Rozważanie na 1.02.2016 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
niedziela, 31 stycznia 2016 23:39

IV Tydzień Okresu Zwykłego, Rok C


2 Sm 15,13-14.30;16,5-13a; Ps 3,2-7; Łk 7,61; Mk 5,1-20


Człowiek, o którym dzisiaj słyszymy opętany był aż przez legion, a więc przez bardzo wiele, duchów nieczystych. W starożytności legion oznaczał kilka tysięcy, nawet sześć tysięcy ludzi. Jego opętanie było tak wielkie, że bliscy i znajomi nie byli w stanie mu pomóc, nim się opiekować. Żył w grobach i sam sobie czynił krzywdę tłukąc się kamieniami. A posiadał tak wielką siłę, że nie pomagały żadne wiązania, pęta, łańcuchy. Wszystko rozrywał i kruszył.

 

 

 

Jezus dociera z miłością do każdego człowieka. Nawet dla jednej duszy skłonny był odbyć podróż. Zauważmy, że Jezus przepłynął jezioro, aby uzdrowić tego jednego człowieka. Wiedział, bowiem, co się stanie. Wiedział, jak zostanie potraktowany przez pozostałych mieszkańców. Jednak zdecydował się na podróż, na niewygodę, zmęczenie, aby pomóc temu opętanemu. Przyjrzyjmy się teraz sobie. Być może trudno jest poprzez porównanie cokolwiek zrozumieć. Ale jeśli zatrzymamy się nad tym fragmentem dłużej, dostrzeżemy pewną analogię.

 

We współczesnym świecie człowiek daje się zniewolić wielu rzeczom, sprawom, osobom. Wbrew pozorom, wcale nie jest na wyższym poziomie rozwoju. Posiada te same słabości, popełnia te same grzechy, jedynie forma, w jakiej się to ujawnia, jest niekiedy inna. Świat, w którym żyjemy uzależnia nas od siebie, wpajając, iż bez niego i tego wszystkiego, co proponuje, nie możemy żyć. My dajemy się „złapać” na to i popadamy, co rusz w jakąś niewolę. Dotyczy ona właściwie wszystkich sfer życia i sprawia, że dusza nasza, serce, umysł są zniewolone.

 

 

Poprawiony: niedziela, 31 stycznia 2016 23:54