Trumna, czy urna? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
czwartek, 30 października 2014 22:51

Współczesny świat sprawia, że w wielu dziedzinach naszego życia zachodzą zmiany. Nie omijają one spraw związanych z liturgią, duchowością. Zbliża się listopad, a więc miesiąc, w którym wspominamy naszych drogich zmarłych, częściej poruszamy temat życia i śmierci. Zatrzymajmy się nad budzącą ciągle wiele kontrowersji kwestią trumna, czy urna?

 

 

 

Żyjemy w kraju katolickim, gdzie dominuje przekonanie, że trumna jest formą godniejszego pochówku zmarłego oprócz tego uważa się, że tak jest bardziej po katolicku. Można też przed ceremonią pogrzebową spojrzeć ostatni raz na bliską osobę i pożegnać się z nią, zatrzymać tę chwilę w swoim sercu na zawsze.

 

Decydując się na urnę, czyli na spopielenie zwłok nie umniejszamy wcale temu obrzędowi liturgicznemu. Wielu z nas nie jest przekonanych do ceremonii pogrzebowej z urną, gdyż rodzina zmarłego napotyka czasami przy ustalaniu wszystkich formalności związanych z ostatnim pożegnaniem na różne przeszkody. Zdarza się niekiedy, że kapłan odmówi przewodniczenia, gdyż jak tu wierzyć w ciała zmartwychwstanie, skoro mamy proch? Kościół Katolicki zaleca, więc, aby na Mszy Świętej pogrzebowej była trumna, a dopiero po Mszy nastąpiła kremacja zwłok, gdyż w ten sposób wyrażamy wielką godność i szacunek dla ciała ludzkiego.

 

Coraz częściej zdarza się, że rodzina zmarłego wybiera urnę. Na taką decyzję ma wpływ między innymi ostatnia wola zmarłego, który np. mieszkając za granicą pragnął być pochowany w rodzinnym grobowcu razem ze swoimi krewnymi. Istotną rolę ma tu także różnica w cenie pomiędzy tradycyjną formą pochówku, a urnowym oraz szybkie zapełnianie się cmentarzy.

 

Ta forma chociażby z tych powodów ma szansę stać się coraz bardziej powszechną.

 

 

Obrzędy pogrzebowe są tutaj znacznie skromniejsze niż przy tradycyjnej formie pogrzebu, ale czy żegnając zmarłego ma to jakieś większe znaczenie? Zmienia się tu treść liturgii pogrzebowej, gdyż zamiast „złożenia ciała naszej siostry/brata do grobu” składamy prochy.

 

Niech cała ceremonia pogrzebowa będzie skromna, ale niech będzie w niej Chrystus. Czasami mam wrażenie, że im bogatsza jest oprawa Bóg jest jakby gdzieś obok. Tak naprawdę wszystko to robimy dla siebie, rodziny i znajomych. Zbytnią wagę przywiązujemy do tego, co doczesne, zamiast do tego, co duchowe, nieprzemijające.

 

Kiedy staniemy przed Panem będziemy rozliczani z naszych uczynków, albowiem jak pisze w swojej Ewangelii św. Mateusz „Po owocach ich poznacie”.

 

Dlatego niech ten szczególny miesiąc pamięci o tych, którzy odeszli do wieczności minie nam na modlitwie za wszystkich zmarłych, aby dane im było cieszyć się życiem wiecznym w Niebie.

 

 

autor: Beata Fabiś

 

 

Poprawiony: czwartek, 30 października 2014 23:22