Pani z Goliny PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
wtorek, 30 lipca 2019 22:41

W Golinie, w ołtarzu głównym znajduje się obraz Matki Bożej Pocieszenia. Jest to obraz nieznanego artysty z drugiej połowy XVII w. malowany na płótnie naklejonym na deskę. Pierwotnie obraz był mniejszy; płaszczyznę płótna powiększono poprzez dodanie kilkucentymetrowego obrzeża. Obecnie obraz posiada wymiary 133 na 93 cm. Obraz był kilkakrotnie przemalowywany, jednak podczas ostatniej konserwacji odzyskano pierwotne kolory. W początkach XVIII wieku na obrazie znajdowały się korony wykonane ze srebra i pozłacane, jednak w późniejszym czasie zaginęły. Obraz przedstawia Madonnę z Dzieciątkiem Jezus na lewej ręce. Brązowe tło rozjaśnia się wokół głowy Matki i Syna, przechodzi w kolor złocistożółty. Głowy również okolone są złocistymi promieniami. Maryja ma twarz o rysach pociętych i surowych, oczy ciemne, brwi szerokie, usta małe. Spięty pod szyją szaroniebieski płaszcz oblamowany złotem, częściowo pokrywa suknię, która jest koloru czerwonego ze złotym obrzeżem. Prawa ręka Matki Boskiej spoczywa na piersi, lewa podtrzymuje dzieciątko ubrane w szarobiałą suknię. Jezus prawą dłoń unosi w geście błogosławieństwa, w lewej trzyma książkę. Obraz dawniej przykryty był suknią z blachy miedzianej i posrebrzonej, wykonanej w 1826 roku.

 

Obraz ten jest odsłaniany na rozpoczęcie nabożeństwa, a na zakończenie zasłaniany.  Na zasuwie tego obrazu znajduje się obraz Maki Boskiej rozdającej pasy przynależności do Bractwa Pocieszenia z XVIIIw.


Kult Matki Bożej Pocieszenia nie posiada ściśle określonego początku, zatem geneza pozostanie na zawsze tajemnicą. Jednak oficjalnie kult potwierdziła wizytacja biskupia (1726 r.). Istotna tutaj jest świadomość wiernych, że jest to miejsce słynące z łask Matki Zbawiciela. Źródła historyczne określają obraz „imago gratiosa” (słynący łaskami), a późniejsze protokoły z wizytacji dodają „imago gratiosa et miraculosa” (słynący łaskami i cudami). O cudowności obrazu świadczą liczne wota.


Dawno, dawno temu, w małej miejscowości o nazwie Golina, leżącej nad rzeczką Lubieszką, rozpoczęto budowę małej kaplicy, w której ludność wiejska oraz podróżnicy mieli modlić się do Boga. Pierwsze plany mówiły, że kaplica będzie pod wezwaniem św. Andrzeja Apostoła. Pewnego słonecznego dnia proboszcz golińskiej parafii, który nadzorował budowę kaplicy, udał się nad staw w parku przykościelnym mieszczącym się przy Lubieszce. Tydzień wcześniej niespodziewanie zmarła mu matka. Był to młody kapłan – bardzo przeżył śmierć matki. Zatrzymał się na mostku i długo wpatrywał się w  wodę. W pewnym momencie odbicie jego twarzy znikło i pojawiła się sylwetka Matki Boskiej z dzieciątkiem. Matka Boska zaczęła go pocieszać, mówiła wiele ciepłych słów. Od tego czasu młody ksiądz przestał się zamartwiać; zrozumiał, że taka jest kolej rzeczy – każdy z nas kiedyś opuści świat doczesny i czeka na niego wieczna nagroda w niebie.


Ks. Piotr (bo tak mu było na imię) był bardzo utalentowany plastycznie. Chwycił za pędzel i namalował wizerunek Matki Boskiej z dzieciątkiem, która mu się objawiła. Nazwał ją Matką Boską Pocieszenia. Postanowił również, że w golińskiej kaplicy wizerunek Matki Boskiej Pocieszenia będzie szczególnie czczony. Jednak wstępnie miała to być kaplica pod wezwaniem św. Andrzeja. Dlatego kaplica w Golinie to Sanktuarium Matki Boskiej Pocieszenia, ale pod wezwaniem św. Andrzeja Apostoła. Na tym ks. Piotr nie skończył. Stwierdził, że „domem” Matki Boskiej Pocieszenia nie może być mała kapliczka, dlatego wybudowano duży kościół, w którym może usiąść 200 wiernych. Ks. Piotr do końca swoich dni modlił się do Matki. Wyprosił u Niej wiele łask oraz szukał rad i pocieszenia. Matka Boska zawsze mu odpowiadała. Postanowił rozszerzyć jej kult. Ludzie z okolicznych wiosek przyjeżdżali się tutaj modlić, prosić o wsparcie i uzdrowienie. Często je otrzymywali. Przed Jej obliczem modlili się trzej polscy królowie: Henryk Walezy, Zygmunt III Waza, Władysław IV.

 

 

 


Poprawiony: wtorek, 30 lipca 2019 22:58