada do końca. Podczas święceń diakonatu w obrządkach wschodnich wyświęcony przez biskupa diakon jest po raz pierwszy w życiu prowadzony do ołtarza. Następnie ołtarz wśród śpiewów pieśni jest obchodzony trzy razy wkoło, a diakon na każdej z czterech stron ołtarza, składa swój pocałunek – obrzęd ten w Tradycji Kościoła nazywany jest zaślubinami z ołtarzem.

W Krakowie dokonało się coś więcej, życie i śmierć biskupa Stanisława zostały złączone z Eucharystyczną Ofiarą Chrystusa. Święty biskup Krakowa został przez św. Jana Pawła II nazwany patronem ładu społecznego.

Święty Stanisławie, otaczaj naszą ojczyznę i nas samych swoją pomocą i swym orędownictwem. Chroń przed tym, co rozbija jedność naszych rodaków, wypraszaj światło Ducha Świętego dla rządzących a nam samym odwagę do stawania po stronie prawdy i w obronie najsłabszych. Amen.

 

 

 

autor: o. Stanisław Paprocki CSsR Duszpasterz w parafii św. Szczepana – Kreuzlingen (Szwajcaria)


źródło: