Wigilia Paschalna - „Święto wszystkich świąt” PDF Drukuj Email
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
środa, 27 marca 2013 09:24

Przypominam kolejny ważny tekst, tym razem dotyczący Wigilii Paschalnej, do której jest już tak blisko.  Dodatkiem do tego tekstu jest także link do bardzo istotnej katechezy na temat Wigilii Paschalnej ks. bp Wacława Świerzawskiego podany na koniec tego tekstu do której przeczytania także i my zapraszamy. Aby poważnie wejść w przeżywanie  tego wielkiego wydarzenia jakim jest Czuwanie Paschalne warto siegnąć do źródeł tak ważnego święta.  Wstępem do tej wspaniałej katechezy ks. biskupa jest poniższy tekst ks Roberta Muszyńskiego, który przybliża nam znaczenie tego święta. Oba teksty są bardzo dobrym przygotowaniem do głębszego wejścia w Wigilie Paschalną.

 

Redakcja V.A.D 

 

Dla wszystkich – pasterzy i wiernych – noc paschalna powinna odzyskać swoją niepowtarzalną wagę w roku liturgicznym, do tego stopnia, by rzeczywiście stała się świętem wszystkich świąt”.
(Jan Paweł II, List Apostolski w XXV rocznicę ogłoszenia Konstytucji o Świętej Liturgii, Vicesimus Quintus annus, 6)

 

  

Rozpocznę to rozważanie od postawienia ważnego pytania: Która z celebracji wielkanocnych jest najważniejsza? Która z nich stanowi centrum, oś, do której wszystkie inne celebracje są „zamocowane”? Która celebracja wielkanocna jest źródłem, z którego biorą początek wszystkie inne celebracje liturgiczne Kościoła? Spróbujmy odpowiedzieć biorąc pod uwagę praktykę duszpasterską w naszych parafiach. Otóż najwięcej wiernych (niektórzy z nich od lat przychodzą tylko wtedy do Kościoła) uczestniczy w porannej mszy św. w Niedzielę Wielkanocną zwaną tradycyjnie „Rezurekcją”. Tak też myślimy, że kulminacją Świąt Wielkiej Nocy jest Dzień Zmartwychwstania Pańskiego. Tymczasem w zdaniu tym mamy zawartą sprzeczność wynikającą z samych już nazw: Wielka – noc, święta Wielkiej Nocy i Dzień Zmartwychwstania Pańskiego. Nazwa własna świąt wskazuje na NOC, tymczasem praktycznie świętujemy DZIEŃ. O jaką NOC chodzi? Pytanie retoryczne, ale świadomie je stawiam, żeby pośród dużej różnorodności celebracji tego okresu znaleźć tę JEDNĄ. Jedyną liturgią, która w tym okresie rozpoczyna się w NOCY jest Wigilia Paschalna! Podkreślam to celowo: nie Triduum Paschalne (którego ważność coraz bardziej dostrzegamy w praktyce duszpasterskiej) ale Wigilia Paschalna, która jest szczytem tych Trzech Dni jest źródłem wszelkiej działalności liturgicznej; nie Niedziela Zmartwychwstania i pozostałe dni Oktawy, ale Wigilia Paschalna jest źródłem, centrum, osią życia Kościoła, ponieważ tu rodzi się życie Kościoła – święta liturgia. Wigilia Paschalna to celebracja liturgiczna, w której uobecnia się dla nas  cała historia zbawienia aż do jej finalnego momentu jakim jest śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, to liturgia, która najbardziej, w pełni znaków liturgicznych uobecnia i proklamuje wydarzenia paschalne.

 

Prostą ilustracją miejsca Wigilii Paschalnej w przeżywaniu okresu wielkanocnego może być uroczystość zaślubin i WESELE. Każdy z nas był na ślubie i weselu, które najczęściej trwa całą NOC, następnego zaś dnia goście weselni zwyczajowo zapraszani są na „poprawiny”.

 

Wigilia Paschalna to celebrowanie naszych zaślubin z Panem, który poślubił nas na krzyżu, „złączył niebo z ziemią, sprawy boskie ze sprawami ludzkimi” (por. Exultet), a zmartwychwstając otworzył nam drzwi, przez które wprowadził nas do Swego Królestwa. To Jego Pascha czyli przejście ze śmierci do życia i nasza Pascha z Chrystusem. Dlatego w centrum Wigilii jest liturgia chrzcielna a następnie liturgia Eucharystii jako swego rodzaju uczta weselna, która kończy się radosnym śpiewem Alleluja i „tańcem” – procesją rezurekcyjną, która jest wybuchem radości ze zmartwychwstania Pana (dlatego dobrze, jeśli procesja jest bezpośrednio po Wigilii Paschalnej). My, tymczasem Wigilię Paschalną od strony duszpasterskiej traktujemy tak, jakby ślub i wesele nie były tak ważne. Skracamy wszystko, co możliwe, np. liczbę czytań; redukujemy znaki, np. rozpoczynamy liturgię o 17.00 czy 18.00 kiedy jest widno i liturgia światła pozostaje niezrozumiała. Całe SERCE wkładamy w celebrację DNIA Zmartwychwstania Pańskiego, w „poprawiny”. Tak, ponieważ w liturgii tego Dnia wszystkiego jest już mniej - znaków mniej, czytań mniej. „Wszystko” już odbyło się w NOCY, a teraz Święto trwa dalej, ale czy nie chodzi o ślub i wesele, o Paschę Pana i o naszą Paschę z Chrystusem, o nasze przejście ze śmierci do życia, nasze NOWE NARODZINY? Czy nie chodzi o to, by „poczuć” głęboko tę radykalną zmianę w nas, naszą nową tożsamość w Chrystusie? Oczywiście, każda msza święta jest celebrowaniem „wesela”, uobecnia śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, jest Jego i naszą Paschą z Nim, ale pisząc w ten sposób chcę skierować nasze oczy na Początek, na tę Pierwszą Liturgię, Źródło, gdzie wszystko się zaczęło. Wtedy widzimy, że cały okres Wielkiego Postu zmierza do Triduum Paschalnego, a te Trzy Dni są w rzeczywistości jednym Wydarzeniem, które znajduje swój szczyt w Wigilii Paschalnej przedłużonej w świętowanie wielkanocne, które rozpoczyna „normalne” życie chrześcijańskie.

 

Na koniec jeszcze jedna sugestia. Kiedy myślimy o wadze celebracji wielkanocnych być może myli nas samo słowo wigilia. W tradycji polskiej słowo wigilia kojarzy się najbardziej ze Świętami Bożego Narodzenia, z liturgią domową przy stole rodzinnym, która rozpoczyna świętowanie, wprowadza w Święta. Tak więc słowo wigilia znaczyłoby coś wstępnego, czuwanie, które przygotowuje do UROCZYSTOŚCI. Tymczasem Wigilia Paschalna jest czuwaniem, które samo w sobie jest UROCZYSTOŚCIĄ.

 

Parafia w Kazimierzu Dolnym przez ładnych parę lat cierpliwie katechizowała swoich wiernych, co roku wprowadzając nowe elementy do celebracji Wigilii Paschalnej. Dziś rozpoczyna się ona o 22.00 i trwa do 3.00 rano. Jest 9 czytań z komentarzami, bogactwo znaków. Na początku były dwie procesje rezurekcyjne, ta w nocy na zakończenie Wigilii Paschalnej i ta tradycyjna rozpoczynająca poranną mszę św. w Niedzielę Zmartwychwstania. W tym roku będzie tylko ta „nocna”. W Wigilii Paschalnej uczestniczy dziś bardzo dużo ludzi, wiele osób przyjeżdża spoza parafii. Wytwarza się nowa tradycja wyrastająca z soborowej Konstytucji o Liturgii.

 

Chyba warto zdobyć się na spory w końcu wysiłek, także organizacyjny, bo trzeba np. przygotować dużo krzeseł, żeby każdy mógł siedzieć, czy porozumieć się z władzami miasta (jak jest dziś w Kazimierzu), żeby wygasić na czas liturgii światła latarnie miejskie. Warto iść głęboko, do korzeni naszej wiary i tam je wzmacniać. Wigilia Paschalna ma taką moc katechetyczną, bo daje przeżycie misterium naszej wiary, daje to, czego często nie da się wyrazić słowami. W przeciwnym razie wiara nasza będzie coraz bardziej powierzchowna, coraz mniej zrozumiała. Współczesny człowiek tak bardzo potrzebuje wiedzieć, rozumieć, tak trudno jest mu coś przyjmować „na wiarę”. Zresztą zawsze tak było: dostojny Teofil z Ewangelii św. Łukasza też musiał się przekonać o „całkowitej pewności nauk, których mu udzielono” (por. Łk 1, 1-4).

 

Polecam do refleksji tekst bp. Wacława Świerzawskiego, który jest głębokim, teologicznym opracowaniem istoty Wigilii Paschalnej w Noc Zmartwychwstania (w załączniku, bądź na stronie Komisji ds. Kultu Bożego i Sakramentów Episkopatu Polski).

 

 

AUTOR:   Ks. Robert Muszyński, dyrektor Szkoły Formacji Duchowej w Archidiecezji Lubelskiej

 

ŹRÓDŁO: