Rozważanie na 25.10.2015 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
sobota, 24 października 2015 23:14

XXX Niedziela Zwykła, Rok B


Jr 31, 7-9; Ps 126 (125), 1-2ab. 2cd-3. 4-5. 6 (R.: por. 3); Hbr 5, 1-6; Por. 2 Tm 1, 10b; Mk 10,46-52



Chcąc ujrzeć Chrystusa w sposób fizyczny, oczami swego ciała, musiał najpierw Bartymeusz uwierzyć, czyli ujrzeć Jezusa oczyma swej duszy. Mógł przecież zignorować to, że Chrystus przechodzi drogą, przy której on siedział. Budząca się w jego sercu wiara kazała mu krzyczeć i wołać: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!”. Jego wołanie musiało być tak przejmujące, tak wielkie wrażenie czyniło na ludziach, którzy otaczali Jezusa, że aż nie mogli tego słuchać. Ewangelia mówi, że „wielu nastawało na niego, żeby zamilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: «Synu Dawida, ulituj się nade mną!»”.

 

Na świecie żyje wielu nieszczęśliwych ludzi, którzy pozbawieni są tego wielkiego daru, jakim jest wzrok. Nie mogą zobaczyć twarzy kochanych ludzi, piękna otaczającej ich przyrody, wschodu czy zachodu słońca, gwiazd migocących w nocy na bezchmurnym niebie... Niewidomi narażeni są również na liczne niebezpieczeństwa; przechodząc przez ulice nie widzą pędzących samochodów, zbliżających się nieprzyjaznych ludzi, ukazujących się na skórze symptomów choroby, wyrazu twarzy ludzi, którzy z nimi rozmawiają. Postarajmy się, zatem chociaż trochę zrozumieć radość Bartymeusza w chwili, kiedy odzyskał wzrok. Jezus otworzył w tym momencie dla niego cały przepiękny świat.

 

Doświadczenie codziennego życia uczy nas, że oprócz ślepoty fizycznej, istnieje również ślepota moralna. Oczy naszego serca i duszy nazywamy sumieniem. Wszyscy rodzimy się obdarowani przez Boga tym bezcennym darem, który mamy rozwijać i pielęgnować w świetle przykazań i zasad Ewangelii. Dobrze ukształtowane sumienie pozwala nam odróżnić dobro od zła. Zachęca do czynienia dobra i unikania zła. Chwali nas, gdy czynimy dobro i karci, gdy postępujemy źle.