Rozważanie na 8.02.2016 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
poniedziałek, 08 lutego 2016 00:46

V Tydzień Okresu Zwykłego, Rok C


1 Krl 8, 1-7. 9-13; Ps 132 (131), 6-7. 9-10 (R.: por. 8a); Mt 4, 23; Mk 6, 53-56

 

Otóż oni „biegali po całej okolicy i zaczęli znosić na noszach chorych, tam gdzie, jak słyszeli, przebywa”. Zauważmy, jak bardzo spragnieni byli Jezusa. Jak bardzo wierzyli w Jego moc. Jak bardzo Go potrzebowali. Nam potrzeba tej wiary. Wiary do tego stopnia, że zaczniemy „biegać po okolicy i znosić chorych, tam, gdzie przebywa Jezus”. Czy mamy taką wiarę? Czy jesteśmy gotowi, by tak czynić? Jezus z pewnością widzi powątpiewania w naszych sercach. Bo nikt z nas w sposób dosłowny tego by nie uczynił, chociaż niektórzy z nas dawali o Jezusie świadectwo, niejako zapraszając do Niego.

 

Widząc stan naszych serc, widząc słabość naszych dusz, Jezus chce podczas tych rekolekcji podarować nam wiarę. Jednak, nie będzie to tak, jak w bajce, iż za dotykiem czarodziejskiej różdżki, naraz zamienimy się w pełnych mocy apostołów. Tylko to, co przeszło przez ogień, to, co przeszło przez cierpienie, to, co doszło do samej głębi, tylko to staje się mocne i jest prawdziwe. Dlatego nie dziwmy się, iż Jezus chce nas przygotować na czas trudny, na pustynię, na czas poznania siebie i dotknięcia prawdy. Nie spodziewajmy się sielanki. To będzie wytężona praca. Nie spodziewajmy się „łatwizny”. To będzie trud wchodzenia w głąb siebie, bolesnego otwierania oczu na rzeczywistość własnej duszy. To przełamywanie siebie, by zgodzić się z tym, co się widzi, przyjąć siebie samego takim, jakim się jest naprawdę, by potem, zdając sobie sprawę z tego kim się jest, móc w prawdzie stanąć przed Bogiem.