Pomoc ruszyła! PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
piątek, 03 stycznia 2014 14:07

Wspólnie z Fundacją „Redemptoris Missio” informujemy, że dzisiaj o godz. 10.00 z siedziby Fundacji Redemptoris Missio wyruszyły ostatnie dary dla afgańskich dzieci. Są to zrobione przez kluby Włóczkersów czapki (tym razem 2500 szt.).  Poprzedni transport  odbył się wcześniej niż planowano i nie wszystkie, rozsiane po Polsce i Wielkopolsce kluby  zdążyły przysłać do Fundacji swoje dary. Mimo, że wojsko oficjalnie nie prowadzi już wyjazdów w celu wydawania pomocy miejscowej ludności ( w Afganistanie robi się coraz bardziej niebezpiecznie) udało się uruchomić łańcuch ludzi dobrej woli. Jednostka wojskowa z Poznania zapewniła transport na lotnisko do Wrocławia, Dowództwo Operacyjne zabierze dary samolotem wojskowym do Afganistanu, a na miejscu zgłosi się po nie afgańska organizacja z Ghazni i rozda wśród najbiedniejszych dzieci.

 

 

 

 

W kwietniu oficjalnie kończy się misja polskich żołnierzy, zostaną tam jedynie oddziały logistyczne, aby zlikwidować polską bazę wojskową. Dary z Poznania docierały do Afganistanu przez ostatnie cztery lata. Łącznie w kilkunastu transportach było to ponad 20 ton ciepłej, zimowej odzieży i przyborów szkolnych. Fundacja w zamian otrzymywała zdjęcia uśmiechniętych dzieci dzierżących dumnie swoje prezenty.

 

 

Akcję rozpoczęto na prośbę szeregowych żołnierzy, którzy patrolując wioski spotykali zimą bose dzieci - widok dla Europejczyka niespotykany itrudny do zapomnienia. Powracając do kraju szukali dla nich pomocy.Niektórzy organizowali na własną rękę zbiórki wśród znajomych i rodziny i w swoich bagażach przewozili ubrania do Afganistanu.  Niektórzy wynosili ze z wojskowej kantyny jedzenie. Pomoc ta jednak zawsze okazywała się niewystarczająca.

 

 

Udało się uruchomić łańcuch ludzi dobrej woli, dary docierały do Fundacji z najdalszych zakątków Polski. We Wrocławiu za darmo cliła rzeczy firma Intrasvat, do Wrocławia za darmo pomoc wiózł DHL. Dzięki Państwu - dziennikarzom na kampanie informacyjną nie wydaliśmy ani złotówki, a zawszystkie wpłacone na konto Fundacji pieniądze kupowaliśmy (oczywiście z dużym, wyproszonym rabatem) ubrania, najchętniej buty. Nigdy żadne zakupy nie sprawiały nam takiej radości.

 

 

Poznaniacy nie zapomnieli też o małej Poli znalezionej przez polskich żołnierzy dziewczynce, która ma już adopcyjnych rodziców w Afganistanie i nowe imię - Aria. Przed ponad rokiem wysłaliśmy dziewczynce wózek - prawdopodobnie pierwszy w rejonie Ghazni, później zaopatrywaliśmy dziewczynkę w mleko, a na pożegnanie jedna z pań Włóczkersek zrobiła dla dziewczynki na drutach ubranko w biało-czerwone pasy. Udało się wysłać również sprzęt strażacki - dar od strażaków OSP Drożki - hełmy i węże strażackie dla afgańskiej jednostki. Dla sparaliżowanych w wyniku strzelanin Afgańczyków Fundacja podarowała wózki inwalidzkie. Dzięki prośbom polskich lekarzy wojskowych pracujących w Afganistanie, Fundacja zaopatrzyła w zapasy środków opatrunkowych miejscowy szpital. Również wysłane przez Fundację leki zostały rozdysponowane wśród potrzebujących przez ojca Pana Dawida Mira, który jest w Afganistanie wioskowym lekarzem.

 

 

 

Dzisiejszy transport zawiezie do Wrocławia nasza najwierniejsza wolontariuszka Pani Dorota Wojtkowiak, która od ponad roku codziennie w godzinach dopołudniowych pakuje w Fundacji pomoc humanitarną, a popołudniami robi czapeczki dla afgańskich dzieci.  Naszym gościem będzie również Pan Dawid Mir - mieszkający w Polsce Afgańczyk, który w zeszłym roku odwiedził obozy uchodźców pod Kabulem i rozdawał czapki Siostry Cecylii. Dziękujemy za to, że przez wszystkie lata wspierali Państwo tą Akcję.

 

 

 

Informujemy także,że Kluby Włóczkersów nie zawieszają swojej działalności i dołączą do organizowanej przez Pana Macieja Pastwę zbiórki na rzecz uchodźców syryjskich w Bułgarii.

 

 

 

 

 

Więcej o Fundacji i prowadzonych przez nią akcjach na stronie internetowej:  www.medicus.ump.edu.pl