| Na krzyżu o młodych trzeba nam powalczyć |
|
|
|
| Wpisany przez TOMASZ32-VAD |
| poniedziałek, 01 lipca 2013 21:13 |
|
Księża nie poddawajcie się, rodzice nie kapitulujcie. Nawet wtedy gdy młodzi będą was gów... obrzucać, gdy będą was olewać, nie wywieszajcie białej flagi. Walczcie o nich. Marnotrawni zawsze mogą wrócić. Oni muszą wiedzieć, głęboko w sercu - gdzie mogą wrócić, do kogo mogą wrócić. I że ich nie odrzucimy, że ich z błotem nie zmieszamy. "Miłość cierpliwa jest" - powiada św. Paweł...
Wiecie, co mnie najbardziej boli? Kiedy młodzi, w których się tyle duchowo i fizycznie inwestuje, zaczynają odchodzić, w dalekie strony pogaństwa, diabelskich iluzji, wirtualnych zaświatów. Ma boleć... Dobrze, że boli. "razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża". Znów św. Paweł. Jezusa też bolało, kiedy swe życie ofiarował za ludzi, za nas. Strasznie Go bolało. Ale właśnie w tych ciemnościach bólu Syna, Bóg Ojciec - podnosił swoje dzieci z gleby, oczyszczał je, dawał nowe życie.
Pamiętacie bogatego młodzieńca? Odszedł od Chrystusa zasmucony. Bo Chrystus mu powiedział: "zostaw wszystko i pójdź za Mną"... Młody nie poszedł. Był przywiązany do przyjemności, do bogactw. Poszedł zasmucony: człowiek, który Jezusa rzuca na odstawkę jest dziwnie smutny. Czasami obserwuję młodych: wielu z nich musi się nachlać, wyrzygać, najarać... Rżą wtedy jak konie. Ale w sercu są dziwnie smutni. Jakaś pustka... Młodzieniec odszedł - zasmucony. Porażka duszpasterska Jezusa? Nie... Zwykłe uszanowanie wolnej (i zniewolonej) woli. Szacunek do wolnej (i zniewolonej) decyzji. Jakie były dalsze losy młodzieńca? Nie wiemy. Czy Jezus się poddał i już o niego nie zawalczył? Zawalczył. Ale innym sposobem - na krzyżu...
Walczyć do końca. Chodzić po wodzie i wisieć na krzyżu. Dać się opluć i wygwizdać. A w sercu pozostać mocnym w Panu. I walczyć o młodych do końca... Nawet wbrew ich woli. Woli, która często jest zniewolona i słaba. Ad maiorem Dei Gloriam.... Wszystko na chwałę Pana...
I ksiądz musi się swoje nacierpieć. Ale niech ksiądz nie wywyższa się ponad Mistrza. Niech rodzice nie wywyższają się ponad mistrza. W załamanych i przebitych łzami, nocami nieprzespanymi - rękach, kryje się moc dziwnie Boska. W bólu i cierpieniu - skrywa się "siła fatalna, która zjadaczy chleba w aniołów przerobi" (Juliusz Słowacki). Trzeba się dać przybić z Chrystusem do krzyża. Ech,,, jak my się tego krzyża czasami boimy... A przecież innej drogi nie ma.
O młodych - z sercem zniewolonym - walczyć można tylko na krzyżu... Najpierw modlitwą, na kolanach, z różańcem w ręku (tak na marginesie: ile godzin przed Najświętszym Sakramentem spędzamy my księża, duszpasterze młodych, w intencji kochanej młodzieży?...). Potem konkretem: uchem otwartym i cierpliwym, słowem pełnym szacunku i wyrozumiałości, Słowem Bożym - czasem mocnym i jasnym... bez ściemy, owijania w bawełnę, wreszcie - nauczaniem Kościoła, przystępnym i ludzkim językiem tłumaczonym... To kosztuje.
I dlatego powiadam: na krzyżu trzeba nam o młodych walczyć. Coraz bardziej się o tym przekonuję... Daj mi siłę, Panie... Daj siłę kapłanom, rodzicom i wychowawcom, Panie...
AUTOR: Ks. Rafał J. Sorkowicz SChr
|
| Poprawiony: wtorek, 02 lipca 2013 00:52 |
Menu
Wiadomości
Statystyki








![]() | Dziś | 4288 |
![]() | Wczoraj | 4873 |
![]() | Ten tydzień | 20638 |
![]() | Poprzedni tydzień | 26874 |
![]() | Ten miesiąc | 115524 |
![]() | Poprzedni miesiąc | 138236 |
![]() | Ogólnie | 39008745 |






Pomyślałem sobie wczoraj... że Pan Jezus przegrywa czasami w sercach młodych z jeziorem Miedwie (jest upalnie, więc jedźmy nad wodę, co tam Msza, co tam bł. Jose...), że przegrywa z piwkiem, z grą komputerową, że przegrywa czasami z dziewczyną, albo chłopakiem, że przegrywa z kumplami... i źle pomyślałem. Bo nie przegrywa. To młodzi wtedy przegrywają. Dają się uwieść. I wcale nie Jezusowi. Bóg zwycięża. Jego MOC zwycięża, także w naszych słabościach. Marnotrawienie łaski... to dramat, rozłożony na wiele lat. Dziś jedno wypięcie na Boga, jutro dwa... A Bóg cierpliwie czeka. Oczywiście, kiedy już diabeł dopełnia dzieła i z człowieka robi "bezrozumne" zwierzę, kiedy młody człowiek już przestaje być młody i jest dorosły, odkrywa nagle, że dalej jest chłopcem, lub że dalej jest dziewczynką....








