| Piaskowa Kaplica |
|
|
|
| Wpisany przez Beata |
| środa, 26 lutego 2014 23:45 |
|
Dnia 13 czerwca 1588 r. "..łotr niejaki Zakrzewski uczynił się głupim, naszedł na kościół do Panny Maryej na Piasek, do kaplice Panny Maryej, która była nie zgorzała w ogień, gdy Garbarze palono". Ewangelii wysłuchał krzyżem leżąc. Potem głowę kładł na księgę. Podczas podniesienia wymawiał dziwne słowa w różnych językach. Aż nagle dobył szabli z zamiarem zadania śmiertelnego cięcia celebrującemu księdzu. Wtedy do akcji wkroczył modlący się obok karmelita. Napastnik zdążył jedynie zranić celebransa i ministranta. Chwycił za cyborium, "..sakrament rozciskał po ziemi. Potem był pojmany i z wielką trudnością dał się brać" - relacjonował mieszczanin krakowski. Na skrutyniach sądowych twierdził, że jest katolikiem a zbrodniczego czynu dopełnił pod wpływem szału. Obecny wtedy nuncjusz papieski i biskup krakowski, prosili o złagodzenie kary. Sąd jednak wydał wyrok skazujący Zakrzewskiego na spalenie. Egzekucję wykonano na Rynku krakowskim 1 lipca tego roku, "..a to zaś chłopie, co ministrowało, umarło nazajutrz w sobotę". Poszarpany korporał zawieszono w kaplicy, jako znak pamięci.
Pewien konkret o kaplicy znajdujemy w słowach nuncjusza Erminiusza Valentiego z 1604 r., piszącego o kościele "Panny Maryi na Piasku, przy którym kościele w pewnej kapliczce jest na murze obraz Najświętszej Panny zdający się nieco bydź podobny do obrazu Najświętszej Panny Większej". Podobieństwo obrazu rzymskiego zwanego Salus Populi Romani jest nikłe, ale przyrównanie rangi wydawać się mogło zadawalające. O szczupłości "kapliczki", świadczy fakt pominięcia jej w opisie cudownego wizerunku pióra przeora Jacka Duracza, z 1610 r. Dopiero w 1623 r. udzieliła rada miejska OO. Karmelitom zgody na rozbudowę kaplicy, zezwalając na zajęcie części gruntu z drogi publicznej (ul. Garbarska). Problem samej budowy był już aktualny w 1635 r., gdy pojawia się zapis testamentowy na ten cel. Ze słów dziejopisa, karmelity O. Aleksandra Koślińskiego wynika, że ze względu na zwiększone "nabożeństwo" do obrazu wzniesiono w 1637 r. kaplicę z "ciosowego kamienia". Miała ona kopułę i dwie boczne kapliczki, słowem jej wygląd odpowiadał w zarysie obecnemu kształtowi. Roboty budowlane rozpoczęto w jesieni 1637 r. Wykopano fundamenty. Zbudowano kafar, celem wzmocnienia podmokłego gruntu, w bliskości Rudawy. Zrobione fundamenty zabezpieczono na nadchodzącą zimę snopkami słomy. Wiosną 1638 r. kontynuowano w szybkim tempie prace budowlane, tak, że wczesnym latem można było skonstruować rusztowanie dla postawienia kopuły. Jednocześnie trwały prace przy portalach, ościeżach. Wprawiano okna. Nawet zapłacono malarzowi za farbę do ołtarza. We wrześniu stała już zasklepiona kaplica. Uwieńczeniem dzieła architektonicznego było postawienie latarni z kamienia pińczowskiego na szczycie kopuły. Znani są z imienia dwaj rzemieślnicy zatrudnieni przy budowie. Mianowicie kamieniarz Sebastian, robiący latarnię i karmelita brat Krzysztof, malujący obrazy do kaplicy. Wreszcie trafiamy na interesujący szczegół, zanotowany w kwietniu 1640 r. Wtedy przy sposobności zakańczania latarni, wypłacono należność:”P. Dzianiemu od rysowania czapki na kopułę kapliczną". Najbardziej znany architekt doby wczesnego baroku w Polsce, związany z mecenatem królewskim Wazów, Jan Trevano w zmiankach źródłowych bywał nazywany "Dziani Trewan, mularz króla Jegomości" lub "Pan Dziani". Owo Dziani to staropolski skrót włoskiego Giovanni. Specjalistyczne badania architektury kaplicy, prowadzone przez Antoniego Tomasza Piotrowskiego potwierdziły autorstwo projektu Trevana :"..poprzez analogie formalne z budowlami sakralnymi będącymi jego dziełem lub mu przypisywanymi", przywołując głównie rozwiązania architektoniczne z wnętrza kościoła śś. Piotra i Pawła oraz św. Marcina, przy ul. Grodzkiej w Krakowie. Tak, więc autorem kaplicy Piaskowej okazuje się sam Giovanni Trevano, autor prac tej rangi, co konfesja św. Stanisława w katedrze, czy przebudowa zamku wawelskiego. Po potopie szwedzkim "..sam Kraków stał, jako w polu..", pisał ks. Stefan Ranotowicz, bowiem zrównano z ziemią większość przedmieść. Ofiarą najazdu stała się również kaplica i kościół na Piasku. Niebawem wśród gruzów (8 września 1657 r.) biskup sufragan krakowski Mikołaj Oborski odprawiał Mszę św. W lecie 1658 r. sejmik województwa krakowskiego w Proszowicach, zobowiązywał posłów do przedłożenia królowi problemu odbudowy przybytku karmelitańskiego. Do odbudowy wykorzystano fundusze ofiarowane na ten cel przez biskupa Piotra Gębickiego. Nie bez znaczenia przy odbudowie było poparcie króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Duże zasługi na rzecz pozyskania nowych funduszy, położył kierujący pracami O. Marcin Charzewicz, doktor teologii. Odbudowa kaplicy opierała się na wcześniejszych planach (z 30-tych lat). Dzieło rekonstrukcji kaplicy było na ukończeniu w 1673 r., zresztą wtedy wmurowano tablicę pamiątkową. Za całkowite uwieńczenie budowy trzeba traktować, zamocowanie na szczycie kopuły pozłoconej figurki N.M.P., w 1678 r., którą wykonał złotnik Mikołaj Truszowicz, według drewnianego modelu dłuta Kazimierza Kalińskiego. W narożach kaplicy ustawiono posągi świętych karmelitańskich, zaś na szczytach elewacji bocznych posadowiono figury aniołów (niezachowane). Prace wewnątrz trwały jeszcze w latach 1681 - 82.We wnętrzu znajdował się ołtarz główny, stanowiący oprawę dla cudownego wizerunku, zasłoniętego sukienką złotnika Jana Cyplera. Zamówiono u królewskiego artysty Jana Trycjusza, malowaną zasuwę obrazu. Zostawiono natomiast starą, dobrze zachowaną mensę ołtarzową, z wyrytą datą 1647. Natomiast w miejsce drewnianej balustrady wokół ołtarza, postawiono w 1692 r. marmurową.
Mensa i balustrada zachowały się do dzisiaj. Kanonik przemyski ks. Jan Kanty Sołocki w 1738 r. sprawił do kaplicy "..obicie adamaszkowe w kwiaty karmazynowe..". Przekształcenie sklepień w częściach bocznych kaplicy, dokonane zostało w 1756 r. Polichromię sklepienia i kopuły wykonał wtedy nadworny malarz biskupa krakowskiego Franciszek Piotr Molitor. Zachowana, stiukowo - malarska dekoracja nosi wyraźne piętno malarstwa późnobarokowego. Wewnętrzną czaszę kopuły zdobią iluzjonistyczne malowidła ze scenami Podwyższenia Krzyża i Koronacji Maryi. W samym sklepieniu latarni znajduje się gołębica Ducha św. czuwającego nad całością. W pendentywach (żagielkach) kopuły, tkwią owalne portrety Ojców Kościoła w stiukowych obramowaniach. Malowane sceny na sklepieniu ilustrują Walkę Jakuba z aniołem i Spotkanie Izaaka z Rebeką. W lunetach natomiast znajdują się Salomon i Saba, Mojżesz wydobywający wodę ze skały oraz Walka Dawida z Goliatem (ostatnią scenę malował Józef Dutkiewicz). Malowidła wielokrotnie konserwowano (1795, 1851, 1883). W 1898 r. zostały przemalowane przez Józefa Mikulskiego, w końcu przywrócone do wyglądu pierwotnego przez Zbigniewa Kowalskiego. Drewniane chórki organowe w dwóch końcach kaplicy, stanęły 1782 r. Zespolone są ze stallami, na których w tzw. zapleckach oglądamy malowane sceny różnych cudów Maryi Panny. Dominuje we wnętrzu, szeroki neoklasycystyczny ołtarz z dwoma parami kanelurowanych korynckich kolumn, dźwigających zagłębiony w środku gzyms, z przerwanym trójkątnym przyczółkiem. Arkadowa wnęka ołtarza posiada symbol Ducha św. w promieniach, rzucających jakby światło na cudowny obraz. Ołtarz został zrobiony w latach 1784 - 86 z funduszy, które przeznaczył pierwszy polski zesłaniec, biskup krakowski Kajetan Sołtyk. Projekt stworzył królewski artysta Antoni Smuglewicz. Twórcami byli krakowscy snycerze Mateusz Szeps i Kazimierz Łagocki. Malowanie i złocenie zrobił Szymon Orlicki. Rok po zakończeniu prac, podstoli czernichowski ufundował srebrną koronę. Trzymana jest przez dwóch aniołów. Te złotnicze detale wykonał Marcin Lekszycki. Sakralny charakter ołtarza został zakłócony we wrześniu 1790 r. Przyłapano, bowiem złodzieja, "który wszedłwszy na ołtarz zdjął z sukienki Matki Najświętszej łańcuszek złoty /.../, dwie obrączki srebrne pozłacane i mantelik srebrny, które to rzeczy zostały odebrane od pomienionego złodzieja.
On zaś sam oddany w ręce Barchanowskiego instygatora grodzkiego".W 1873 r. z ołtarza ściągnięto złocenia i na nowo pomalowano. Malowaną marmoryzację (naśladownictwo marmuru) zlikwidowano w 1898 r., kładąc powłokę - ciemny orzech, na kolumny - heban, a kapitele pozłocono. Obecna, kremowa marmoryzacja pochodzi z 30-tych lat XX w. W kaplicy na Piasku 21 XI 1864 r., przed Bogiem ślubowali sobie miłość Jan Matejko i Teodora Giebułtowska, w obecności księdza Stanisława Giebułtowskiego. świadkami byli brat artysty Franciszek Matejko i krewny narzeczonej Ludwik Serafiński. Oto cały orszak weselny. Zaufany sekretarz mistrza, pisał o tym wydarzeniu :"Nikogo poza tym ani z kolegów artysty, ani z bliższych znajomych nie było, nikt prawie o tym ślubie nie wiedział, nikogo, bowiem - jak twierdzą ówcześni - nie prosił ani nawet nikomu nie wspominał. Ta tajemniczość artysty jest dla mnie dziś zrozumiałą (...) a wszystko sobie urządzał cicho i skromnie, bez ludzi i bez rozgłosu, jak sam krzątał się, w skupieniu ducha o wszystkim radził". Warto pamiętać o tym ślubie zwłaszcza, że Matejko szesnaście lat później projektował będzie korony dla Najświętszej Marii Panny. Jedno z najważniejszych miejsc kultu maryjnego pod względem architektonicznym, zdaniem Antoniego T. Piotrowskiego "..przedstawia się, jako dzieło oryginalne i niemające precedensu wśród polskich nowożytnych kaplic kopułowych". Kaplica zachowała wiodącą rolę w religijnym pejzażu Krakowa. Prowincjał O. Łukasz Semik potwierdził fakt silnego oddziaływania duchowego tego ośrodka kościelnego na wielu mieszkańców Krakowa, w którym duszpasterze na codzień przyczyniają się do przemiany ludzkich serc. Po ostatnim remoncie kaplicy, zakończonym w 1982 r., ponownego otwarcia i poświęcenia dokonał Metropolita Krakowski Franciszek Kardynał Macharski.
źródło: www.parafia.karmelici.pl
|
| Poprawiony: środa, 26 lutego 2014 23:46 |
Menu
Wiadomości
Statystyki








![]() | Dziś | 7337 |
![]() | Wczoraj | 5285 |
![]() | Ten tydzień | 37235 |
![]() | Poprzedni tydzień | 24859 |
![]() | Ten miesiąc | 59533 |
![]() | Poprzedni miesiąc | 177812 |
![]() | Ogólnie | 39248581 |

















