| Kościół w Iwanowicach |
|
|
|
| Wpisany przez Beata |
| wtorek, 26 listopada 2013 18:09 |
|
Otoczony był cmentarzem grzebalnym. Kosciół znajdował sie przy drodze wiodącej do Chojna i Kamiennej. Naprzeciw kościoła po drugiej stronie ciągnęły się ziemie należące do plabana. Dzis należa one do gospodarzy iwanowickich, ale nazywa sie je jeszcze często "poduchownymi" lub "księżymi". O kościele Ducha Najświętszego więcej informacji przeczytać można w zakładce "ciekawostki".
Od XIII wieku parafia należała do archidiecezji gnieźnieńskiej, potem do kujawsko - kaliskiej, a w latach 1818 – 1992 należała do diecezji włocławskiej, obecnie do kaliskiej. Przy kościele p.w. św. Katarzyny w XVII wieku powstało Bractwo św. Barbary, patronki dobrej śmierci. Jej znamienity rodak arcybiskup Jan Gruszczyński, każdemu proboszczowi iwanowickiemu po wieczne czasy przeznaczył stellę kanonicką w kolegiacie kaliskiej. Ponadto upoważnił proboszcza do instytuowania w Iwanowicach mansjonarzy, na uposażenie których przeznaczył dochody z parafii Kamienna, którą włączył do parafii Iwanowice. Na początku XVI wieku parafia Iwanowice należała do archidiakonatu kaliskiego, zajmowała znaczącą pozycję jako ośrodek kościelny.
Bulla papieska Totus Tuus Poloniae Populus, ogłoszona 25 marca 1992 roku wprowadziła nowy administracyjny podział diecezji w Polsce. Powstało 13 diecezji w tym kaliska do której obecnie należy parafia Iwanowice. Diecezja kaliska powstała z połączenia sześciu części przynależących do: archidiecezji gnieźnieńskiej, archidiecezji poznańskiej, diecezji włocławskiej, archidiecezji wrocławskiej, diecezji częstochowskiej oraz diecezji opolskiej.
Kościół w Iwanowicach jest bardzo stary. Według źródeł w roku 1439 Bartłomiej Gruszczynski kasztelan kaliski, dziedzic dóbr Iwanowice (ojciec Arcybiskupa Jana Gruszczynskiego) fundował kolegium Mansjonarzy przy tym kościele. Na tej podstawie prawdopodobnie określano dotychczas lata budowy kościoła. Przez kogo jednak kościół był fundowany , nie wiadomo. Przypuszczać należy, że być może właśnie Bartłomiej Gruszczyński był jego fundatorem, tylko nieco wcześniej aniżeli fundował on owo kolegium Mansjonarzy.
Mansjonarze tworzyli kolegia kapłańskie przy kościołach katedralnych, kolegiackich oraz większych kościołach parafialnych. Do obowiązków ich należało niesienie pomocy plebanom, odprawianie codziennej Mszy św. oraz modłów chórowych o Najświętszej Maryi Pannie lub oficjum o Męce Pańskiej, Trójcy Św. i Eucharystii. Liczba mansjonarzy przy parafii zależała od woli fundatora, który zapewniał im uposażenie. W zamian za to zobowiązani zostawali do odprawiania pewnej liczby mszy świętych w intencji fundatora. Mansjonarze z reguły zajmowali się duszpasterstwem, dlatego też bardzo często utożsamiano ich z wikariuszami.
Kościół ten jest murowany, dach pokryty blachą miedzianą, gotycki, orientowany. Pierwszy raz kościół został rozbudowany w II poł. XVII wieku. Dobudowano wówczas kaplicę św. Barbary, barokową, a w 1847 roku wieżę połączoną z kościołem. Szczyty kościoła są rozczłonkowane sterczynami, blendy maja parzyste. Parafia iwanowicka była bardzo rozległa. W dokumencie z 1865 roku , gdy parafię przejmował nowy administrator ks. Jgnacy Jany do parafii należały wówczas: miasto Iwanowice, Niemiecka Wieś, Folwark Guzdek, Pośrednik, Pustkowie, Daniel, Kolonia Joanka, Księży Borek, wieś Szczytniki, Kobylarka, Popów, Kuczowola, Korzekwin, Wawry, Chojno, Kamienna, Brzozowiec, Główczyn, Romanów, Pamiątków, Sobiesęki A, B i C, Holędry Sobiesęckie, Folwark Helenka, Kolonia Piegonisko Pustkowie, Poręby i Kurzybród.
Od roku 1925 proboszcz Ks. Kan. Leonard Stawicki starał się o rozbudowę świątynii, ponieważ kościół był za mały dla parafii, która wówczas liczyła prawie 7 tys. wiernych. Stało się to możliwe w latach 1928 - 1932. Rozbudowano kościół o prezbiterium, nową zakrystię i kaplicę św. Teresy. Wtedy także wykonano nowe sklepienie beczkowe cementowe w nowym prezbiterium. Dawną zakrystię o sklepieniu krzyżowym zamieniono na kaplicę św. Antoniego. Kościół jest jednonawowy o sklepieniu beczkowym drewnianym, ma pięć witraży, trzy drewniane rokokowe ołtarze, organy o 9 głosach z trzygłosowym pedałem. Historia jego jest bardzo ciekawa. Jeszcze przed I wojną światową wyglądał wewnątrz zupełnie inaczej niż dzisiaj, między innymi dlatego, że część wystroju kościoła św. Ducha została tutaj przeniesiona.
Niestety mało mamy fotografii tak unikatowych jak ta. Gdyby ktoś z parafian posiadał podobne fotografie, bardzo prosimy o użyczenie, można przekazać ks. Proboszczowi. Bardzo piękna jest historia naszej parafii, szkoda, żeby ktoś trzymał takie unikaty tylko dla siebie nie dzieląc się z innymi. Z góry dziękujemy, oczywiście zamieścimy na stronie internetowej oraz Kościół szpitalny pod wezwaniem Ducha Najświetszego stał na północ od miasta Iwanowic. Był zbudowany z drewna, oprócz zakrystii, która była murowana. Okna w tym kościele były okrągłe. Kościół miał dwoje drzwi. Jedne wielkie z frontu przed wieżą i z boku małe, które zamykane były na zamek, wielkie zaś zamykane były drągiem poprzecznym od środka. Kościół miał trzy ołtarze. Pierwszy wielki w środku mający bardzo gustowny obraz przedstawiający Ducha Świętego zstępujacego na Apostołów. Ołtarz był wyzłacany i bardzo ozdobny. Antepedium wraz z mensą zrobione z drewna. Portatel na mensie tego ołtarza z wszystkimi należytościami. Dwa ołtarze boczne ku środkowi były zwrócone, ozdobione prostym malowaniem. w jednym z tych ołtarzy był obraz Matki Bożej Niepokalanie Poczętej, a w drugim św. Franciszka Borgiasza. Mansy ołtarze boczne miały drewniane. W małym chórze kościoła posadzka była ułożona z cegły, w wielkim zaś chórze posadzka z tarcic. Ławki przed wielkim ołtarzem na kształt stallum zrobione i ozdobione malowaniem. Po drugiej stronie zakrystii były podobne. Konfesjonał był jeden. Ławki dla ludzi z drewna sosnowego. Zakrystia murowana mała posiadała mocne drzwi i okienko. Sufit w kościele z wąskich tarcic zrobiony, był gładki. Dach kościoła szkudłami pokryty przez upadek wielkiej wieży, jak i też od wiatrów wielkich i burzy bardzo ucierpiał. Wieże na tym kościele są dwie. Jadna mała, czyli sygnaturka, blachą pokryta, druga w końcu kościoła wysoka, cała od fundamentów drewniana trzy perspektywy przed tym, blachą mająca pokryte, lecz podczas wielkiej i nadzwyczajnej fali w roku 1797 dnia 19 sierpnia zwalona, potem daszkiem tylko zrobionym zakończona i nowymi szkudłami pokryta. Cmentarz po stronie południowej kościoła dawnym parkanem z cienkich balików ogrodzony.
(Opis kościoła pochodzi z początku XVIII wieku). Wiemy ze źródeł, że kościół ten został rozebrany ze względu na bardzo duże zniszczenie. W marcu 1865 roku administratorem parafii Iwanowice został ks. Ignacy Jany. W dokumencie archiwalnym odnajdujemy zapis, że gdy przejmował parafię, kościółka Ducha Najświętszego już nie było. Został przeznaczony do rozbiórki i zlicytowany. Część sprzętów liturgicznych nadających się do użycia oraz ołtarze i obrazy przeniesiono do kościoła parafialnego. Dokładnej daty jego rozbiórki nie znamy, wiemy jednak, że było to w czasie kiedy proboszczem parafii był. Ks.Ludwik Muller, a więc między rokiem 1848 a 1864.
Kościół filialny w Kamiennej nosi wezwanie Świętej Trójcy. Jest drewniany. W ostatnich latach odrestaurowany, dziś jest perełką wśród zabytków w naszej gminie i powiecie. Według opisu z 1821 roku dowiadujemy się:
Co wiemy o Św. Tekli? Według kazań ks. Piotra Skargi "Tekla błogosławiona była rodem z Ikonium miasta Likaoni, w którym nauczał Paweł Święty. Ona, między innymi nie tylko w Chrystusa wierzyła, ale też za radą apostolską wiekuiste dziewictwo swe Chrystusowi Oblubieńcowi nieśmiertelnemu poświęciła". Uważana była za uczennicę Św. Pawła z Tarsu. Pochodziła z zamożnej, znakomitej rodziny pogańskiej zamieszkałej w Ikonium, w Azji Mniejszej. Słynęła z urody i mądrości. Otrzymała staranne wykształcenie. Zaręczona została z młodzieńcem ze znakomitego rodu - Thamyrem.
W tym samym czasie pomiędzy rokiem 45 a 50 po Chrystusie "przybył do Ikonium Święty Paweł z Barnabą, aby opowiadać Ewangelię świętą". Tekla słuchała nauk Pawła i stała się zwolenniczką jego nauki. Po przyswojeniu jego nauk postanowiła przejść na chrześcijaństwo i z rąk jego otrzymała chrzest święty i ślubowała dziewictwo.
Zerwała wszelkie więzy łączące ją z poprzednim życiem, wyrzekła się szczęścia jakie jej zapewniał majątek, uroda i połączenie się węzłem małżeńskim. Rodzice, a szczególnie matka usiłowali ją odwieść od tego zamiaru, lecz nie dało to rezultatu. "Przygotowana na walkę niezadrżała przed Thamyrem, gdy ją prześladował, widząc że chce ją przemocą spowodować do zmiany postanowienia, uciekła z domu i podążyła za Pawłem w nadziei, że ten jej obmyśli bezpieczne schronienie". Wysłano za nią pogoń i sprowadzono ją do domu rodziców, którzy postawili ją przed sądem i oskarżyli o to, że wyparła się wiary przodków. Przed sądem zeznała uroczyście, że jest i pozostanie chrześcijanką. Sąd skazał ją na spalenie na stosie, lecz gdy wprowadzono ją na stos spadł wielki deszcz i ugasił ogień.
Następnie została wydana na pożarcie dzikim zwierzętom. Wypuszczono lwy "lecz zwierzęta Bogu lepiej niźli ludziom posłuszne dotknąć ją nie śmiały". Sędzia jednak nie zrezygnował z wykonania wyroku, kazał wykopać wielki dół wodą napełniony "w który wężów i inne gadziny jadowite napuszczono. Gdy Ją w dół pchano - sama do niego wskoczyła, lecz gady nie uczyniły jej żadnej krzywdy". Gdy i ten wyrok nie został wykonany, na następny dzień kazał sędzia przywiązać Teklę pomiędzy dwa woły "żeby roztargana być od nich na części mogła". Lecz skoro rozpuszczono woły wszystkie powrozy popękały, woły uciekły "a panna bez żadnego obrażenia została". Widząc to sędzia zawołał Teklę do siebie i zapytał: "Ktoś ty jest, czemu żadna bestia szkody uczynić ci nie może?"
Odpowiedziała: "jestem niewolnicą Boga żywego". Sędzia usłyszawszy to wydał taki wyrok: "Teklę pobożną sługę Bożą wolną czynię".
Tekla udała się do Seleucji, gdzie za miastem, na zboczu góry zbudowała szałas z chrustu i gałęzi, wiodła żywot pustelniczy pełen umartwień. Nauczała pogan, nawracając ich na wiarę chrześcijańską. Umarła w końcu I w. n. e. mając lat 90.
Wszystkie te kaźnie, na które skazana została Św. Tekla są przedstawiane w sposób symboliczny na obrazach Św. Tekli. Tak też jest w Kamiennej. Widzimy tu palący się ogień i ciemne chmury na niebie, jest lew leżący u stóp Świętej, z boku wół i pełzające żmije.
źródło: www.iwanowiceparafia.pl
|
Menu
Wiadomości
Statystyki








![]() | Dziś | 1180 |
![]() | Wczoraj | 2955 |
![]() | Ten tydzień | 4135 |
![]() | Poprzedni tydzień | 38132 |
![]() | Ten miesiąc | 64565 |
![]() | Poprzedni miesiąc | 177812 |
![]() | Ogólnie | 39253613 |

















