Rozważanie na 22.08.2016 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
niedziela, 21 sierpnia 2016 23:35

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Królowej


XXI Tydzień Okresu Zwykłego, Rok C


Iz 9, 1-3. 5-6; Ps 113 (112), 1-2. 3-4. 5-6. 7-8 (R.: por. 2a); Łk 1, 28; Łk 1, 26-38

 

Scena Zwiastowania kryje w sobie cudowne przesłanie Bożej Miłości. Jest to jedyna swego rodzaju taka scena w Biblii. Jedyna, bo i treść jest wyjątkowa i niepowtarzalna. Można by całymi godzinami snuć rozważania nad cudem dokonującym się w tej scenie. Jednak żadne rozważania nie dadzą nam tego, co może dać nam otwarcie serca i przyjęcie sercem tego wspaniałego w treści fragmentu. Postarajmy się razem z Jezusem zagościć w skromnym domku nazaretańskim Maryi. W domku cichej i niezwykłej niewiasty. Patrząc kryteriami współczesnymi - jeszcze niemalże dziecka. W tamtej kulturze dziewczęta wcześniej były wydawane za mąż, niż to ma miejsce teraz. Należy jednak podkreślić jeden istotny fakt. Otóż dojrzałość duszy Maryi była niezwykła. Trzeba by poszukać wśród świętych taką dojrzałość i rozumienie spraw Bożych, aby móc porównać ją z dojrzałością Maryi Dziewicy.




Dojrzałość ta brała się z całkowitego oddania swego życia Bogu, z zawierzenia tak totalnego, że obejmującego pełnię Jej jestestwa. Ona cała przeniknięta była Duchem Bożym od początków swego życia. Można by rzec, że z mlekiem matki przyjęła od razu całe doświadczenie swego rodu, historię życia wcześniejszych pokoleń, ich doświadczenie wiary. Toteż już jako małe dziecko zaskakiwała swoją dojrzałością serca, duszy, wiary, świadomością, pojmowaniem spraw duchowych, a Jej oczekiwanie na Mesjasza było nad wyraz zadziwiające. Szybko się uczyła, miała dobrą pamięć i potrafiła cytować długie fragmenty z Pism a propos danej myśli, zapowiedzi, przepowiedni, przepisów prawa, historii Izraela. Służąc jako dziecko przy świątyni miała swoich opiekunów, którzy zdawali sobie sprawę z niezwykłości Jej osoby oraz mieli to przeświadczenie, iż jest Ona w jakiś sposób wybrana przez Boga. Jednak Jej skromność, pokora, miły sposób bycia sprawiały, iż nie zwracała na siebie niezdrowej uwagi czy to rówieśników, czy osób dorosłych.


Wzrastała prawdziwie w ukryciu, w cichości swego serca coraz głębiej wchodząc w tę niepojętą zażyłość z Bogiem, jakiej zwykli śmiertelnicy nie znają, a jest ona tylko udziałem wielkich świętych, gdy osiągają oni najwyższy stopień zjednoczenia z Bogiem. Dzieje się to zazwyczaj po latach kroczenia drogą trudów i wyrzeczeń, cierpień, po latach bojów duchowych. Dojrzałość Maryi była na miarę misji wyznaczonej Jej przez Boga. Misji jedynej, niepowtarzalnej, misji współuczestniczenia w zbawieniu świata w stopniu najdoskonalszym, w jakim nikt inny na świecie tego nie doświadczył.