Środa drugiego tygodnia Adwentu PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
wtorek, 10 grudnia 2019 18:20

Środa, 11 grudnia 2019 roku


II tydzień Adwentu, Rok A



Adwent jest czasem przychodzenia do Jezusa. Pewne jest to, że On do nas przychodzi. Przyszedł prawie dwa tysiące lat temu w pierwsze święta Bożego Narodzenia, przyjdzie w chwale na końcu czasów i przychodzi codziennie. Pytanie tylko, czy Go potrzebujemy… Czy nie jesteśmy zbytnio zapatrzeni w siebie zamiast w Niego. Zbytnie przywiązanie do codziennych trosk może nas odsuwać od Jezusa, dlatego potrzebujemy Adwentu. Potrzebujemy czasu, by się zatrzymać i pomyśleć, nie zagubić na wieczność.

 

 

Jezus, który do nas przychodzi, chce przede wszystkim nas zbawić, zwrócić ku sobie. Słyszeliśmy dzisiaj w aklamacji przed Ewangelią słowa: Oto Pan przyjdzie, aby lud swój zbawić, błogosławieni, którzy są gotowi wyjść Mu na spotkanie. Jego przyjście jest zawsze pewne. Ono jest obietnicą, zapowiedzianą już przed wiekami. Cały Stary Testament czekał na Mesjasza. My też czekamy… Czy jesteśmy gotowi wyjść Mu dziś na spotkanie?


Oto Pan przyjdzie… Trzeba umieć czekać na Niego. Trzeba w zabieganym świecie powstrzymać się od niepotrzebnych rozmów, zakupów na „zaś”, zmartwień i pytań: „co to będzie” i wyciszyć. Adwent jest czasem wyciszenia. W ciszy przychodzi Bóg.


Słyszymy dzisiaj słowa: Podnieście oczy w górę i patrzcie… Może za mało patrzymy w górę. Za mało szukamy u Boga wsparcia i nie dostrzegamy, jak przychodzi. Napisał kiedyś św. Augustyn: „Boję się Boga przechodzącego, bo mogę się z Nim rozminąć, nie zauważyć, nie rozpoznać…” Może i tak jest w moim życiu…


Mówi dziś do nas Jezus: Przyjdźcie do mnie wszyscy którzy utrudzeni i obciążeni jesteście… On zna nasze trudy, zmartwienia, żale i potrzeby. Wie, ile nosimy w sobie nieraz różnych ciężarów czy spraw „nie do uniesienia”. I mówi nam, że JEST. Gdy jestem przybity problemami – On jest blisko. Gdy zmagam się z sobą samym – On jest blisko. Gdy tracę wszelką nadzieję – On jest blisko. On daje siłę zmęczonemu i pomnaża moc bezsilnego…


Bóg jest przychylny człowiekowi. Posłał swojego Syna, aby nas zbawić. Zaprasza nas ciągle do siebie, bo chce nas pokrzepić i umocnić. Chce nas nauczyć, że w cichości i pokorze jest nasze ukojenie. Wiele spraw będzie lżejszych, gdy znajdziemy czas i przyjdziemy do Niego.

 

 

autor: o. Stanisław Janiga CSsR Socjusz Magistra Nowicjatu Prowincji Warszawskiej Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela (Redemptoryści) oraz misjonarz Prowincji Warszawskiej Redemptorystów – Lubaszowa

źródło:


Poprawiony: środa, 11 grudnia 2019 18:43