Czwartek pierwszego tygodnia Wielkiego Postu PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
środa, 04 marca 2020 21:12

Czwartek, 5 marca 2020 roku


I tydzień Wielkiego Postu, Rok A



W Ewangelii słyszymy usilną zachętę Chrystusa, abyśmy modlili się wytrwale i umieli przedstawiać Ojcu niebieskiemu wszystkie nasze sprawy z głębokim przeświadczeniem, że będziemy wysłuchani: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Jak podkreśla Chrystus, dziecko zawsze może liczyć na spełnienie prośby przez rodziców. Wprawdzie Chrystus zachęca nas, byśmy natarczywie wołali do naszego Ojca, ale mocno też podkreśla, że Ojciec, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą. Każda modlitwa zostanie wysłuchana. Jednak nie wszystko, o co prosimy, będzie nam dane. Mamy więc być natarczywi, ale tylko wtedy, gdy chodzi o nasze dobro, gdy błagamy o to, co dla nas lub dla innych jest naprawdę pożyteczne. Chrześcijanin mógłby prosić o kamień (a więc o rzeczy bezużyteczne) lub o węże (o rzeczy szkodliwe). Nie zawsze wiemy, co dla nas jest naprawdę dobre i pożyteczne. Wie o tym tylko nasz najlepszy Ojciec, który jest w niebie. Jemu powinniśmy pozostawić decyzję w tej sprawie. Bóg da nam „to, co dobre”. Wyrazem dobroci Ojca jest skierowana do dzieci zachęta, aby były dobre jak On i czyniły ludziom wszelkie dobro.

 

W pierwszym czytaniu słyszymy dzisiaj historię królowej Estery. Żydówka ta wyszła za mąż za króla perskiego. Dowiedziała się o tym, że jej mąż za sprawą jednego z ministrów postanowił zgładzić jej naród. Mogła ocalić życie, ale w trudnym dla narodu momencie nie myślała o sobie. W modlitwie błaga o ocalenie swoich braci, całego narodu wybranego.

Wielki Post to czas szczególny i odpowiedni do uświadomienia sobie dramatycznych i problematycznych sytuacji w naszym życiu oraz do bardziej intensywnej modlitwy za nas i za innych ludzi. Jest to dla nas ważna wskazówka, że swoją modlitwą błagalną powinniśmy objąć – nieraz przede wszystkim – naszych bliźnich. Trzeba pamiętać, że miłość bliźniego jest sprawdzianem naszej miłości Boga.

Każda Msza św. uczy nas łączenia modlitwy z życiem, ze świadczeniem miłości bliźnim. Jako chrześcijanie nigdy o tym nie zapominajmy.

 

 

 

autor: o. Andrzej Makowski CSsR Przełożony domu zakonnego, prefekt Tirocinium Pastoralnego Prowincji Warszawskiej Redemptorystów w Lublinie oraz wykładowca homiletyki w Wyższym Seminarium Duchownym Redemptorystów w Tuchowie – Lublin


źródło: